Reklama

Sergiusz Żymełka po latach wrócił do bolesnych wspomnień z planu „Rodziny zastępczej”. Aktor ujawnił, jak wyglądał ostatni dzień Gabrieli Kownackiej w pracy i przyznał, że nikt nie był przygotowany na to, co się wydarzy. Jego słowa poruszają i pokazują, jak wielką stratą była śmierć aktorki dla całej obsady.

Sergiusz Żymełka wspomina ostatni dzień Gabrieli Kownackiej

Sergiusz Żymełka, który zdobył popularność dzięki roli Fifiego w serialu „Rodzina zastępcza”, wrócił wspomnieniami do wydarzeń sprzed lat. Aktor w latach 1999-2009 występował w kultowej produkcji, gdzie przez wiele lat pracował u boku Gabrieli Kownackiej.

To właśnie na planie tego serialu poznał aktorkę, z którą współpracował przez długi czas. Po latach zdecydował się opowiedzieć o jednym z najbardziej bolesnych momentów związanych z tą produkcją – ostatnim dniu Kownackiej na planie.

ZOBACZ TEŻ: Był gwiazdą "Rodziny zastępczej", teraz pojawił się w randkowym show! Co dziś robi Sergiusz Żymełka?

Gabriela Kownacka
Gabriela Kownacka AKPA

„Nikt nie wiedział” – poruszające wyznanie aktora

Podczas sesji pytań i odpowiedzi na swoim instagramowym profilu Sergiusz Żymełka został zapytany o ostatni dzień Gabrieli Kownackiej na planie „Rodziny zastępczej”.

Jego odpowiedź była krótka, ale niezwykle wymowna. Aktor przyznał, że w tamtym momencie nikt nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji.

„Nie wiedziałem. Raczej nikt nie wiedział. Była to tragedia dla nas wszystkich. Czy ten dzień wspominam? To było wiele lat temu i ciężko jest mi wrócić pamięcią do tych chwil” — wyznał.

Słowa te jasno pokazują, że odejście aktorki było ogromnym ciosem dla całej obsady. Nikt nie był przygotowany na to, że jej obecność na planie zakończy się na zawsze.

Choroba Gabrieli Kownackiej i jej powrót po czterech latach

Gabriela Kownacka zmagała się z poważną chorobą. W 2004 r. zdiagnozowano u niej raka piersi. Aktorka podjęła leczenie, które obejmowało chemioterapię oraz radioterapię.

Początkowo wydawało się, że terapia przyniosła zamierzone rezultaty. Jednak choroba powróciła cztery lata później, co było kolejnym dramatycznym momentem w jej życiu.

Śmierć aktorki 30 listopada 2010 i reakcja obsady

Gabriela Kownacka zmarła 30 listopada 2010 r., przegrywając niedługą walkę z glejakiem. Jej odejście pogrążyło w żałobie nie tylko rodzinę i bliskich, ale również całe środowisko artystyczne.

Szczególnie dotknięta była obsada „Rodziny zastępczej”, która przez lata współpracowała z aktorką. Wspólne doświadczenia i wieloletnia praca sprawiły, że jej śmierć była ogromnym ciosem dla wszystkich związanych z produkcją.

Żymełka
Żymełka AKPA

„Rodzina zastępcza” – 10 lat wspólnej pracy i wspomnień

Aktorzy „Rodziny zastępczej” pracowali razem przez 10 lat, tworząc jedną z najbardziej rozpoznawalnych produkcji telewizyjnych. Do dziś chętnie wracają wspomnieniami do tamtych chwil.

O Gabrieli Kownackiej wielokrotnie wypowiadali się jej współpracownicy, w tym Piotr Fronczewski, Tomasz Dedek, Maryla Rodowicz czy Monika Mrozowska.

Wspomnienia te pokazują, jak ważną postacią była aktorka dla całej ekipy. Wyznanie Sergiusza Żymełki tylko potwierdza, że jej ostatnie chwile na planie pozostawiły ślad, który mimo upływu lat wciąż budzi silne emocje.

Źródło: Plejada

Reklama
Reklama
Reklama