Tak wyglądał koncert "Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat". Widzowie nie kryli emocji
Podczas Polsat Hit Festiwal 2026 publiczność w Operze Leśnej w Sopocie przeżyła wyjątkowy wieczór poświęcony pamięci Krzysztofa Krawczyka. Koncert "Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat" był pełen emocji, wspomnień i poruszających interpretacji największych przebojów artysty. Na scenie pojawiły się największe gwiazdy polskiej muzyki, a każdemu występowi towarzyszyły owacje i wzruszenie widzów.

Pierwsze dźwięki koncertu wystarczyły, by w sopockim amfiteatrze zapanowała wyjątkowa atmosfera. Publiczność od początku wiedziała, że ten wieczór będzie czymś więcej niż tylko muzycznym widowiskiem. To był pełen emocji hołd dla artysty, którego piosenki od dekad towarzyszą kolejnym pokoleniom Polaków. W kwietniu minęło dokładnie pięć lat od śmierci Krzysztofa Krawczyka, dlatego organizatorzy Polsat Hit Festiwal 2026 postanowili uczcić jego pamięć w szczególny sposób.
Tak Polsat Hit Festiwal 2026 oddał hołd Krzysztofowi Krawczykowi
Koncert "Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat" był jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów tegorocznego Polsat Hit Festiwal. Artyści, którzy pojawili się na scenie Opery Leśnej, przypomnieli największe przeboje legendy polskiej estrady i pokazali, że jego twórczość wciąż pozostaje niezwykle ważna dla kolejnych pokoleń słuchaczy.

Wieczór otworzył Maciej Maleńczuk utworem "Chciałem być", od pierwszych minut wprowadzając publiczność w nostalgiczny, bardzo emocjonalny klimat. Chwilę później Andrzej Piaseczny wykonał "Za tobą pójdę jak na bal", a widownia śpiewała razem z nim niemal każdą linijkę tekstu. Wzruszeń nie brakowało również podczas występu Sławka Uniatowskiego, który zaprezentował poruszający "Rysunek na szkle".
- ZOBACZ TEŻ: Skawiński zrobił to ze sceny w Sopocie. Zwrócił się do Chylińskiej i Łosowskiego, czym wzruszył publiczność
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
W kolejnych minutach koncertu emocji było tylko więcej. Kasia Sienkiewicz i Miuosh wykonali "Trudno tak", tworząc jeden z najbardziej klimatycznych duetów wieczoru, z kolei EMO wystąpił z utworem "Ślady na piasku". Publiczność bardzo ciepło przyjęła także Kubę i Kubę z utworem "Mój przyjacielu", a Natalia Szroeder i Smolik zachwycili subtelnym wykonaniem "Bo jesteś ty".
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ogromne poruszenie wywołała również Kayah, która zaśpiewała "To co dał nam świat" — utwór szczególnie ważny w historii polskiej muzyki rozrywkowej. W Operze Leśnej zrobiło się wyjątkowo nastrojowo także podczas występu Ani Dąbrowskiej z piosenką "To co w życiu ważne".
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Duże emocje wzbudził ponownie Andrzej Piaseczny, który wrócił na scenę z utworem "Przytul mnie życie". Kamery wielokrotnie pokazywały wzruszonych widzów, a publiczność reagowała bardzo spontanicznie — wspólnym śpiewem, owacjami i długimi brawami.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Edyta Górniak zachwyciła publiczność. "My Cyganie" było jednym z najmocniejszych momentów koncertu
Jednym z najbardziej wyczekiwanych występów wieczoru był bez wątpienia występ Edyty Górniak. Artystka wykonała legendarny utwór "My Cyganie", który po raz pierwszy zaśpiewała w duecie z Krzysztofem Krawczykiem w 2008 roku.
Widzowie nagrodzili ją długimi owacjami, a wiele osób wstało ze swoich miejsc jeszcze przed zakończeniem utworu prosząc o bis, który artystka chętnie dla nich wykonała. W mediach społecznościowych niemal natychmiast pojawiły się komentarze zachwyconych fanów, którzy pisali o ciarkach, wzruszeniu i jednym z najpiękniejszych momentów całego koncertu. Sama Edyta Górniak podeszła do tego wykonania bardzo emocjonalnie, co było słychać w każdym fragmencie jej interpretacji.

Właśnie takie chwile pokazały, że koncert "Krzysztof Krawczyk. To już 5 lat" to symboliczne spotkanie z muzyką artysty, którego głos i piosenki wciąż pozostają niezwykle ważną częścią polskiej kultury.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.