Nie żyje Piotr Klimczak. Znany restaurator i tancerz restaurator walczył z rakiem trzustki. Pożegnalny wpis jego żony rozrywa serce
Kochał życie, kochał taniec i dobrą kuchnię. Ale przede wszystkim kochał ludzi. Te pasje sprawiły, że Piotr Klimczak stworzył restaurację, która stała się jednym z najpopularniejszych miejsc spotkań w Warszawie. Dwa lata temu poinformował, że zdiagnozowano u niego raka trzustki. Dziś jego żona w poruszającym wpisie przekazała smutną wiadomość o odejściu jej ukochanego męża.

Serdeczny, zawsze uśmiechnięty, zawsze pełen pomysłów. I zawsze chętny, by porozmawiać o swoich pasjach - sztuce, balecie i dobrej kuchni. Tak 41-letniego Piotra Klimczaka wspominają jego znajomi i stali bywalcy JOEL Sharing Concept, jednego z najpopularniejszych lokali w Warszawie. Gościł tam wiele gwiazd, z niektórymi utrzymywał przyjacielskie relacje. W piątek 5 czerwca jego żona Brygida Naumowicz-Klimczak przekazała na Instagramie, że jej ukochany odszedł po dwóch latach walki z chorobą. "Dziś w nocy odszedł nasz ukochany Piotr. Był otoczony miłością bliskich. Spoczywaj w pokoju najdroższy. Kocham Cię na zawsze."
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Gwiazdy żegnają znanego restauratora. "Był w każdej włoskiej piosence"
Na wpis natychmiast zareagowali znajomi restauratora i jego żony. "Piotruś - na zawsze w naszych sercach zostaniesz uśmiechnięty, stylowy, zabawny, z szeroko otwartymi ramionami witający nas w progu Joela. Do zobaczenia. Love" - napisała Maja Bohosiewicz. "Mój Boże. Ciągle chodził mi po głowie od wczoraj. Dziś był w każdej włoskiej piosence… Przeokrutnie mi przykro.. Ściskam najmocniej" - dodała Ola Kwaśniewska. Wyrazy współczucia przekazał też raper Pezet: "Nie ma słów na to. Moje najszczersze kondolencje!". "Kochana dużo miłości Tobie i Waszej rodzinie wysyłam…. przytulam" - wpisała Maja Sablewska.
Piotr Klimczak o swojej chorobie mówił otwarcie. Tuż po tym, jak w latem 2024 roku usłyszał diagnozę, opowiedział o tym na Instagramie. "Zachorowałem, mój świat się trochę zachwiał i w kilka chwil totalnie zmienił. Zdiagnozowano u mnie raka trzustki. Wszystko zaczęło się jakiś miesiąc albo dwa temu, już sam nie wiem. Ból brzucha, potem gastroskopia, pierwsze wyniki, żółtaczka mechaniczna, trzy tygodnie w szpitalu, ostre zapalenie trzustki i wynik wycinka" - napisał.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Restaurator dostał wtedy ogromne wsparcie. Pisał, że mimo niepewności, strachu i bólu czuje też siłę. "Mam jedno główne i bardzo silne przemyślenie. Musiałem w życiu zrobić coś naprawdę dobrze! Ilość wsparcia, ogrom miłości i zrozumienia jakie otrzymuje od Brygidy, mojego brata, bliskich i wszystkich moich przyjaciół jest tym dobrem, które wraca z potrojoną siłą. Nie potrafię tego opisać jak dużo to dla mnie znaczy. Dziękuję!" - wspominał i dodawał, że dzięki bliskim jest "silnie zmotywowany i pozytywnie nastawiony do załatwienia tej sprawy"
W ostatnich miesiącach rzadko wspominał o swojej chorobie, nie relacjonował też, jak wcześniej, pobytów w szpitalu. W jednym z ostatnich postów na Instagramie, opublikowanym 12 kwietnia, wspominał, że pracuje nad nad nowym, wiosennym menu JOEL Sharing Concept. "W tym roku szykujemy coś naprawdę wyjątkowego. Coś, o czym od dawna marzyłem". Szkoda, że swoich kolejnych marzeń już nie spełni.

