Wszyscy myśleli, że byli najlepszymi przyjaciółmi. Piasecki zaskoczył wyznaniem o Januszu Rewińskim
Krzysztof Piasecki i Janusz Rewiński przez lata uchodzili za jeden z najbardziej charakterystycznych duetów polskiej satyry. Widzowie pamiętają ich z programów telewizyjnych i kabaretowych, ale to, co działo się poza kamerami, było o wiele bardziej złożone.

Krzysztof Piasecki i Janusz Rewiński to nazwiska, które przez dekady pojawiały się obok siebie na polskich scenach kabaretowych i w telewizji. Rewiński, znany m.in. z kultowej roli "Siary" w komedii Kiler, i Piasecki, barwny satyryk z wyjątkowym poczuciem humoru, stworzyli duet, który rozbawiał publiczność przez lata.
Razem prowadzili popularne programy takie jak Ale plama, który przez wiele sezonów komentował z przymrużeniem oka bieżące wydarzenia. Widzowie kochali ich interakcje, dowcip i dynamikę — i choć ich telewizyjna chemia była ewidentna, życie poza kamerami bywało bardziej skomplikowane.
Janusz Rewiński i Krzysztof Piasecki byli uznawani za przyjaciół
Na początku 2026 roku ukazała się biografia Janusza Rewińskiego Siara. I nic nie jest jasne, autorstwa Beaty Biały, w której pojawiły się sugestie, że obaj satyrycy byli nie tylko partnerami scenicznymi, ale też bliskimi przyjaciółmi. Jednak Piasecki postanowił zabrać głos i… nieco skorygować ten obraz.
We wpisie na Facebooku Piasecki jasno dał do zrozumienia, że choć darzył Rewińskiego ogromnym szacunkiem i serdecznością, to nie uważał siebie za jego "przyjaciela" w tradycyjnym sensie. Twierdzi, że jego własne pojmowanie tego słowa różni się od tego, co ludzie często wyobrażają sobie o relacji między bliskimi współpracownikami.
- TYLKO NA VIVA.PL: Szczerze wyznanie Oliwii Bieniuk. Po szkole filmowej zderzyła się z rzeczywistością: „Uczę się cierpliwości"

Krzysztof Piasecki gorzko skomentował słowa w biografii Janusza Rewińskiego
Artysta dał do zrozumienia, że określenie "najlepszy przyjaciel" jest dla niego pojęciem bardzo poważnym i zobowiązującym. W jego odczuciu relacja z Rewińskim była ważna, pełna wspólnych doświadczeń scenicznych i zawodowych, ale nie spełniała definicji przyjaźni w jej najbardziej intymnym, osobistym wymiarze.
"Tydzień temu ukazała się pierwsza książka o Januszu Rewińskim. Autorka, pani Beata Biały, uznała, że byłem jego najlepszym przyjacielem. Protestowałem. Zaczęła mnie pytać. «Pokłócił się kiedyś z panem?». «Nie» — odpowiedziałem. 'Byliście razem na wakacjach?». «Tak» — znów odpowiedziałem. «To dlaczego pan twierdzi, że nie był pan jego przyjacielem?». Inaczej sobie wyobrażam przyjaźń. Jak mówiłem: «był człowiekiem trudnym». «Ale z panem nie miał konfliktów». Nie, ale z wieloma miał — czasem wyłącznie" — napisał.
"I dlatego w książce występuję jako najlepszy przyjaciel. Choć przecież każdy człowiek może mieć swoją definicję przyjaźni. Kiedyś powiedziałem, że człowiek nie przyjaźni się z artystą, tylko z człowiekiem", dodał na koniec.
