Zagrała Anię w "Daleko od szosy", a potem zniknęła z ekranów. Co dziś robi Irena Szewczyk?
Fot. Jerzy Troszczynski / Forum
Z ŻYCIA GWIAZD

Zagrała Anię w "Daleko od szosy" i zniknęła z show-biznesu. Co dziś robi Irena Szewczyk? 

Wraz z Krzysztofem Stroińskim stworzyli niezapomniany duet w "Daleko od szosy"

Dorota Falkowska 3 września 2022 08:43
Zagrała Anię w "Daleko od szosy", a potem zniknęła z ekranów. Co dziś robi Irena Szewczyk?
Fot. Jerzy Troszczynski / Forum

Gdy pojawiła się na ekranie u boku Krzysztofa Stroińskiego, zrobiła furorę wśród telewidzów. To m.in. dzięki ich duetowi serial "Daleko od szosy" zyskał tak dużą popularność w latach 70. Irena Szewczyk wcieliła się w nim w rolę Anny Popławskiej, pięknej studentki z dużego miasta, o której serce walczył serialowy Leszek. Po tym występie wróżono aktorce wielką karierę, ale słuch o niej zaginął. Co się z nią stało i co dzisiaj robi? 

Irena Szewczyk: droga do kariery aktorskiej

Irena Szewczyk przyszła na świat 5 grudnia 1947 w Łodzi. W 1975 roku została absolwentką Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Jeszcze przed ukończeniem studiów miała na swoim koncie debiut filmowy. Pojawiła się m.in. w produkcjach "Rzeczpospolita babska" i "Milion za Laurę". Szansa na zagranie Ani w "Daleko od szosy" przyszła w 1976 roku, tuż po uzyskaniu dyplomu. Wchodząca dopiero co w świat show-biznesu aktorka nie mogła narzekać na brak propozycji filmowych, ale mimo to od pracy przed kamerami aktorka zdecydowanie wolała teatr. Na początku pojawiała się na scenie Teatru Nowego w Łodzi, a po sukcesie "Daleko od szosy" można ją było oglądać w  Teatrach Komedia oraz Dramatycznym w Warszawie. 

Zobacz też: Rola Leszka z Daleko od szosy go zaszufladkowała? Tak dziś wygląda życie Krzysztofa Stroińskiego 

Irena Szewczyk: "Daleko od szosy" uczyniło ją sławną

"Daleko od szosy" to do dziś bardzo chętnie oglądana produkcja wśród polskich widzów. Stacje wciąż nie rezygnują z emitowania serialu o perypetiach Leszka Góreckiego, sympatycznego, wiejskiego chłopaka, który za pracą i lepszym życiem wyprowadził się do dużego miasta. Kiedy poznaje Annę, dziewczynę z dobrego domu, graną przez Irenę Szewczyk, zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Widzowie kibicowali temu związkowi przez wszystkie odcinki, bowiem o relację z Anią serialowy Leszek musiał zawalczyć. "On musi się wspinać na palce po to, co u nas leży na podłodze" - powiedziała o nim Ania w rozmowie z rodzicami. Ta wypowiedź jest jedną z najbardziej zapamiętanych kwestii w całym serialu i stanowi bardzo trafną metaforę życia postaci granej przez Krzysztofa Stroińskiego. 

Co ciekawe, historia miłości studentki z dobrego domu i prostego chłopaka ze wsi nie była wymyślona na potrzeby serialu, bo wydarzyła się naprawdę. Nazwiska bohaterów zostały zmienione, ale imiona postaci zachowano w filmie. Prawdziwy Leszek, który uczył się w łódzkim technikum dla pracujących, opisał swoją historię na siedmiu stronach wypracowania i wręczył go Henrykowi Czarneckiemu, nauczycielowi filologii polskiej. Profesor podsunął opowiadanie reżyserowi Zbigniewowi Chmielewskiemu, który z entuzjazmem zabrał się do filmowania tej historii. 

Sukces serialu sprawił, że aktorzy grający główne role, zaczęli być rozpoznawani na ulicach. Krzysztof Stroiński jeszcze długo po wyemitowaniu serialu słyszał, jak wołano za nim "Leszek!". Co do samej Ireny Szewczyk, poziom popularności ją zaskoczył i do dziś do końca nie wiadomo, czy może też nie przytłoczył. "Cieszyłam się, że to serial. Wszystko wydarzyło się w ciągu zaledwie kilku miesięcy, od stycznia do lipca. Najbardziej bałam się trzeciego odcinka. Był to bowiem moment, w którym zaczynałam konkurować z Bronką, a do niej widzowie się przyzwyczaili..." – mówiła Irena Szewczyk (cytat za kultura.onet.pl). Bronka była dziewczyną ze wsi, również zakochaną w Leszku. W tę postać wspaniale wcieliła się Sławomira Łozińska. 

Sławomira Łozińska i Krzysztof Stroiński

Zagrała Anię w
Fot. INPLUS/East News

Okazało się, że obawy Ireny Szewczyk były bezpodstawne, ponieważ podbiła ona serca widzów rolą serdecznej i zaradnej Ani. Mogło się wtedy wydawać, że polska branża filmowa stoi przed nią otworem. Po sukcesie "Daleko od szosy" aktorka pojawiła się jeszcze w kilku produkcjach: w 1978 r. w jednym z odcinków "Śladu na ziemi", w 1979 r. – w "Hotelu klasy lux". Jednak zdecydowanie od występowania przed kamerą, wolała teatr i tam też można było ją spotkać zdecydowanie częściej. W 1979 roku Szewczyk wyprowadziła się do Warszawy, gdzie grywała na scenach dwóch teatrów. Po pięciu latach wróciła na łódzką scenę teatralną. 

Nie wiadomo, co się wówczas dokładnie wydarzyło w życiu aktorki, czy to zwątpienie w swój zawód, czy po prostu zwyczajna chęć zmiana ścieżki kariery, ale w 1994 roku Irena Szewczyk zakończyła pracę aktorską. 

Czytaj także: Sławomira Łozińska o śmierci syna: „Nie walczyłam o siebie”. Ta rana wciąż się nie zagoiła

Irena Szewczyk: jak dziś wygląda jej życie?

"Boję się tego, co będzie za tydzień, miesiąc. A Ania jest dzielna. Podejmuje niełatwą decyzję, chociaż wie, że może liczyć tylko na siebie i Leszka", miała powiedzieć aktorka dla WP Teleshow. 

Nie można jednak odmówić Irenie Szewczyk odwagi w poszukiwaniu swojej drogi. Po tym, jak rzuciła aktorstwo, całkowicie zmieniła swoje życie i skupiła się na dalszej edukacji. Zdała na drugi kierunek studiów — pedagogikę na Uniwersytecie Łódzkim, a następnie dalej rozwijała swoją naukową karierę. Dzisiaj Irena Szewczyk jest pracownikiem naukowym. Jako profesor nadzwyczajny na Wydziale Nauki o Wychowaniu szkoli kolejne pokolenia studentów, wykorzystując przy tym wiedzę zdobytą w szkole aktorskiej. Jak można przeczytać na stronie Uniwersytetu Łódzkiego, 74-latka prowadzi między innymi zajęcia z emisji głosu, edukacji teatralnej z metodyką, a także metodyki działań teatralnych w pracy z małym dzieckiem.

Czytaj także: Danuta Kowalska i Czesław Lang wydawali się dla siebie stworzeni. Co poszło nie tak?

Irena Szewczyk w "Hotel klasy lux"

Zagrała Anię w
Fot. INPLUS/East News

Irena Szewczyk: życie prywatne, mąż

Perypetie miłosne serialowej Ani zbiegły się z prawdziwymi wydarzeniami w życiu Ireny Szewczyk. "Mój prywatny ślub odbył się na tydzień przed filmowym" - zdradziła w jednym z wywiadów (cytat za teleshow.wp.pl). 

Aktorka w 1976 roku poślubiła realizatora filmowego i operatora Krzysztofa Bobrowskiego. Poznali się jako studenci, planowali wspólną przyszłość, ale nie udało się. Jak donosiły media, para rozwiodła się, a Bobrowski wyemigrował do Stanów Zjednoczonych.  

Źródła: plejada.pl, kultura.onet.pl, teleshow.wp.pl

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARIA DĘBSKA ma 31 lat i na koncie wiele wspaniałych ról. Nam opowiada o tym, dlaczego nie została pianistką, gdzie najlepiej łapie dystans i za co kocha podróże. AGATA WĄTRÓBSKA I JANUSZ CHABIOR w dowcipnej i pełnej czułości rozmowie o swoim związku, ukochanych psach i magii małżeńskiej obrączki. MOHAMED AL-FAYED: egipski miliarder, właściciel paryskiego Ritza, ojciec kochanka księżnej Diany, bohater „The Crown”. Kim jest naprawdę? KASPER BAJON: scenarzysta, pisarz, reżyser. Fachu filmowego uczył się od swojego ojca, reżysera Filipa Bajona. Czy dziś słucha jego uwag?