Złożyli mu wyjątkowy hołd. Synowie Michaela Jacksona pojawili się na premierze filmu o ojcu. U ich boku zabrakło jednej osoby
Premiera filmu „Michael” w Berlinie zamieniła się w wydarzenie pełne emocji i niedopowiedzeń. Na czerwonym dywanie pojawili się Prince i Bigi Jacksonowie, przyciągając spojrzenia fanów i mediów. Jedna osoba była jednak wyraźnie nieobecna.

Premiera filmu „Michael” w Berlinie przyciągnęła uwagę fanów na całym świecie i zamieniła się w wydarzenie pełne emocji. Na czerwonym dywanie pojawili się Prince i Bigi Jacksonowie, oddając hołd ojcu stylizacjami inspirowanymi jego ikoną. Zabrakło jednak Paris Jackson, która nie tylko nie przyszła, ale otwarcie odcięła się od produkcji.
Synowie Michaela Jacksona na premierze filmu „Michael” w Berlinie
Berlin stał się miejscem wyjątkowego wydarzenia dla fanów króla popu. To właśnie tam, 10 kwietnia odbyła się premiera filmu „Michael”, który od początku budzi ogromne zainteresowanie. Na czerwonym dywanie pojawili się Prince Jackson oraz Bigi (Blanket) Jackson – synowie legendarnego artysty. Nie zabrakło też pozostałych członków klanu.
Wśród gości pojawili się bracia Michaela Jacksona — Jackie, Jermaine i Marlon. Uwagę przyciągnęła również młodsza generacja. Na miejscu obecni byli synowie Jermaine’a – Jermajesty oraz Jafaar.
Ich obecność nie była przypadkowa. Ale to Prince i Bigi stanęli w centrum uwagi, reprezentując rodzinę podczas jednego z najważniejszych momentów związanych z produkcją. Wydarzenie przyciągnęło tłumy i wywołało falę komentarzy.

Prince i Bigi Jacksonowie razem w świetle reflektorów
Synowie Michaela Jacksona rzadko pojawiają się razem, i właśnie dlatego ten moment przyciągnął aż tyle uwagi. Prince i Bigi Jacksonowie zdecydowali się wspólnie stanąć w blasku fleszy podczas berlińskiej premiery filmu dokumentalnego o swoim ojcu. To jednak nie była zwykła obecność. Ich stylizacje mówiły więcej niż słowa. Subtelne, ale wyraźne nawiązania do ikonicznych looków Michaela sprawiły, że trudno było oderwać wzrok. To nie tylko hołd, ale też świadoma gra wizerunkiem: elegancka, dopracowana i pełna emocji.
Prince postawił na klasykę z mocnym, scenicznym twistem. 29-letni syn króla popu pojawił się w czarnym garniturze zestawionym z czerwoną koszulą i czarnym krawatem – stylizacji, która natychmiast przywołała skojarzenia z legendarnym występem Michaela Jacksona do piosenki „Dangerous”. To był look pełen charakteru, wyraźny i świadomy. Bigi poszedł w bardziej symboliczny kierunek. 24-latek wybrał czarną marynarkę ozdobioną złotym pasem, koroną i opaską, z którymi kojarzył się król popu.
Razem stworzyli obraz dopracowany w każdym detalu – stylowy hołd, który wybrzmiał bez słów, ale z ogromną siłą przekazu. Ale ich obecność kontrastowała jednak z wyraźnym brakiem jednej osoby.


Paris Jackson odcina się od filmu o ojcu
Największe poruszenie wywołała nieobecność Paris Jackson, a także La Yoyi i Janet Jackson. W emocjonalnym tonie, już dużo wcześniej, Paris zwróciła się do opinii publicznej, nie kryjąc frustracji. Odcięła się od produkcji filmu, krytykując nieścisłości scenariusza i jednocześnie dementując pojawiające się doniesienia o swoim rzekomym udziale.
„Nie opowiadajcie ludziom, że byłam pomocna na planie filmu, z którym nie miałam absolutnie nic wspólnego. To naprawdę dziwne”, mówiła w 2025 roku. I choć przekazała swoje uwagi dotyczące scenariusza, zostały one całkowicie zignorowane. Jej komentarz był krótki, ale niezwykle wymowny: „Nie mój cyrk, nie moje małpy. Niech Bóg błogosławi i powodzenia”.
Sprawdź też: Córka Michaela Jacksona kończy dziś 28 lat. Dopiero po czasie wyznała, jakim ojcem był król popu
Produkcja zatytułowana „Michael”, opowiadająca o życiu jednego z największych artystów w historii muzyki, pierwotnie miała zadebiutować w kinach w 2025 roku, ale datę przesunięto, co tylko podsyciło ciekawość fanów na całym świecie. Ostatecznie jednak długo wyczekiwany moment nadszedł. Film trafi do widzów 22 kwietnia 2026 r.
