Beata Tadla, Jarosław Kret, Viva! 2018
Fot. Olga Majrowska
O TYM SIĘ MÓWI

Cała prawda o związku Beaty Tadli i Jarosława Kreta! 5 najmocniejszych cytatów z wywiadu dla VIVY!

Olga Figaszewska 10 lutego 2018 09:00
Beata Tadla, Jarosław Kret, Viva! 2018
Fot. Olga Majrowska

 

Kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach. Dwie silne osobowości, telewizyjne gwiazdy. Beata Tadla i Jarosław Kret tworzą dość nieszablonowy związek. Są przeciwieństwami, które wciąż się przyciągają Media spekulowały o kryzysie w ich związku, ale sami zainteresowani temu zaprzeczają. Nam opowiedzieli o miłości i planach na przyszłość. Wybraliśmy 5 najmocniejszych cytatów z całego wywiadu! Jesteście ciekawi, czego dotyczą? Przekonajcie się sami!

Zobacz też: Czy Beata Tadla i Jarosław Kret planują ślub? EKSKLUZYWNE VIDEO

Beata Tadla i Jarosław Kret o związku

Beata Tadla: „Temperamenty mamy absolutnie różne i różne oczekiwania od związku. Nie jesteśmy romantyczną historią. Nie ma kwiatów na poduszce i kolacji przy świecach”.


Jarosław Kret: „Ty jesteś włoska, ja jestem angielski, funkcjonujemy razem, zawsze to powtarzam, na zasadzie dwóch magnesów. Jeżeli weźmie się dwa magnesy i zbliży tymi samymi biegunami, to one się odpychają. A jeśli złoży się je odwrotnie, to się przyciągają. My jesteśmy dwa magnesy, które się ściskają na zasadzie różnorodności. I to bardzo mocno. Ciężko jest rozerwać takie magnesy. Tu jest biegun dodatni, tu biegun ujemny.”

Jarosław Kret, Beata Tadla, VIVA! luty 2018
Fot. Olga Majrowska

 

Beata Tadla i Jarosław Kret o ślubie

Jarosław Kret: „Śluby miały rację bytu wtedy, gdy kobieta była bardzo zależna od mężczyzny, bo nie pracowała, była, bidulka, kurą domową, trzeba podkreślić: bidulka, a on chodził z pałką lub z mieczem i zdobywał jedzenie. Problem polega na tym, że my już żyjemy w świecie, w którym zmierzamy do bardzo dużego równouprawnienia, gdzie kobieta jest na równej pozycji z mężczyzną. W związku z tym zawieranie ślubów jest bez sensu. Tak jak przyjmowanie nazwiska męża. Jak by to brzmiało: Beata z domu Tadla, Kretowa?”

 

Beata Tadla, VIVA! luty 2018
Fot. Olga Majrowska

 

Beata Tadla o porzuconych nadziejach

Beata Tadla: „Wiele rzeczy deklarowałeś… W spełnianiu obietnic nie jesteś najlepszy. Ale już przywykłam. Z tym końcem miałam na myśli coś innego. Nigdy nie odpuszczam, czasem walczę jak lwica. Sprzeczamy się, a ja się nigdy nie poddaję, bo zrezygnować jest najłatwiej”.

 

Jarosław Kret, Beata Tadla, VIVA! luty 2018
Fot. Olga Majrowska

 

Beata Tadla o tęsknocie i potrzebie czułości

Beata Tadla: „Ja jestem potwornie stęskniona za tym czasem, kiedy byłam najważniejsza i najpiękniejsza, kiedy była burza emocji, uczuć i wszystko toczyło się wokół mnie. Dzisiaj jestem gdzieś tam sobie obok i trochę jest mi smutno z tego powodu. (…) Pragnie przestrzeni – dostaje. Pragnie czasu – dostaje. Zostawiam go z tym. I sobie cichutko czekam, że i ja zacznę dostawać to, co jest mi potrzebne. A ja z kolei potrzebuję czułości, poczucia bezpieczeństwa, dobrego słowa, czasem zrezygnowania z własnego komfortu i poświęcenia się dla mnie. Mam inną naturę, wymagam od siebie, więc wydaje mi się, że mogę wymagać od innych, co poniekąd jest błędnym podejściem i z tym również walczę. Cały czas uczę się siebie i uczę się Jarka, a to też jest pewne wyzwanie, taki trening cierpliwości, wytrzymałości, oddania, empatii, wszystkiego”.

 

Polecamy też: TYLKO U NAS! Beata Tadla i Jarosław Kret przechodzą kryzys?! „Nie czytam żadnych głupot’’

 

Beata Tadla i Jarosław Kret o rywalizacji w „Tańcu z Gwiazdami” i nie tylko

Beata Tadla: ‚,Jedno z nas na pewno odpadnie pierwsze. Ale to, które odpadnie, będzie kibicowało temu, które zostanie”.

Beata Tadla: „Stanowimy pewnie jakąś wartość, kiedy tworzymy drużynę. (...) Najpiękniejszy komplement, jaki kobieta może usłyszeć od mężczyzny, to: uzupełniasz mnie”.
Jarosław Kret: „Tak właśnie jest. Cały czas mówię piękne komplementy, a ty ich nie słyszysz.  
Beata Tadla: „ Nie słyszałam, żebyś mi powiedział, że cię uzupełniam, ale ja to czuję.  Nie wszystko trzeba zwerbalizować, nie wszystko musi być wypowiedziane, są sytuacje, które są niedefiniowalne i nie da się ich opisać słowami, to się po prostu czuje. Na starość będę wspominać przepiękne momenty, ale głównie związane z przeżywaniem, pewnie nie będę pamiętać słów. Chociaż są takie historie, że wypowiadamy słowa, których potem żałujemy, albo nie wypowiadamy niczego i też czujemy żal. Uważam, że kiedy rozstajemy się na chwilę, bo wyjeżdżamy albo idziemy do pracy, ważne, żeby nie rozstawać się w niezgodzie. Zawsze boję się, że pewnego dnia  nie będzie okazji, żeby to odkręcić”.

 

Beata Tadla, Jarosław Kret, VIVA! luty 2018, okładka
Fot. Olga Majrowska

 

 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARTYNA WOJCIECHOWSKA z odważnym przesłaniem dla kobiet: „Jestem wystarczająca!”. Marzyciel pragmatyk - CEZARY PAZURA w obiektywie żony Edyty. RENATA GABRYJELSKA supermodelka lat 90 o ucieczce z show-biznesu i nowym życiu. Odkrywamy sekrety mistrzyni, czyli jaka naprawdę jest IGA ŚWIĄTEK i kto stoi za jej sukcesem oraz sprawdzamy, dlaczego WIRUS to największy wróg ludzkości.