włodzimierz press z żoną
Fot. fot. Krzysztof Jarczewski / Forum
Niezwykłe historie

Włodzimierz Press poznał żonę na planie „Czterech Pancernych”, są razem 55 lat, nadal zakochani

Włodzimierz Press zawsze mówił, że w jego sercu są dwie kobiety: żona i mama

Konrad Szczęsny 3 października 2022 12:15
włodzimierz press z żoną
Fot. fot. Krzysztof Jarczewski / Forum

Sławę zdobył dzięki roli Grigorija Saakaszwilego, przystojnego Gruzina, który był kierowcą czołgu Rudy w serialu „Czterej pancerni i pies”. Zwracał na siebie uwagę charakterystycznymi wąsami oraz – jak na tamte czasy - dosyć egzotycznym wyglądem. Osoby postronne brały go za Gruzina i przy spotkaniu dziwiły się, że jednak jest Polakiem. W kultowej produkcji był związany w Lidką, zaś swoją prawdziwą miłość, żonę Renatę, poznał... właśnie na planie! To była miłość od pierwszego wejrzenia. Są razem do tej pory, szczęśliwi i zakochani. Już ponad pół wieku! Jak ułożyło im się życie? 

Włodzimierz i Renata Press: historia miłości

Rola w „Czterech Pancernych” była dla Włodzimierza Pressa szczęśliwym zrządzeniem losu. Na planie poznał przyszłą żonę. Była wtedy jeszcze studentką Akademii Sztuk Pięknych, zaangażowała się do tego serialu w 1966 roku, by trochę dorobić. W każdym razie taka jest wersja oficjalna, bo podobno tak naprawdę już wtedy podobał jej się bardzo Włodzimierz Press i chciała go poznać. Pracowała jako pomocnica kostiumolożki, Barbary Węgorek. 

Włodzimierz Press trafił do „Pancernych” przypadkowo. Po latach tak to wspominał: „Szukali bruneta o południowej urodzie i mnie widzieli w tej roli. Nie wierzyłem, że coś z tego wyjdzie. Poszedłem raczej dla paru groszy, gdyż wówczas cienko prządłem. Poza tym to był obraz wojenny, a ja wcześniej nie miałem żadnego kontaktu z wojskiem, nawet na studiach” (cytuję za tygodnikiem „Angora”). Aktor marzył wtedy o roli faraona w filmie Jerzego Kawalerowicza, fizycznie bardzo dobrze do niej pasował. Ale reżyser nie wybrał go, co aktor bardzo przeżył, to był pierwszy duży zawód w jego karierze. Długo czekał na telefon od producenta, dopiero po jakimś czasie dowiedział się, że film już jest realizowany, a główną rolę gra Jerzy Zelnik, jak się okazało, jego młodszy kolega z podwórka.

Zobacz też: „To ja chciałem umrzeć pierwszy”, zwykł mówić o żonie Franciszek Pieczka. Dziś znów kroczą tą samą drogą...

czterej pancernii
Fot. Gregorij i radiotelegrafistka Lidka, czyli Włodzimierz Press i Małgorzata Niemirska, fot. Romuald Kropat/FORUM

Włodzimierz Press: mama uratowała mu życie

Urodził się w 1939 roku we Lwowie w rodzinie żydowskiej. Jego ojciec zginął w obozie, w Treblince, mama, komunistka – Janina Planer, uciekła do Lwowa po upadku Polski i tu urodziła syna. Wojenne losy mamy i dziecka były niezwykłe. Gdy w 1941 roku do miasta zbliżali się Niemcy, wielu ludzi postanowiło wyjechać. Janina Planer znalazła się z dzieckiem na dworcu, w rozgardiaszu, wśród tysięcy mieszkańców Lwowa  i okolic. Tłum rozdzielił ją z dwuletnim synem, wepchnięta do pociągu, zaczęła szukać Włodzimierza. Była przerażona, zrozpaczona. 

Gdy zorientowała się, że syna nie ma, wysiadła na pierwszej możliwej stacji i pieszo, torami, przez bombardowane transporty i stacje kolejowe wróciła na dworzec. Znalazła dziecko, choć graniczyło to z cudem. Nie mogła wykrztusić słowa, to on do niej podbiegł, wołając:  mamo! Chwila radości nie trwała długo, oboje przez wojenne zawirowania znaleźli się na Syberii, gdzie Janina Planer  pracowała jako pielęgniarka. Heroicznie zdobywała jedzenie i leki dla syna, który bardzo chorował. Uratowała mu życie.

Zobacz też: Pola Raksa miała przed sobą wielką karierę, ale nagle zniknęła. Czym zajmuje się dziś?

włodzimierz press
Fot. Włodzimierz Press, lata 60. Fot. Romuald Broniarek / Forum

Po wojnie wrócili do Polski, mieszkali w Krakowie, a potem osiedlili się w Warszawie. Matka aktora wyszła za mąż, urodziła córkę Lenę, która była znaną warszawską pięknością. Sama pracowała w TVP, była redaktorem programów młodzieżowych i dziecięcych. Została zapamiętana na lata, jako barwna, choć nie najłatwiejsza we współpracy osoba. W 1968 roku w obliczu antysemickiej nagonki wyemigrowała najpierw do Izraela, a potem zamieszkała we Francji. Włodzimierz Press był bardzo związany z mamą, gdy poznał przyszłą żonę, od razu powiedział jej, że w ich życiu będzie jeszcze jedna kobieta. Chodziło właśnie o jego mamę. Gdy się rozchorowała, opiekował się nią przez kilka lat.

Wlodzimierz Press: jak dziś wygląda jego życie? 

Włodzimierzowi Pressowi kariera aktorska pewnie nie potoczyła się tak, jak tego oczekiwał. Zagrał dużo ról, w teatrze, w filmie, m.in w „Rozwodów nie będzie”, serialach „Czarne chmury” i „Zwyczajne życie”, w „Korczaku”. Ale chyba żadna z nich nie stała się tak znana,  jak ta z „Czterech Pancernych”. Ludzie pamiętają go do tej pory, cieszą, że „Grigorij zawsze w formie”.

Za to życie osobiste naprawdę mu się udało. „Zakochałem się jak wariat” - wspominał aktor. Ślub z Renatą wzięli w 1967 roku. Ich syn Grzegorz (imię dostał po dziadku) urodził się jeszcze na planie „Czterech Pancernych”, niedługo po zakończeniu serialu przyszła na świat córka Tania, która mieszka we Francji. Za zarobione dzięki serialowi pieniądze kupili mieszkanie. W stanie wojennym, kiedy jako aktor Włodzimierz Press nie miał co robić, wyjechali do Francji w odwiedziny do mamy aktora.

To miały być wakacje, ale mama Włodzimierza Pressa rozchorowała się i zostali tam kilka lat. We Francji ich dzieci skończyły szkoły. W 1987 roku na stałe wrócili do Polski, mieszkają w zwykłym M4 w bloku na warszawskich Stegnach i są ze sobą szczęśliwi. Wiedzą, że mogą na sobie polegać i bezgranicznie sobie ufać. Czasem grają ze znajomymi w brydża, czasem chodzą na długie spacery. „Pomimo bruzd na twarzy i utraty połowy włosów, pomimo upływu (…) lat, wciąż jestem rozpoznawalny. Ludzie uśmiechają się do mnie na ulicy, mówią mi „dzień dobry". To bardzo sympatyczne”, opowiadał 83-letni dzisiaj aktor w „Tele Magazynie".  ​​​​​​​

Czytaj także: Zniknęła z mediów, nie wróci do aktorstwa. Tak wygląda dziś życie Barbary Brylskiej 

włodzimierz press z żoną
Fot. Włodzimierz i Renata Press na rozdaniu Feliksów Warszawskich, 2012 rok, fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARIA DĘBSKA ma 31 lat i na koncie wiele wspaniałych ról. Nam opowiada o tym, dlaczego nie została pianistką, gdzie najlepiej łapie dystans i za co kocha podróże. AGATA WĄTRÓBSKA I JANUSZ CHABIOR w dowcipnej i pełnej czułości rozmowie o swoim związku, ukochanych psach i magii małżeńskiej obrączki. MOHAMED AL-FAYED: egipski miliarder, właściciel paryskiego Ritza, ojciec kochanka księżnej Diany, bohater „The Crown”. Kim jest naprawdę? KASPER BAJON: scenarzysta, pisarz, reżyser. Fachu filmowego uczył się od swojego ojca, reżysera Filipa Bajona. Czy dziś słucha jego uwag?