Uczestnik "Love is blind" poinformował o rozstaniu z żoną. Ta szybko odpowiedziała
Damian Gawron ujawnił, że jego małżeństwo z Martą Frymer z programu „Love is Blind” dobiegło końca. W szczerym wywiadzie opowiedział o kulisach rozstania, terapii i wpływie premiery programu na ich relację. Na jego słowa odpowiedziała także Marta.

Damian Gawron przerwał milczenie na temat swojego małżeństwa z Martą Frymer. W rozmowie z Kamilem Uno w podcaście „W Ciemno” opowiedział o tym, jak wyglądały ostatnie miesiące ich związku, dlaczego para korzystała z terapii i co – według niego – wpłynęło na rozpad relacji. Na jego wypowiedzi odpowiedziała również Marta, publikując krótki komentarz w mediach społecznościowych.
Damian Gawron po raz pierwszy otwarcie o rozstaniu z Martą Frymer
Damian Gawron i Marta Frymer należeli do najbardziej komentowanych par pierwszej polskiej edycji programu „Love is Blind”. Widzowie zwracali uwagę na to, że jako jedyni nie pojawili się w odcinku „Reunion”, a później oboje informowali o kryzysie w swoim małżeństwie. Teraz Damian zdecydował się szerzej opowiedzieć o zakończeniu relacji. W rozmowie z Kamilem Uno przyznał, że do programu przyszedł z konkretnym celem.
„Chciałem wynieść (z programu przyp. red.) chyba najważniejszy mój cel, żonę, niestety się nie udało.”
Jednocześnie zaznaczył, że nie potrafi wskazać jednej przyczyny rozpadu małżeństwa.
„To jest dosyć trudne, rozmawiając o tym godzinę, dwie albo pięć, nie będę w stanie obiektywnie przedstawić, dlaczego. (...) Okazało się, że miłość to troszeczkę za mało.”
Według Damiana sama miłość nie wystarczyła, aby utrzymać ich związek.

Co – według Damiana – wpłynęło na zakończenie małżeństwa?
Podczas rozmowy uczestnik „Love is Blind” wskazał kilka czynników, które jego zdaniem miały wpływ na pogorszenie relacji z Martą. Jednym z nich było wspólne zamieszkanie już na etapie programu.
„Myślę, że dużym błędem było zamieszkanie ze sobą. To nam przyznała też nasza terapeutka.”
Damian podkreślił również, że para uczestniczyła w terapii i próbowała pracować nad relacją jeszcze przed premierą programu. W rozmowie przyznał także:
„Uważam, że nie dobraliśmy się jednak. Miłość była ślepa, definitywnie, była. Ślepa, głucha i głupia, i trochę niedorobiona i trochę jakaś dziwna, i ciężka, i niedomyta.”
Premiera programu i „Reunion”. Damian wskazał moment przełomowy
Damian powiedział, że po premierze „Love is Blind” pojawiły się kolejne problemy, z którymi para nie potrafiła sobie poradzić. Jak wyjaśnił, wpływ miało to, jak odebrali zmontowaną wersję programu oraz reakcje otoczenia.
„Po programie pojawiły się nowe problemy, których nie potrafiliśmy przeskoczyć.”
W dalszej części rozmowy dodał:
„Jedna z rzeczy, która nas gdzieś jeszcze pogrążyła bardziej było to, jak odebraliśmy ten edit swój.”
Damian stwierdził również:
„Wydaje mi się, że gdyby nie premiera, zresztą mówiliśmy o tym sobie, nawet terapeutka nam mówiła, że gdyby nie premiera tego programu, to bylibyśmy razem dalej.”
To właśnie z tego powodu – jak wyjaśnił – on i Marta nie pojawili się także w odcinku „Reunion”.
„Nie, my dosyć mocno przeżyliśmy tę premierę i ten edit. W sumie z tego powodu nie byliśmy na Reunion. Bo po prostu wiedzieliśmy, jak naprawdę to wyglądało.”
Damian dodał również:
„Przepłakaliśmy całą noc.”

„Prosiłem ją, żeby została”. Damian opowiedział o ostatniej próbie ratowania związku
W rozmowie padło również pytanie o moment, który okazał się kluczowy dla przyszłości ich relacji. Damian wskazał, że był nim dzień wyprowadzki Marty.
„To był moment, w którym Marta się wyprowadziła.”
Jak relacjonował, po tej decyzji para nadal próbowała ratować małżeństwo.
„Jeszcze próbowaliśmy to ratować.”
Opowiedział również o swojej reakcji.
„Prosiłem ją, żeby została i przemyślała to, bo mamy mnóstwo emocji, których nie potrafimy uspokoić.”
Według Damiana po wyprowadzce Marta miała jasno deklarować, że chce rozwodu.
Marta Frymer odpowiedziała jednym zdaniem
Po publikacji rozmowy Damiana głos zabrała również Marta Frymer. Nie odniosła się szerzej do wypowiedzi byłego męża. Na swojej relacji na Instagramie zamieściła jedynie krótką wiadomość:
„Prawda jest jak dupa. Każdy ma swoją”.
Był to jedyny publiczny komentarz Marty dotyczący wypowiedzi Damiana opisanych w przekazanych źródłach.
Źródło: Pudelek, Instagram