Tomasz Kammel nie zapomniał tych słów Moniki Olejnik. Po latach wydarzyło się coś, czego się nie spodziewał
Tomasz Kammel i Monika Olejnik przez lata uchodzili za duet o chłodnych relacjach. Gdy niespodziewanie spotkali się u Łatwoganga, wszystko mogło się wydarzyć. Prezenter po latach ujawnił kulisy tego spotkania — i przyznał, że reakcja dziennikarki była dla niego zaskoczeniem.

Choć polskie media pamiętają ich wspólne zawodowe ścieżki, relacja Tomasza Kammela i Moniki Olejnik od dawna budziła emocje. Tym bardziej, gdy po latach doszło do ich przypadkowego spotkania w zupełnie nieformalnych okolicznościach — podczas internetowego wydarzenia Łatwoganga. To właśnie tam historia zatoczyła nieoczekiwane koło.
Tomasz Kammel i Monika Olejnik mieli chłodne relacje. Dziennikarz ujawnił po latach
Relacja Tomasza Kammela i Moniki Olejnik od początku nie była pozbawiona napięć. Prezenter wrócił do jej początków w jednej z wypowiedzi z 2025 roku, przywołując sytuację, która — choć z pozoru błaha — na długo zapadła mu w pamięć. Wspominał moment z garderoby, kiedy jako młody, jeszcze nieoswojony z medialnym światem prezenter próbował odnaleźć się wśród bardziej doświadczonych osobowości.
"Wchodzę kiedyś do garderoby i wtedy pamiętam, że znielubiłem trochę Monikę Olejnik, bo miała na wszystko swoje zdanie. Byłem w miarę młodym prezenterem, przychodzę, tam gdzieś trzeba się poprawić w make-upie, Monika siedzi, patrzy na mnie: ‘co za wieśniacki krawat?’" — opowiadał z charakterystycznym dla siebie dystansem.
Monika Olejnik od lat znana jest z wyrazistych opinii i bezpośredniości, która dla jednych stanowi znak rozpoznawczy, dla innych bywa trudna w odbiorze. W świecie mediów, gdzie silne osobowości często się ścierają, takie sytuacje nie należą do rzadkości. W przypadku Kammela ta pierwsza wymiana zdań na długo ustawiła sposób, w jaki patrzył na ich relację.


Spotkanie u Łatwoganga. Tomasz Kammel wspomina: "Pierwszy raz w życiu..."
Do przełomu doszło dopiero po latach, w zupełnie nieoczekiwanym miejscu. Podczas streamu Łatwoganga, wydarzenia o internetowej formule, podczas którego zbierano pieniądze na fundację Cancer Fighters — Tomasz Kammel i Monika Olejnik spotkali się twarzą w twarz.
Kammel przyznał, że nie miał wobec tego spotkania żadnych szczególnych oczekiwań. Ich relacja przez lata pozostawała przecież chłodna, a kontakt — sporadyczny. Tym większe było jego zdziwienie, gdy okazało się, że rzeczywistość potrafi zaskoczyć.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
"Na tym korytarzu, gdy tam się przychodziło, sąsiedzi zapraszali do toalety, jak trzeba było. Ludzie śpiewali, gadali, była atmosfera totalnego pikniku, ale niezwykłego. Gros gości tego pikniku to byli ludzie z pierwszych stron gazet. Przychodzę ci ja tam, a tam Monika Olejnik. Słuchaj, pierwszy raz w życiu, a znam ją 30 lat, uśmiechnęła się do mnie. Ty sobie wyobrażasz?" — wspominał w Kanale Zero podczas programu współprowadzonego z Robertem Mazurkiem.
"Może to jest jakiś początek nowej ery mojej znajomości z Moniką? Było miło, było ekumenicznie, było naprawdę sympatycznie. No czuć było to dobro" — podsumował refleksyjnie dziennikarz.
- SPRAWDŹ TEŻ: Co wydarzyło się u Łatwoganga? Najbardziej wzruszające chwile streamu. O tych scenach mówi cały internet
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.