Stanisława Ryster
Fot. Marek Szymanski / Forum
Z ŻYCIA GWIAZD

Wielbiciele wysyłali jej listy, miała za sobą dwa nieudane małżeństwa. Tak wyglądały związki Stanisławy Ryster

„Wiem, że są kobiety, które nie mają odwagi odejść od męża”

Rafał Kowalski 4 kwietnia 2024 15:45
Stanisława Ryster
Fot. Marek Szymanski / Forum

Na świat przyszła we Lwowie w 1942 roku. Szybko wyjechała jednak do Katowic, gdzie dorastała, studiowała zaś w Warszawie. W latach 60. trafiła do telewizji, zaś w 1975 roku zaczęła prowadzić "Wielką Grę" w TVP. Przyniosło jej to ogromną rozpoznawalność, pieniądze i sympatię widzów. Miłość jednak wciąż nie pukała do jej drzwi, a dwa małżeństwa okazały się nieudane. Ryster nigdy nie znalazła swojego prawdziwego szczęścia. Odeszła dziś, w wieku 82 lat, pozostawiając po sobie legendę niezwykłej postaci telewizyjnej.

[Ostatnia aktualizacja: 4.04.2024]

Pierwsze małżeństwo Stanisławy Ryster. Prezenterka o mężczyznach

Cała Polska śledziła prowadzony przez dziennikarkę teleturniej. Okazuje się, że niektórych bardziej, niż merytoryczny wydźwięk audycji, interesowało podziwianie urody Stanisławy Ryster. Adoratorzy wykorzystywali każdą szansę na kontakt. „Listy? Przychodziły, przychodziły. Ale wie pani, z latami coraz mniej. Jaka szkoda... (śmiech)”, opowiadała przed laty VIVIE! i dodawała, że miała trochę świadomości, że działa na mężczyzn. „Z pewnością w kompleksach nie byłam! Spotykałam piękne dziewczyny, ale zawsze myślałam, że ja jestem po prostu inna. Ale nigdy, że brzydsza. I takie podejście do urody nie zmieniło mi się przez lata”, czytaliśmy.

Zapytana o to, jaki powinien być mężczyzna, który nadaje się do związku, odparła: „Mężczyzna musi być mężczyzną... Musi umieć coś – naprawdę niewiele – zrobić w domu, zarobić pieniądze, być zaradnym. Nie może oczekiwać, że wszystko zostanie mu podane i jeszcze mu żona herbatkę osłodzi. Nie może być głupio zazdrosny. Małżeństwa często wyglądają tak, że kobieta ma pracę, dzieci i cały dom tylko na swojej głowie. A jak tylko mąż nie pije i nie bije, to już należy o nim mówić „wspaniały””.

Zobacz teżStanisława Ryster nie żyje. Była gospodynią "Wielkiej gry" i legendą TVP

Ona sama zakochała się już w wieku 20 lat. Niedługo później ku zaskoczeniu bliskich wzięła pierwszy ślub. Wszystko mimo zdania ojca, który przekonywał ją, że przed 25. rokiem życia nie warto szukać stabilizacji.

Owocem małżeństwa z Włodzimierzem Rysterem była córka Marta. Miłość jej rodziców niestety nie przetrwała i padła decyzja o rozwodzie. „Nie miałam wątpliwości, czy robię słusznie. Przecież małżeństwo nie jest za karę. To, że miałam 20 lat i chciałam wyjść za mąż, to fajnie. Jeśli jednak związek okazał się nieudany, to dlaczego mieliśmy być razem? Nie uznaję takich poświęceń. Tkwi się w związku dla dobra dziecka, a dziecko doskonale wyczuwa nieudane małżeństwo i brak miłości. A życie ma się jedno i bisów nie ma”, opowiadała Stanisława Ryster. Jak na rozstanie zareagowali jej rodzice? „Nie byli zachwyceni, ale nic mi nie powiedzieli. Wiem, że są kobiety, które nie mają odwagi odejść od męża, z którym są nieszczęśliwe, albo boją się jeszcze raz założyć rodzinę. Tylko że są potem zgorzkniałe i smutne. Czasem poświęcają się dla dziecka, oczekując od niego wdzięczności. A dziecko nie jest po to, by odwdzięczało się rodzicom za poświęcenie. Dziecko jest skarbem i ma czuć się szczęśliwe”, opowiadała prezenterka naszemu magazynowi 18 lat temu.

Stanisława Ryster, Wielka gra 1990 rok

Stanisława Ryster, Wielka gra 1990 rok
Fot. PAP/Marcin Wegner

Stanisława Ryster, Wielka gra, 2005

Stanisława Ryster, Wielka gra, 2005
Fot. Jan Bogacz/TVP/East News

Drugie małżeństwo Stanisławy Ryster. Kim jest jej córka?

Gwiazda teleturnieju TVP nigdy nie mówiła wiele na temat swojej prywatności. Udawało się chronić związki na tyle, że do dziś nie wiadomo, jak nazywał się jej drugi mąż. Stanisława Ryster potwierdziła jedynie, jakie różnice widziała między sobą, a kolejnym wybrankiem serca. „W drugim małżeństwie zawsze z zazdrością patrzyłam, jak jego rzeczy leżały na półeczce - o Boże! - o centymetr nie mogły być przesunięte. A u mnie czysto, wyprane, ale luz. Bo było tak: dwie półki jego, dwie moje i różnica tych półek mnie zupełnie rozkładała. Wyrzucałam swoje rzeczy: "Poukładam, nie będę gorsza". A gdzie? Za dwa dni tylko on miał poukładane”, mówiła dziennikarka w rozmowie z Interią.

Co stało się, że relacja pary nie przetrwała? Tego nie wiadomo. Gdy kilkanaście lat temu jedna z dziennikarek próbowała podpytać o to, czy to prawda, że drugi mąż Stanisławy Ryster wyjechał do USA, gwiazda telewizji odparła, że nie będzie rozmawiać na tak prywatne tematy.

Znacznie chętniej opowiadała jednak o córce. Gdy Marta była mała, spędzała wiele czasu z pomocą domową, bo Stanisława Ryster i jej pierwszy mąż musieli dzielić czas między dom a obowiązki zawodowe. „On cały czas pracował. Mieliśmy opiekunkę. Wszystko da się w życiu ułożyć, tylko trzeba chcieć”, czytaliśmy w archiwalnej VIVIE!.

Czy Marta jest podobna do mamy? Zawodowo wybrała inną drogę - została japonistką. „Ona jest ode mnie o wiele rozsądniejsza. Japonią była oczarowana, odkąd pamiętam. Już w szkole zapisała się do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Japońskiej, chodziła na kursy origami. Ja nigdy w życiu nie poszłabym na japonistykę. Te studia są trudniejsze niż medycyna. Ale nie będę o niej zbyt dużo opowiadać, bo ona tego nie lubi”, czytaliśmy.

Znacznie więcej media poświęcały uwagi temu, że to pociecha Stanisławy Ryster namówiła ją do założenia konta w banku i odkładania tam pieniędzy, bo legenda telewizji ponoć była dość rozrzutna… „Pieniądze były niewielkie. Ale przynajmniej pewne. I od razu wszystko wydawałam. Długo, dopóki córeczka mnie do tego nie zmusiła, nawet konta nie miałam.  Marta jest o wiele rozsądniejsza ode mnie. Z nas dwóch to ona jest ta dorosła. A gorsza była niż poborca podatkowy, kładła łapkę na mojej pensji. Wyrywała mi pieniądze: 'Za dużo sobie zostawiłaś! Daj, ja ci te pieniądze wpłacę'. Wtedy to się denerwowałam...", opowiadała ulubienica widzów w Tele Tygodniu, dodając, że jej zdaniem prowadząc taki sam program na zachodzie, „pływałaby w pieniądzach”.

Po przerwanej w TVP karierze, poświęciła się między innymi roli babci. 

Stanisława Ryster nie żyje

Smutna informacja dotarła do nas dziś po południu. Stanisława Ryster nie żyje. Informację o jej śmierci przekazał jeden z popularniejszych uczestników jej show, Mariusz Machnikowski za pośrednictwem social mediów.

"Zmarła Stanisława Ryster. Jeśli ktoś był legendą TVP, to Ona na pewno. Pochwalę się — w jednym z wywiadów powiedziała, że spotkała się niedawno z »jednym ze swoich ulubionych graczy«. Potwierdziła mi potem, że to chodziło o mnie — tydzień wcześniej zaprosiłem Ją na kawę..." — napisał z żalem na platformie X, dawniej Twitter.

Stanisława Ryster była prawdziwą legendą telewizji, elegancką i z klasą - zawsze profesjonalnie przygotowana do pracy. Miała 82 lata, a w ostatnim czasie rzadko pokazywała się publicznie. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje. 

CZYTAJ TEŻ: Kryzys w Tańcu z gwiazdami: Anita Sokołowska o kulisach show. Mówi o krzykach i zmęczeniu

Stanisława Ryster z córką

Stanisława Ryster z córką
Fot. Ireneusz Sobieszczuk / Forum

[Tekst opublikowany na Viva Historie 04.04.2024 r.]

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Bogna Sworowska o pracy w modelingu kiedyś i dziś…

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER w poruszającej rozmowie wyznaje: „Szukam swojego szczęścia w miłości, w życiu, na świecie…”. GOŁDA TENCER: „Ludzie młodzi nie znają historii. Patrzą do przodu (…). A ja robię wszystko, by ocalić pamięć”, mówi. JAN HOLOUBEK i KASPER BAJON: reżyser i scenarzysta. Czego nie nakręcą, staje się hitem. A jak wyglądają ich relacje poza planem filmowym? MONIKA MILLER od lat zmaga się z depresją i chorobą dwubiegunową, ale teraz za sprawą miłości pierwszy raz w życiu jest szczęśliwa.