Andrzej Żuławski, VIVA!
Fot. MICHAŁ SZLAGA
WSPOMNIENIE

Nie był łatwym partnerem, ale kochał szalenie. Mija pięć lat od śmierci Andrzeja Żuławskiego

Związki reżysera i scenarzysty były pełne tajemnic

Rafał Kowalski 17 lutego 2021 17:44
Andrzej Żuławski, VIVA!
Fot. MICHAŁ SZLAGA

Jeszcze na kilka godzin przed śmiercią Andrzeja Żuławskiego jego syn Vincent prosił wszystkich o modlitwę i dobre myśli. Niestety, pięć lat temu, 17 lutego 2016 roku, scenarzysta i reżyser przegrał walkę z nowotworem. 75-latek pozostawił po sobie tak znakomite produkcje, jak Trzecia część nocy, Opętanie, Najważniejsze to kochać, Wierność, Borys Godunow czy horror Diabeł, który przez kilkanaście lat nie doczekał się premiery, ponieważ ówczesne władze PRL uznały go za zbyt okrutny. Do dziś poza dziełami kontrowersyjnego artysty są też w naszych głowach jego słowa o każdej z trzech wielkich miłości…

Andrzej Żuławski o kobietach swojego życia – wspomnienie

Urodzony w 1940 roku we Lwowie twórca nie miał łatwego dzieciństwa. Z okna mieszkania widział Niemców, którzy dokonywali egzekucji na niewinnych ludziach. Kilkanaście lat Andrzej Żuławski nie mógł zasnąć bez zapalonego światła, a wojenne obrazy i traumy prześladowały go i w dorosłym życiu. Swoje emocje przelewał na tworzone filmy. Jak sam podkreślał, zależało mu, by widz po seansie jego obrazu miał trzęsące się nogi.

Andrzej Żuławski, 2010, VIVA!

Andrzej Żuławski, Viva! luty 2010
Fot. Michał Szlaga

W życiu prywatnym Andrzej Żuławski również szukał silnych emocji. Swoją pierwszą żonę Małgorzatę Braunek poznał na początku lat 70-tych w Paryżu. Początkująca aktorka szukała tam noclegu, a Andrzej Wajda dał jej adres mieszkania polskiego reżysera, który mieszkał chwilowo w stolicy Francji. „Kiedy wychodziła na samolot, odprowadziłem ją do drzwi i nagle coś się stało. Do niczego nie doszło, ale stało się coś między nami. I ona o tym wiedziała, i ja”, mówił w jednym z wywiadów Andrzej Żuławski, który chwilę później wrócił do Polski i obsadził w podwójnej głównej roli w Trzeciej części nocy właśnie Małgorzatę Braunek. Para szybko doczekała się syna. Ale gdy Xavery miał prawie 5 lat, aktorka odeszła od ojca chłopca. „Na dłuższą metę trudno jest żyć z Andrzejem. Wszystko musi być u niego emocjonalne, histeryczne, na najwyższych obrotach. Inaczej się nudzi”, twierdziła aktorka, która od razu wyprowadziła się do nowego partnera.

Nie minęło wiele lat, a Andrzej Żuławski był już po drugim ślubie. Tym razem z artystką Hanną Wolską, która zamieszkała w jego mieszkaniu w Paryżu. Reżyser – tak jak i w przypadku pierwszego małżeństwa – znów doczekał się syna. Nadał mu wraz z ukochaną imię Ignacy. Ale i w tym przypadku rodzinna sielanka nie trwała długo. Andrzej Żuławski mówił o tym związku „pomyłka”, z kolei druga żona nazywała go schizofrenikiem. „Myślę, że sobie uratowałem życie, przerywając ten związek. Miała różnych partnerów, ale żaden z nią nie wytrzymał, wszyscy uciekli”, pisał o Hannie Wolskiej Żuławski w swojej książce Ostatnie słowo. Kobieta wraz z małym synem uciekli do USA.

Andrzej Żuławski i Sophie Marceau

Andrzej Żuławski, Sophie Marceau
Fot. East News

Połowa lat osiemdziesiątych przyniosła Andrzejowi Żuławskiemu trzecią wielką miłość - Sophie Marceau. Aktorka zagrała u filmowca z Narwanej miłości, i choć dokładnie tak złośliwi mogli nazywać uczucie, które pojawiło się między 18-latką a 45-latkiem, to para przeżyła razem 17 wspólnych lat. W 1995 roku powitali nawet na świecie syna Vincenta. „Człowiek wie, że niewiele mu zostało, więc większą uwagę zwraca na to, co jest. Małe dziecko w moim wieku to dar od Boga”, mówił w jednym z wywiadów scenarzysta i reżyser.

Ostatecznie jednak aktorka odeszła od niego. „Poznałem bardzo młodą osobę i nastąpiła wspaniała wymiana życia na wiedzę. Proces ucywilizowania młodej dziewczyny, która jest z proletariatu. I to było cudowne, dydaktyczne, piękne. I trwało 17 lat. A potem nastąpił moment, w którym Sophie musiała powiedzieć swoje „ja”. Proszę zwrócić uwagę, że ja nie żyję wśród normalnych, poczciwych zjadaczy chleba. Mój świat jest światem obłąkanym. Mój świat to świat Romka Polańskiego. Tutaj żadne małżeństwo nie utrzymuje się dłużej niż dwa, trzy lata. Wszystkie prawa są tu ciężko chore”, mówił w VIVIE! Andrzej Żuławski.

Z kolei w rozmowie z Gazetą Wyborczą wyjaśnił, że uznaje staż każdego ze związków za swój sukces. „Miałem 3 kobiety. I na blisko 70 lat uważa pani, że to dużo?! Na litość boską! Jestem typem monogamisty. Żyję z nimi po kilkanaście lat. A potem one czują się zmęczone”, mówił w 2010 roku kontrowersyjny twórca, który choć w wywiadach czy wspomnieniach innych mógł wydawać się szorstki, to po stracie Sophie Marceau bardzo cierpiał.

Na tyle, że w ich domu 10 lat po zakończeniu związku, wciąż nie ruszał żadnych rzeczy byłej partnerki… Nawet szczotki, w której zachowały się jej włosy. „Nie wyrzucam niczego z życia. To nie były śmieci, to były rzeczy ważne. I nawet jeżeli nie skończyły się najlepiej – skończyły się z oczywistych powodów. Nie tylko się tego nie wstydzę, ale poczytuję za dary losu”, tłumaczył w VIVIE! 11 lat temu. W tym samym wywiadzie wyznał także, że po części umie nazwać, dlaczego żadna z matek ich wspólnych dzieci nie jest z nim po dziś dzień. „Mam pewną twardość charakteru. Może gdyby iść na różne wygibasy, umieć naginać się? Może. Ale to byłaby tylko strata czasu i atłasu”, opowiadał nam reżyser.

25-letni dziś syn Andrzeja Żuławskiego i francuskiej aktorki Sophie Marceau poszedł w artystyczne ślady rodziców. Na co dzień zarabia jako reżyser, aktor i model. Jak wspomina swojego tatę, który zmarł w 2016 roku? „Mieliśmy świetną więź, choć przyznam, że dla mnie był bardziej jak dziadek – zawsze na więcej pozwalał. Dla braci był zdecydowanie twardszy. Może dlatego, że kiedy się urodziłem, miał już 55 lat, bardziej rozumiał życie, miał większy dystans do wszystkiego. Po prostu był dojrzalszy. Co nie znaczy jednak, że stary. Bo stary nigdy nie był. Zawsze miał młodą duszę”, opowiadał Vincent Żuławski Krystynie Pytlakowskiej kilka miesięcy temu... 

Vincent Żuławski, 2020

Vincent Żuławski, VIVA! 23/2020
Fot. Antoni Zamachowski

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?