"Taniec z Gwiazdami" podnosi stawkę. Ta decyzja może pogrążyć nawet faworytów
Nadchodzący odcinek "Tańca z Gwiazdami" przyniesie nie tylko rozrywkę, ale i spore emocje. Gwiazdy zdradzą swoje "guilty pleasures", a na parkiecie zapadną trudne decyzje – aż dwie pary pożegnają się z programem.

Po wzruszającym odcinku rodzinnym atmosfera zmienia się diametralnie. Tym razem będzie lekko, momentami wstydliwie, ale i bezlitośnie – bo stawka rośnie. Uczestnicy nie tylko zatańczą do swoich ulubionych, często zaskakujących utworów, lecz także odsłonią bardziej prywatną stronę siebie.
Wstydliwe przyjemności gwiazd w "Tańcu z Gwiazdami"
Nowy odcinek "Tańca z Gwiazdami" upłynie pod hasłem „guilty pleasures”, czyli drobnych przyjemności, do których nie zawsze łatwo się przyznać. To właśnie one zdradzają najwięcej o charakterze i codzienności gwiazd – z dala od kamer, czerwonych dywanów i perfekcyjnego wizerunku.
Motyw "guilty pleasures" znajdzie odzwierciedlenie także w muzyce. Gwiazdy same wybrały utwory, do których zatańczą – i które często mają dla nich osobiste, czasem zaskakujące znaczenie.
Na parkiecie zabrzmią przeboje Dody, Mandaryny, Modern Talking czy Radka Liszewskiego. To piosenki, które jedni uwielbiają bez skrępowania, a inni traktują jako swoją muzyczną "tajemnicę". Właśnie ta mieszanka dystansu, nostalgii i autentyczności może sprawić, że występy będą jednymi z najbardziej zapadających w pamięć w tej edycji.
Podwójna eliminacja. "Taniec z Gwiazdami" podnosi stawkę
Choć temat odcinka zapowiada się lekko i zabawnie, jego finał będzie wyjątkowo emocjonujący. Po raz pierwszy w tej edycji "Tańca z Gwiazdami" z programem pożegnają się aż dwie pary.
To efekt braku eliminacji w poprzednim odcinku, kiedy to jurorzy przyznali najwyższe noty aż dwóm duetom. Tym razem punkty oraz głosy widzów zostaną zsumowane, a konsekwencje okażą się znacznie bardziej dotkliwe.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
W rywalizacji nadal pozostaje dziesięć par, a poziom – jak podkreślają widzowie – jest wyjątkowo wyrównany. Na parkiecie zobaczymy m.in. Sebastiana Fabijańskiego i Julię Suryś, Paulinę Gałązkę i Michała Bartkiewicza, Natalię „Natsu” Karczmarczyk i Wojciecha Kucinę czy Kamila Nożyńskiego i Izabelę Skierską.
Nie brakuje także mocnych faworytów. W poprzednim odcinku maksymalną liczbę 40 punktów zdobyły dwie pary: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke oraz Izabella Miko i Albert Kosiński. Ich przewaga może jednak okazać się złudna – przy podwójnej eliminacji nawet najmniejszy błąd lub słabsze wsparcie widzów mogą przesądzić o wyniku.
