Reklama

Kaja Paschalska, znana widzom jako Ola Lubicz z serialu „Klan”, świętuje 40. urodziny. Aktorka opublikowała na Instagramie zdjęcie z wymownym podpisem „Hello 40!”, które natychmiast przyciągnęło uwagę fanów. Internauci nie kryją zachwytu i wprost piszą: „Niemożliwe!”.

Kaja Paschalska 40. urodziny. „Hello 40!” na Instagramie

Kaja Paschalska od ponad dwóch dekad nie schodzi z medialnego świecznika. Dla wielu widzów na zawsze pozostanie Olą Lubicz — jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. 25 lutego 2026 r. aktorka obchodzi 40. urodziny.

Z tej okazji Kaja Paschalska 40. urodziny postanowiła uczcić w mediach społecznościowych. Na swoim profilu na Instagramie opublikowała nowe zdjęcie, które natychmiast przyciągnęło uwagę internautów. Aktorka pozuje na łóżku, z uniesioną nogą. Fotografia emanuje pozytywną energią i zmysłowością, a na jej twarzy widać szczery uśmiech. Całość opatrzyła krótkim, ale wymownym podpisem: „Hello 40!”.

Wpis szybko stał się tematem licznych komentarzy. Internauci nie przeszli obok jubileuszowej publikacji obojętnie.

ZOBACZ TEŻ: Nie ukrywa szczęścia, miłość ją uskrzydla. Gwiazda „Klanu” zaręczyła się! Kaja Paschalska pokazała romantyczne kadry z ukochanym

Od 1997 r. w „Klanie”. Ola Lubicz, którą zna cała Polska

Kaja Paschalska od 1997 r. związana jest z serialem „Klan”. To właśnie rola Oli Lubicz przyniosła jej ogólnopolską rozpoznawalność. Przez lata stała się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci produkcji, a widzowie śledzili jej losy na przestrzeni kolejnych sezonów.

Choć aktorka próbowała swoich sił również jako wokalistka i wydawała solowe albumy, dla większości Polaków wciąż pozostaje przede wszystkim serialową Olą Lubicz. Jej wizerunek na stałe wpisał się w historię polskiej telewizji.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że Paschalska od lat cieszy się niesłabnącą sympatią widzów. Regularnie utrzymuje kontakt z fanami, dzieląc się z nimi zarówno zawodowymi, jak i prywatnymi momentami ze swojego życia.

Ponad 60 tys. obserwujących i lawina komentarzy

Aktywność w mediach społecznościowych jest ważnym elementem jej kontaktu z odbiorcami. Profil Kaji Paschalskiej na Instagramie obserwuje ponad 60 tys. internautów. To właśnie tam pojawiło się jubileuszowe zdjęcie z okazji 40. urodzin.

Post błyskawicznie wywołał lawinę reakcji. Sekcja komentarzy wypełniła się życzeniami i komplementami. Fani podkreślali nie tylko urodę aktorki, ale także fakt, że trudno im uwierzyć w jej wiek.

CZYTAJ TEŻ: Gdy jej kariera muzyczna runęła, pomógł jej stanąć na nogi. Kaja Paschalska długo ukrywała związek ze znanym raperem

Kaja Paschalska
Kaja Paschalska Jacek Kurnikowski/AKPA

Wśród komentarzy pojawiły się słowa: „Jaka piękna. Wszystkiego, co najlepsze!”, „Ale pięknie, zachwycasz!”, „40. to nowe 20. Zdrowia!”, „Niesamowite, dopiero byłaś małą Olą z »Klanu«, który oglądałem często, wracając z zajęć na studiach, a teraz jesteś piękną kobietą o wspaniałym uśmiechu i szczerze — myślałem, że masz ze 35 lat dopiero”, a także: „Niemożliwe! Wciąż jesteś najmłodsza z rodzeństwa”.

Te reakcje pokazują, jak silne emocje wzbudza jubileusz aktorki wśród widzów, którzy pamiętają ją jeszcze z pierwszych lat emisji „Klanu”.

Fani nie dowierzają: „Niemożliwe!”

Kaja Paschalska 40. urodziny świętuje w wyjątkowym momencie swojej kariery. Od ponad dwóch dekad obecna w serialu „Klan”, wciąż pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy produkcji. Jubileuszowy wpis z hasłem „Hello 40!” stał się symbolicznym podsumowaniem kolejnego etapu jej życia.

Internauci nie kryją zaskoczenia i podziwu. W komentarzach powtarza się niedowierzanie związane z tym, że aktorka skończyła właśnie 40 lat. Dla wielu wciąż jest „małą Olą” z pierwszych odcinków serialu.

Jedno jest pewne — jubileusz Kaji Paschalskiej nie przeszedł bez echa. Zdjęcie opublikowane na Instagramie przyciągnęło uwagę tysięcy obserwujących i ponownie przypomniało, jak silną pozycję w polskim show-biznesie zajmuje aktorka związana z „Klanem” od 1997 r.

Kaja Paschalska o macierzyństwie

Aktorka zaskoczyła również wyznaniem na temat posiadania dzieci. Na takie słowa jeszcze się nie zdobyła.

"Jak wiele kobiet byłam zaprogramowana na to, że rodzina, mąż i dzieci to jest to ostateczne poczucie bezpieczeństwa, spełnienia, coś do odhaczenia, normalna kolej rzeczy. Były takie momenty w moim życiu, że bardzo chciałam mieć dzieci, ale dobrze, że nic z tego nie wyszło, bo trauma pokoleniowa ciągnęłaby się dalej" — wyznała w rozmowie cytowanej przez tygodnik "Wprost".

Źródło: Instagram, Plejada, WPROST

Reklama
Reklama
Reklama