Wstał z widowni „Mam talent!” i zaczął śpiewać. Chwilę później był w półfinale. Internauci piszą o ustawce
W najnowszym odcinku „Mam talent!” wydarzyło się coś bez precedensu – 22-letni Maksymilian Rąpel, zgłaszając się z widowni po występie brata, zdobył złoty przycisk od prowadzącego Jana Pirowskiego. Decyzja ta podzieliła widzów, którzy zaczęli podejrzewać ustawienie show.

Niecodzienna scena rozegrała się w najnowszym odcinku „Mam talent!”. Widz siedzący na widowni niespodziewanie poprosił o możliwość zaprezentowania swojego talentu. Ku zaskoczeniu wszystkich produkcja zaprosiła go na scenę. Mężczyzna zaśpiewał utwór „Voilà”, a jego występ tak zachwycił jury i publiczność, że prowadzący bez wahania wcisnął Złoty Przycisk, zapewniając mu bezpośredni awans do półfinału programu.
14-letni Sebastian Rąpel zachwycił jury „Mam talent!”
W sobotni wieczór na antenie TVN wydarzyło się coś, czego widzowie „Mam talent!” nie pamiętają od lat. 14-letni Sebastian Rąpel, oficjalny uczestnik programu, zachwycił jury wykonaniem piosenki „Umówiłem się z nią na dziewiątą” z repertuaru Eugeniusza Bodo. Agustin Egurrola określił występ mianem „wielkiego wydarzenia”, a cała czwórka jurorów – Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa i Agustin Egurrola – zagłosowała jednogłośnie na „tak”, nie szczędząc młodemu wokaliście pochwał.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Niespodziewany występ z widowni i reakcja prowadzącego
Po prezentacji Sebastiana, z widowni odezwał się jego 22-letni brat, Maksymilian Rąpel. Starszy z braci poprosił jury o możliwość zaprezentowania swojego talentu wokalnego i, ku zaskoczeniu wszystkich, został zaproszony na scenę. Maksymilian wykonał utwór „Voilà” Barbary Pravi, a już po kilku taktach jury i publiczność byli pod ogromnym wrażeniem. W kulminacyjnym momencie prowadzący Jan Pirowski wbiegł na scenę i wcisnął złoty przycisk, gwarantując Maksymilianowi bezpośredni awans do półfinału programu.
Fala krytyki i oskarżeń o ustawioną akcję w sieci
Tak nieoczekiwany obrót spraw wywołał natychmiastową reakcję internautów. W sieci zaroiło się od komentarzy kwestionujących spontaniczność sytuacji. Widzowie zwracali uwagę na to, że Maksymilian Rąpel, choć siedział na widowni, miał mikrofon przypięty do koszuli. Pojawiły się także głosy oburzenia związane z tym, że nie był oficjalnie zgłoszonym uczestnikiem, a jego występ przyćmił sukces młodszego brata. W mediach społecznościowych padły mocne słowa o „szopce z widowni” oraz o tym, że decyzja prowadzącego była niesprawiedliwa wobec Sebastiana, który teraz musi przejść przez wszystkie etapy eliminacji.
Moim zdaniem zachowanie starszego brata było bardzo nie fair. (...) Jak ten młody ma się teraz czuć? Ja czuję niesmak i to bardzo duży; Bardzo słabe zagranie, młody przyćmiony bratem, który się "wcisnął"; Słabe posunięcie w momencie, jak cała uwaga była skupiona na bracie, a on się odpalił na widowni; Zabrał mu chwilę radości i świętowania - pisali oburzeni internauci.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Jury i prowadzący kontra emocje widzów – burzliwa dyskusja wokół Maksymiliana Rąpla
Choć występ Maksymiliana Rąpla został przyjęty owacjami na stojąco przez jury i publiczność obecnych w studiu, to jednak opinie widzów śledzących program w telewizji i internecie są mocno podzielone. Nie brakowało komentarzy, że starszy z braci „zabrał chwilę radości i świętowania” Sebastianowi. Krytyka dotknęła także sposób realizacji programu – pojawiły się pytania o to, czy każdy widz ma przyczepiony mikroport na wypadek spontanicznego występu. Część internautów uznała, że „całość została ustawiona”, co mocno podzieliło społeczność fanów show.
"Naprawdę są ludzie, którzy brali pod uwagę, że to NIE JEST ustawka? Cała rodzina za kulisami, a jeden brat siedzi na widowni. Ma podpięty mikroport. Krzyczy, że też chce zaśpiewać piosenkę. Zapraszają go ma scenę, on mówi, który utwór zaśpiewa. Zupełnym przypadkiem mają gotowy podkład muzyczny do tej właśnie piosenki. Ech...oni naprawdę mają widzów za głupków i niestety mają ku temu powody"
"Żywcem zerżnięte z zagranicznej edycji. Ustawka"
"Już przed występem było widać, że operator i reporter są bardziej zainteresowani starszym bratem. Jak na moje oko sytuacja całkowicie wyreżyserowana", czytamy w komentarzach.

N/z: Marcin Prokop, Julia Wieniawa, Agnieszka Chylinska, Agustin Egurrola fot. Artur Zawadzki/REPORTER
Rywalizacja braci i niepewność co do dalszych losów w programie
Obaj bracia Rąpel, mimo wyrazistego debiutu Maksymiliana, muszą teraz mierzyć się z niecodzienną sytuacją – staną po przeciwnych stronach w półfinale, gdzie starszy brat ma już zapewnione miejsce po użyciu złotego przycisku przez Jana Pirowskiego. Młodszy Sebastian musi przejść przez kolejne etapy, walcząc o miejsce w dalszej części programu. Widzowie podkreślają, że „bracia będą musieli rywalizować i to przez taką spontaniczną sytuację”.
Program „Mam talent!” po raz kolejny wywołuje społeczne emocje
Incydent z udziałem Maksymiliana Rąpla po raz kolejny udowodnił, jak duże emocje potrafi wzbudzić program „Mam talent!”. Od 18 lat format ten nie traci na popularności, ale decyzja o natychmiastowym awansie uczestnika, który pojawił się na scenie z widowni, budzi szereg pytań o kulisy produkcji i transparentność reguł. Jury programu, w którego składzie są Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa i Agustin Egurrola, jak i prowadzący Jan Pirowski, muszą teraz zmierzyć się z falą krytyki i oskarżeń ze strony widzów i internautów.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Źródła: pudelek.pl, onet.pl