Zygmunt Kęstowicz
Fot. KRZYSZTOF WOJDA/REPORTER
WSPOMNIENIE

Aktorem został przez przypadek. Jak wyglądało życie Zygmunta Kęstowicza?

„To anioł, nie człowiek". Dziś obchodziłby setne urodziny

Redakcja VIVA! 24 stycznia 2021 16:03
Zygmunt Kęstowicz
Fot. KRZYSZTOF WOJDA/REPORTER

Artur Barciś mówił o nim: „To anioł, nie człowiek. Serce, łagodność, życzliwość. I wszystko prawdziwe, a nie udawane, nie sztuczne, jak u wielu ludzi. Naturalna dobroć”. Takim go zapamiętano. Zygmunt Kęstowicz był ulubieńcem telewidzów. Dzieci go kochały. Prowadził Piątek z Pankracym, a także program Pora na Telesfora. Przez wiele lat wcielał się w postać Stefana Jabłońskiego w słuchowisku W Jezioranach. Ale w pamięci telewidzów zapisał się także jako wspaniały nestor rodu - Władysław Lubisz z kultowego serialu Klan. Zawsze uśmiechnięty, pomocny, z sercem na dłoni. Jak wyglądało życie Zygmunta Kęstowicza? Dziś obchodziłby setne urodziny. 

Historia Zygmunta Kęstowicza

Zygmunt Kęstowicz urodził się 24 stycznia 1921 roku w Szakach. Swoje dzieciństwo spędził w Postawach. Tam rodzice aktora prowadzili aptekę. ,,Nasza apteka była jedyną w Postawach, mieście liczącym 3 tys. mieszkańców. Mój ojciec był człowiekiem ciekawym, otwartym, lubiano go w całym powiecie, nawet w województwie. Ciągnęli do nas artyści, swego czasu znalazł tu schronienie Piłsudski. Przyjeżdżał jeszcze do nas kilka razy", mówił w jednym z wywiadów.

Początkowo Zygmunt Kęstowicz nie myślał o szkole teatralnej. Zdał maturę w Wilnie i poszedł na studia prawnicze. Spełniał marzenia swojego ojca, który chciał, żeby syn zdobył odpowiednie wykształcenie, nauczył się języków i został dyplomatą.

„Aktorstwo wciąż koło mnie krążyło, chociaż rodzice pragnęli dla mnie kariery prawnika. Duży nacisk kładli na wykształcenie. Od dziecka uczyłem się języków, francuskiego, angielskiego. Miałem studiować najpierw na uniwersytecie w Polsce, potem w akademii w Paryżu”, wspominał w Życiu Warszawy.

Zygmunt Kęstowicz, 1963 rok

Zygmunt Kęstowicz, 1963
Fot. INPLUS/East News

Aktorem został przez przypadek. W związku z wybuchem II wojny światowej musiał przerwać naukę. Zygmunt Kęstowicz rozpoczął pracę jako statysta teatralny w przestawieniu „Królowa przedmieścia”. Na scenie debiutował obok Hanki Ordonówny. Kęstowicz występował w wileńskim teatrze Lutnia. Od tego wszystko się zaczęło.

„Aż ktoś powiedział, że Teatr Lutnia wystawia "Królową przedmieścia" i potrzebni są statyści. Więc poszedłem na tego statystę, bo pomyślałem, że lepsze to niż kopanie torfu czy rąbanie drzew. W sztuce grała między innymi Hanka Ordonówna, a chórzystką była moja przyszła żona , dodał w Głosie Pomorza.

„I nagle okazało się, że było mi pisane aktorstwo. Wszedłem w środowisko, które wcześniej podziwiałem na scenie i w domu, zwierzał się w Życiu Warszawy.

Po zakończeniu wojny wraz ze swoją wielką miłością, żoną Janiną w 1945 roku przyjechał do Polski pociągiem repatriacyjnym. Podróżował wraz z innymi aktorami, m.in. Hanką Bielicką czy z Jerzym Duszyńskim. W Białymstoku aktor kontynuował swoją przygodę z teatrem. Jak podawało Na Żywo, Zygmunt Kęstowicz dostał w tamtym czasie propozycję wystąpienia na akademii ku czci Stalina.

Odmawiając skazałby się na wywiezienie do łagru. Postanowił dokonać samookaleczenia. Oskarżył potem o to sowieckich żołnierzy. Udało się. Po pięciu latach osiedlili się w Warszawie.

Zygmunt Kęstowicz z żoną

Zygmunt Kęstowicz z żoną
Fot. MACIEJ BILLEWICZ/East News


 Zygmunt Kęstowicz współpracował m.in. z teatrem Komedii Lutnia w Wilnie, Teatrem Miejskim w Białymstoku, Dramatycznym w Krakowie, Polskim w Warszawie, Narodowym, Teatrem Komedia czy Teatrem Dramatycznym w Warszawie.

Większość osób kojarzy go z radiowego słuchowiska „W Jezioranach”. Przez 40 lat odgrywał rolę Stefana Jabłońskiego. Został za to odznaczony Orderem Wdzięczności Społeczne. Artur Barciś, który także występował w słuchowisku wspominał go jako niesamowitego człowieka, który zawsze służył dobrą radą i pomagał przełamać strach.

„Pamiętam, jak przyszedłem pierwszy raz na plan. Byłem bardzo stremowany, przestraszony, a pan Kęstowicz od razu mnie przygarnął, zaopiekował się mną. To anioł, nie człowiek. Serce, łagodność, życzliwość. I wszystko prawdziwe, a nie udawane, nie sztuczne, jak u wielu ludzi. Naturalna dobroć”, opowiadał.

I chociaż stworzył wiele ról teatralnych, filmowych i serialowych, to widzowie pokochali go za tę w kultowym Klanie. Zygmunt Kęstowicz grał nestora rodu Lubiczów, Władysława.

Zygmunt Kęstowicz, 1995 rok

Zygmunt Kęstowicz, 1995
Fot. PIOTR LISZKIEWICZ/East News

„Pan Zygmunt był bardzo oddany ekipie i ludziom z nim pracującym . My na planie odczuwaliśmy jego przywiązanie jako ojca i dziadka. Ta rola była mu bardzo bliska, ogromnie ją przeżywał, podobnie jak to, co się działo w serialowej rodzinie”, mówiła Barbara Bursztynowicz.

Zygmunt Kęstowicz miał wielkie serce. Wraz z ukochaną żoną, Janiną nigdy nie doczekali się potomstwa. Aktor swoje życie poświęcił pomocy potrzebującym, chorym maluchom. Założył fundacjędziałającą na rzecz dzieci upośledzonych. Był także aktywnym działaczem Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. 

Zygmunt Kęstowicz zapisał się w sercach młodszych widzów jako prowadzący „Piątek z Pankracym” czy „Pora na Telesfora”. Zygmunt Kęstowicz był człowiekiem z misją. Po latach podkreślał, że Pankracy bardzo pomagał mu nawiązywać kontakt z dziećmi siedzącymi przed telewizorem, a także tymi, które spotykał w szpitalach.

Kazimiera Utrata i Zygmunt Kęstowicz w serialu Klan

Kazimiera Utrata i Zygmunt Kęstowicz, Klan
Fot. East News

„Kiedyś trafiliśmy na list ze szpitala na Bielanach. Dziewczynka po operacji prosi, żeby do niej przyjść z Pankracym. Że bardzo ją boli i że będzie ją mniej bolało, jeżeli przyjdę z Pankracym do niej. Porozumiałem się z Panią Doktor Bibianą Mossakowską i poszedłem! - z mniejszym Pankracym, którego mi na tę wizytę wyszykowała nieodżałowana Lidka Wopaleńska oraz z kilkoma piosenkami, nagranymi na taśmie: "Placki-Pankracki", "Cztery łapy", "Trąba wspaniała"... A ta dziewczynka, do połowy w gipsie i inne dzieci po różnych operacjach, chyba rzeczywiście zapomniały o bólu i o tym że są w szpitalu ”, tłumaczył poruszony Zygmunt Kęstowicz [fragment z książki Zygmunt Kęstowicz na obrotowej scenie życia za Plejada.pl].

Postanowił, że będzie wykorzystywał swoją popularność do czynienia dobra, angażował się w akcje charytatywne. Nie bez powodu został Kawalerem Orderu Uśmiechu.

Pod koniec życia aktor walczył z chorobą. W mediach pojawiały się sprzeczne informacje. Podawano, że zmagał się z nowotworem, niektórzy sugerowali, że walczy z alzheimerem. Zygmunt Kęstowicz zmarł 14 marca 2007 roku. Spoczął na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Miał 86 lat. 

Cytaty i informacje pochodzą z : Na Żywo, Fakt, Plejada, Życie Warszawy, Film Wp.pl

TAGI #Klan

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

KLAUDIA EL DURSI: „Nie myślałam o show-biznesie. Ani o pozowaniu do »Playboya«”, mówi uczestniczka „Top Model” i prowadząca program „Hotel Paradise”. Rektor warszawskiej Akademii Teatralnej WOJCIECH MALAJKAT o przemocy i mobbingu w szkołach artystycznych i o tym, dlaczego nie został… nauczycielem w mazurskim miasteczku. KSIAŻĘ WILLIAM I KSIĄŻĘ HARRY: Koniec braterskiej miłości? Historia MIŁKI RAULIN brzmi jak bajka o odważnej dziewczynie, która dzięki marzeniom zdobyła Koronę Ziemi. W cyklu Extra – na fieście w Andaluzji.