Reklama

To miała być zwykła rozmowa w podcaście, a zamieniła się w jedną z najbardziej intrygujących wypowiedzi ostatnich miesięcy. Robert Bernatowicz, znany z fascynacji zjawiskami niewyjaśnionymi, ujawnił kulisy spotkania z Filipem Chajzerem. To, co powiedział, brzmi jak zapowiedź czegoś, co może wstrząsnąć opinią publiczną.

Robert Bernatowicz ujawnił kulisy rozmowy z Filipem Chajzerem

Robert Bernatowicz nie jest postacią anonimową. Przez lata budował swoją rozpoznawalność jako dziennikarz i twórca programów telewizyjnych, by ostatecznie skręcić w stronę tematów paranormalnych i niewyjaśnionych zjawisk. Dziś uchodzi za jednego z najbardziej charakterystycznych przedstawicieli polskiej ufologii.

To właśnie on pojawił się w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, gdzie został zapytany o swoją działalność i… własną osobowość. Kuba Wojewódzki, jak zwykle bezpośredni, nazwał go nawet „dziwakiem”. Bernatowicz nie zaprzeczył. „Na pewno jestem trochę dziwakiem, moje życie jest dziwne, zajmuję się takimi sprawami. Miałem niedawno spotkanie z naszym wspólnym kolegą, Filipem Chajzerem — jego historia jest taka, że wywali Polskę w powietrze do góry", przyznał bez wahania.

CZYTAJ TEŻ: Aż trudno uwierzyć, przez co przechodził. Teraz Skawiński opowiada o dramatycznym dzieciństwie

Robert Bernatowicz
Robert Bernatowicz Michal Wozniak/DDTVN/East News

To zdanie natychmiast rozpaliło wyobraźnię odbiorców. Co dokładnie miał na myśli? Bernatowicz nie zamierzał jednak ujawniać żadnych szczegółów. Jak relacjonował, jego rozmowa z Chajzerem trwała prawie trzy godziny, a do sieci trafił jedynie fragment, który trwa niespełna godzinę. „Już przekroczyło 600 tys. odsłon, a poszybuje wyżej", podkreślił. Jednocześnie zaznaczył, że najważniejsze treści nie zostały opublikowane. To właśnie one mają mieć największe znaczenie. Nie puścił tego, co najważniejsze", dodał tajemniczo.

Tajemnica śmierci syna Chajzera i jej wpływ na rozmowę

W dalszej części wypowiedzi Bernatowicz nawiązał do jednego z najbardziej bolesnych wydarzeń w życiu Filipa Chajzera, czyli śmierci jego syna w 2015 roku. „Wiecie, co się stało z jego synem? Miał wypadek w 2015 r. Filip chciał się ze mną spotkać, porozmawiać, zapytać dlaczego. Nie miałem czasu, spotkałem się z nim dopiero tydzień temu w jego podcaście. Rozmawialiśmy prawie trzy godziny, puścił z tego niecałą godzinę, już przekroczyło 600 tys. odsłon, a poszybuje wyżej. Nie puścił tego, co najważniejsze. To jest odważny chłopak. Spojrzałem mu w oczy i on może to zrobić, a jak on to zrobi...", wyznał.

Mimo nacisków prowadzących, Bernatowicz nie zdradził szczegółów. Wyraźnie podkreślił granice, których nie zamierza przekraczać. „Nie mogę tego powiedzieć, bo to są bardzo intymne rzeczy związane ze śmiercią jego syna", zaznaczył. Dodał jednak coś, co tylko podsyciło atmosferę tajemnicy: „Rzeczy, które można zmierzyć, można dotknąć", skwitował.

CZYTAJ TEŻ: Dopiero teraz Steczkowska ujawnia prawdę i opowiada o konflikcie z siostrą. Mówi o ważnej decyzji, którą musiała podjąć

Filip Chajzer
Filip Chajzer Tadeusz Wypych/REPORTER

Authors

Reklama
Reklama
Reklama