Zbigniew Religa, Anna Religa
Fot. Piotr Fotek/reporter
niezwyKŁE HISTORIE

Zbigniew Religa i Anna Religa kochali się na zabój, ale to nie była miłość od pierwszego wejrzenia

Poznali się na studiach medycznych, a reszta? To już historia...

Gabriela Czernecka 2 września 2021 15:08
Zbigniew Religa, Anna Religa
Fot. Piotr Fotek/reporter

On nazywany był Geniuszem serca. Ona żoną człowieka, który za życia stał się legendą. To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale miłość, która trwała pięćdziesiąt lat. Rozdzieliła ją śmierć. Oto niezwykła historia Zbigniewa Religi jego ukochanej żony, Anny Wajszczuk-Religi.

Zbigniew Religa i Anna Religa: to nie była miłość od pierwszego wejrzenia

Poznali się na studiach medycznych. Zbigniewa Religę i Annę Wajszczuk połączyła wspólna pasja, ale to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. „Jak to studenci spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu. Do pewnego momentu w dużej grupie, a potem coraz bardziej we dwoje. Na dobre poznaliśmy się właściwie na drugim roku studiów, a od trzeciego, jak to się wtedy mówiło, zaczęliśmy ze sobą chodzić, choć jeszcze oddzielnie wyjeżdżaliśmy na wakacje”, wyznała w rozmowie z Faktem w 2014 roku Anna Wajszczuk-Religa, żona Zbigniewa Religi.  

Zobacz: Historia tworzyła się na naszych oczach. 29 lat temu Zbigniew Religa dokonał przeszczepuserca

Zbigniew Religa Anna Religa
Fot. Marek Nelken / Studio69 / Forum

Mieli jednak odmienne podejście do medycyny. Działali na różnych polach - ona w teorii, on wśród studentów. „Mówił, że jestem zdolniejsza, bo nigdy nie miałam problemów z zaliczaniem egzaminów czy kolokwiów, a niewiele czasu spędzałam na uczelni”, mówi w rozmowie z Agnieszką Nabrdalik na potrzeby książki Dzisiaj rozmawiamy o Pani. Zostali parą, ale nie myśleli o ślubie. Gdy Anna Wajszczuk wyjechała na kilka miesięcy na staż do Francji, oboje mocno za sobą tęsknili, a telefony i listy okazały się być niewystarczające. Po jej powrocie podjęli decyzję o ślubie. Ona zdecydowała, że pozostanie przy dwóch nazwiskach: „tak zdecydowałam podczas podpisywaniu aktu ślubu. Wcześniej nigdy ze Zbyszkiem o tym nie rozmawialiśmy”, zdradziła w jednym z wywiadów. Na obrączkach wygrawerowali datę ślubu: 20 października 1963 roku, ale wspólne życie zaczęli... osobno.

Historia miłości Anny i Zbigniewa Religi

Od początku byli jednak w rozjazdach, bo pracowali w różnych miejscach. Mimo to udało się im założyć rodzinę. W 1963 roku na świat przyszła córka pary, Małgosia, a cztery lata później syn Grzegorz. To żona była dla niego wsparciem w trudnych chwilach, ale właściwie byli bardziej osobno niż razem: „O naszej rozłące w dużej mierze decydowały niezależne od nas sytuacje”, wyznała.  Bo mimo wspólnie spędzonych chwil, Zbigniew Religa to pacjentów stawiał na pierwszym miejscu. To było dla niego wręcz poczucie obowiązku. Gdy zaczął pracę w Zabrzu, żona często go odwiedzała: „Mąż nie opowiadał za dużo, najważniejsze było dla niego, że ktoś jest obok. Że jest herbata, pościelone łóżko, ktoś mówi: "Połóż się". Mógł spokojnie zasnąć”, mówiła o tym wizytach w rozmowie z gazeta.pl

Zobacz także: Geniusz od serca - profesor Zbigniew Religa odszedł dokładnie 12 lat temu...

Czas spędzony w Zabrzu był dla nich obojga wyzwaniem. Żona Zbigniewa Religi nazywa go najgorszym okresem w życiu: „Były momenty krytyczne, gdy mąż kompletnie się załamywał. W klinice widzieli, że jak coś się z nim dzieje, to trzeba mnie wezwać i następnego dnia będzie spokój. Psychologicznie to było proste: przyjeżdżała bliska osoba, której można wyjawić wszystkie swoje żale, pretensje, problemy, nie odgrywając tego mocnego. To błyskawicznie rozładowywało całą sytuację”, wyznała Agnieszce Nabrdalik.  W jednym z wywiadów przyznała, że tylko przy niej mógł okazać słabość: „Inaczej mógł być pijany, mógł być wściekły, ale mimo wszystko musiał być silny i musiał decydować. Przy pomnie mógł powiedzieć wszystko”, powiedziała.

Choć oboje intensywnie pracowali, znajdowali czas na przyjemności, jaką były dla nich podróże: „staraliśmy się zwiedzać. A później właściwie były dwa miejsca, gdzie jeździliśmy, żeby już wyłącznie odpoczywać. Pomijam działkę nad Bugiem. Pierwszym było Pojezierze Zachodnie w okolicach Drawska. Mimo że to dość daleko, jeździliśmy tam kilka razy do roku. A drugim miejscem była Afryka. Zaczęło się od Wysp Zielonego Przylądka, a potem Zimbabwe, Afryka Południowa, Mauritius”, wyznała w rozmowie z Faktem.

Zbigniew Religa z żoną
Fot. MARIUSZ GRZELAK/East News

Zbigniew Religa na pewnym etapie życia zaczął zajmować się polityką, w ten sposób chciał robić duże zmiany w służbie zdrowia, systemie, który zna od podszewki: „Wiedział na pewno, jak służba zdrowia nie powinna wyglądać. Gdy został ministrem, było przygotowanych kilka ustaw, które miały zmienić służbę zdrowia. Czas ministrowania był jednak bardzo krótki, bo to były niepełne dwa lata (…). Ponieważ nie posiadał silnego zaplecza partyjnego, uważałam, że nie będzie miał większych szans na przeprowadzenie wielu rzeczy. Ale kibicowałam mu w tym sensie, że widziałam jego zaangażowanie. Wierzyłam, że przy takim jego zdecydowaniu może coś z tego wyjść”, wyjawiła żona Religi Faktowi

Choroba Zbigniewa Religi - ostatnie dni życia

W 2003 roku Zbigniew Religa zaczął chorować. Początkowo podejrzewano nowotwór nerki lub pęcherza: „Stwierdził, że nie będzie się oszczędzał, nie będzie się zastanawiał, co mu wolno, a czego nie, bo i tak ma nie więcej niż pięć , siedem lat życia. Okazało się, że trafił w mniejszą liczbę”, wyznała. W końcu pojawiła się diagnoza - rak płuc. Oboje wiedzieli, że rokowania są złe. Szybko pojawiły się przerzuty, najpierw do nadnerczy, później do mózgu.

Zobacz także: 7. rocznica śmierci Zbigniewa Religi. „Geniusz od serca i normalny ojciec”. Rozmowa z synem profesora

Po naświetlaniach zdecydowali się odbyć podróż sentymentalna sprzed lat - wyjechali na Rodos, a później do Stanów Zjednoczonych. Zwiedzili Atlantic City, później Detroit, ale słynny kardiolog zaczął się źle czuć. Wrócili do Warszawy, gdzie dwa miesiące później zrobiono resekcję nerki i połowy wątroby. W styczniu jeszcze pojawił się na komisji sejmowej. Dwa miesiące później był już w fatalnym stanie. Zbigniew Religia wiedział, że wszystko zbliża się ku końcowi. „Zbyszek powiedział: „Zobaczysz, jak mnie zabraknie, to będzie ci bardzo ciężko”. Myślę, że zdawał sobie sprawę, że jest dla mnie wielkim wsparciem, pod wieloma względami - psychicznym, finansowym, że jego pozycja w środowisku lekarzy i polityków też nam pomagała. W szafce nocnej w jego pokoju znaleźliśmy testament z jednym zdaniem: „wszystkie rzeczy zapisuje żonie”, wyznała Agnieszce Nabrdalik. 

Jakiś czas temu Anna Religa mówiła: „Brak osoby jest odczuwalny cały czas. Mimo upływu lat wciąż łapię się na tym, że chcę zadzwonić do męża, coś mu powiedzieć. Sama obecność jest najważniejsza. Tęsknię i za wspólnym wyjazdem, i za wspólnym mieszkaniem. Za wszystkim”. Po ukochanym mężu zostało jej kilka pamiątek - największą i najważniejszą z nich jest Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii.

Zobacz również: Produkcja filmu Bogowie mogła się nie udać. Piotr Woźniak-Starak skrywał pewną tajemnicę...

W 2014 roku na podstawie historii życia Zbigniewa Religi powstał film Bogowie, w reżyserii Łukasza Palkowskiego. W rolę Zbigniewa Religi wcielił się Tomasz Kot. To był film, który wzbudził u Anny Religi masę wspomnień, ale przede wszystkim uświadomił jej jedno: „Dopiero po obejrzeniu Bogów zdałam sobie sprawę z tego, że mój mąż jest legendą. Pewnie autorzy filmu myślą inaczej, ale moim zdaniem jego powodzenia to w dużej mierze zasługa osobowości Zbyszka - jego ambicji, uporu, ciężkiej pracy i charyzmy”.  

Zbigniew Religa żona
Fot. AKPA/kurnikowski

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EDYTA PAZURA o dorastaniu w Nowej Hucie, macierzyństwie, odwadze i miłości silniejszej niż wszystko. Wybitny kardiochirurg GRZEGORZ RELIGA mierzy się z legendą ojca – Zbigniewa Religi. Charyzmatyczna wokalistka SINÉAD O’CONNOR jednym czynem przekreśliła swoje życie i karierę. Co się kryło za jej upadkiem? JOANNA DARK nagrała płytę „Osiecka / Przybora – Ale Jazz!”. Dlaczego właśnie Osiecka? PIOTR CZAYKOWSKI życiowe przypadki ulubionego modela Armaniego. W cyklu PODRÓŻE Malediwy – wyspy, które mogą zniknąć z powierzchni Ziemi.