Zapadł wyrok, na który czekała cała Norwegia. Syn księżnej Mette-Marit skazany! Znamy szczegóły
Nazwisko Mariusa Borga Hoiby'ego od miesięcy nie znikało z nagłówków. Teraz w jego sprawie zapadło rozstrzygnięcie. Sąd w Oslo wydał wyrok wobec syna księżnej Mette-Marit, zamykając kolejny etap procesu, który śledziła cała Norwegia.

Oczy całej Norwegii były zwrócone na Oslo, gdy zapadał wyrok w sprawie Mariusa Borga Hoiby'ego. Sąd skazał syna księżnej Mette-Marit na cztery lata więzienia, jednocześnie uniewinniając go od dwóch zarzutów gwałtu. Rozstrzygnięcie błyskawicznie wywołało lawinę komentarzy i ponownie skierowało uwagę mediów na jedną z najgłośniejszych spraw ostatnich miesięcy.
O co oskarżono syna księżnej Mette-Marit? Sprawa obejmowała 40 przestępstw
Ta sprawa nie schodziła z czołówek norweskich mediów. W centrum zainteresowania znalazł się Marius Borg Hoiby, syn księżnej Mette-Marit, wobec którego prokuratura sformułowała łącznie 40 zarzutów. Śledczy zarzucali mu między innymi stosowanie przemocy wobec byłych partnerek, kierowanie gróźb oraz nagrywanie czynności bez zgody osób, których miały one dotyczyć.
W trakcie postępowania szczególną uwagę opinii publicznej przyciągnął również wątek wydarzeń z sierpnia 2024 r. Z ustaleń śledczych wynikało, że 20-letnia kobieta miała paść ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej. Sprawa odbiła się szerokim echem, zwłaszcza że poszkodowana trafiła do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu.
Choć Marius Borg Hoiby nie przyznał się do zarzutów związanych z czterema gwałtami, w toku postępowania częściowo potwierdził część oskarżeń dotyczących przemocy. To właśnie te okoliczności sprawiły, że proces był przez wiele miesięcy jednym z najgłośniej komentowanych tematów w Norwegii.
Czytaj też: Syn Mette-Marit nagle trafił do szpitala. Powód owiany jest tajemnicą

Marius Borg Hoiby skazany. Sąd w Oslo wydał głośny wyrok
W Oslo zapadł wyrok, który od miesięcy wywoływał ogromne emocje nie tylko w mediach, ale i w całej Norwegii. Marius Borg Hoiby, syn księżnej Mette-Marit i pasierb księcia koronnego Haakona, został skazany na cztery lata więzienia. Co znamienne, 29-latek nie pojawił się podczas ogłoszenia orzeczenia. Powodem miały być problemy zdrowotne.
Sąd Okręgowy uznał Hoiby'ego za winnego szeregu przestępstw popełnionych wobec kilku kobiet. Wśród czynów, które znalazły odzwierciedlenie w wyroku, wymieniono między innymi przemoc wobec byłej partnerki Nory Haukland. 29-latek został również uznany za winnego dwóch przestępstw se**ualnych.
Nie wszystkie zarzuty zostały jednak podtrzymane. Sąd uniewinnił 29-latka od dwóch zarzutów gwałtu oraz związanych z nimi roszczeń odszkodowawczych.
Tym samym dobiegł końca kolejny etap procesu, który przez wiele miesięcy pozostawał jednym z najgłośniejszych tematów w kraju. Uwagę opinii publicznej przyciągały nie tylko same zarzuty, ale również fakt, że na ławie oskarżonych zasiadł człowiek od lat kojarzony z norweską rodziną królewską. Syn księżnej Mette-Marit i pasierb przyszłego monarchy znalazł się w centrum sprawy, o której mówiła cała Norwegia.
Sprawdź też: Dramatyczny zwrot w sprawie Mette-Marit. To dlatego przyszła królowa Norwegii trafiła na specjalną listę

