TYLKO U NAS! Justyna Steczkowska odpowiada na oskarżenia o rasizm. "To głęboko niesprawiedliwe i nie ma żadnego związku z rzeczywistością"
Trasa koncertowa Justyny Steczkowskiej „Roma Symfonica” spotkała się z krytyką ze strony prezeski Fundacji „W Stronę Dialogu”. Joanna Talewicz zarzuciła artystce rasizm i utrwalanie krzywdzących stereotypów na temat Romów. W rozmowie z VIVĄ! piosenkarka skomentowała tę sprawę i odpowiedziała na zarzuty.

Kilka dni temu Justyna Steczkowska zapowiedziała powrót swojej niezapomnianej trasy koncertowej "Roma Symfonica". Spektakularne widowisko, które łączy muzykę symfoniczną z romskimi piosenkami i ognistym tańcem, będzie można zobaczyć po 10 latach ponownie w największych polskich miastach we wrześniu i październiku. Jak napisała artystka na swoim Instagramie: „Na scenie romska orkiestra, piękni tancerze, energia, pasja i emocje, których nie da się zatrzymać”. Do informacji zostały dołączone piękne, kolorowe zdjęcia z wcześniejszych koncertów.
"To jest niewyobrażalne". Prezeska fundacji ostro o projekcie Justyny Steczkowskiej
Zapowiedź trasy Justyny Steczkowskiej spotkała się z pozytywną reakcją jej fanów. Ale bardzo nie spodobała się dr Joannie Talewicz, szefowej Fundacji „W Stronę Dialogu”. W wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” ostro skrytykowała projekt piosenkarki. „To, co robi Justyna Steczkowska, czyli posługiwanie się romską kulturą w imię własnych partykularnych celów i dochodów, to dla mnie zwyczajny obciach. To jest w większości krajów już niewyobrażalne, żeby sobie robić z czyjejś tożsamości wizerunek sceniczny, zabawę”, powiedziała.
Zobacz także: To nie bajka! Syn Justyny Steczkowskiej ujawnia, co dzieje się za kulisami współpracy z mamą. Taką jest szefową
Ale na tym nie koniec. Z ust dr Joanny Talewicz padły bardzo poważne zarzuty. „To nie jest projekt o Romach, dla Romów, ona tutaj niczego nie zgłębia. Po prostu nawiązuje do strasznie przaśnego i bardzo niesprawiedliwego stereotypu”, stwierdziła w wywiadzie. I dodała: „To utrwalanie krzywdzących stereotypów. I to również rasizm”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Justyna Steczkowska odpowiada na oskarżenia. "Nazywanie mnie rasistką jest głęboko niesprawiedliwe"
Poprosiliśmy o komentarz Justynę Steczkowską. Artystka nie kryje swojego zaskoczenia słowami, które padły w wywiadzie. - Moja odpowiedź na bezpodstawne zarzuty jest taka, że najlepiej będzie, jeśli przyjdą Państwo i sami zobaczą koncert „Roma Symfonica”. To projekt, który stworzyłam dziesięć lat temu razem z jednym z najsłynniejszych romskich artystów mieszkających w Serbii, Bobanem Markovićiem, który m.in. nagrał muzykę do filmu Emira Kusturicy „Underground”. To właśnie on napisał dla mnie te utwory. Nagraliśmy płytę “I na co mi to było”, wspólnie zrealizowaliśmy teledysk, w którym razem gramy. Z całego serca Państwu polecam - mówi w rozmowie z VIVĄ!.
Artystka podkreśla, że ma ogromny szacunek dla kultury Romów. Dlatego oskarżenia uważa za niesłuszne i niesprawiedliwe. - Z ogromnym szacunkiem i uznaniem dla tej kultury, którą dzięki Bobanowi miałam okazję bliżej poznać, wyruszyłam z tym projektem w trasę po raz pierwszy prawie 10 lat temu. Był to czas pełen muzyki, emocji i radości, który dzieliliśmy z publicznością. Teraz w roku mojego 30-lecia artystycznego powracamy z sentymentem do tej płyty i jesienią zagramy dla Was kilka koncertów - opowiada.
Czytaj również: Siostry Steczkowskie: różne światy, jeden gen — co naprawdę łączy Agatę, Krysię, Justynę i Magdę?
Steczkowska wyraźnie zaznacza, że słowa prezeski Fundacji „W Stronę Dialogu” są kompletnie niezrozumiałe dla każdego, kto zna jej artystyczny dorobek. - Nie czuję potrzeby prostowania cudzych wypowiedzi. Szczególnie takich, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i faktami! Tym bardziej, że nigdy nie było moją intencją kogokolwiek obrażać czy ranić. Na przyszłość zachęcam jednak do weryfikowania informacji, zanim zostaną one wypuszczone w przestrzeń publiczną, szczególnie przez tak poważne tytuły - mówi VIVIE!.
Stanowczo sprzeciwia się jednak oskarżeniom o rasizm. - Nazywanie mnie rasistką w wywiadzie jest głęboko niesprawiedliwe i nie ma żadnego związku z rzeczywistością. Powielanie takich opinii przez innych jest podwójnie krzywdzące. A wszystkich, którzy chcą wyrobić sobie własne zdanie, zapraszam na „Roma Symfonica”. Tam jest prawda. Na scenie. To koncerty pełne pasji, energii i piękna, inspirowane kulturą, którą darzę prawdziwym szacunkiem i szczerym podziwem - zapewnia Justyna Steczkowska. Dodaje też, że zgodnie z prawem tantiemy z ZAIKSU za każde odtworzenie utworów podczas koncertu trafiają na konto Bobana Markowicia, czyli twórcy muzyki.
