Rozpłakał się w półfinale „Mam Talent". Teraz 10-letni Miłosz został spytany o przegraną. Jego słowa poruszają do głębi
Za nami emocjonujący półfinał „Mam talent!", który nie przestał wzbudzać emocji zarówno wśród widzów, jak i internautów. Wielką burzę wywołał występ dziesięcioletniego Miłosza Jaskuły, który mimo ogromnego talentu, nie zdołał przejść do finału programu.

Moment, kiedy chłopiec nie krył łez po ogłoszeniu werdyktu jurorów, poruszył serca wielu osób, a dyskusje na temat udziału dzieci w tego typu show nabrały jeszcze większego rozgłosu. W środę, 15 kwietnia, Miłosz pojawił się na kanapie w „Dzień dobry TVN", gdzie opowiedział o swoim doświadczeniu w programie.
Miłosz Jaskuła z „Mam talent!" zaskoczył widzów dojrzałością
Mimo młodego wieku, Miłosz zaprezentował niezwykłą dojrzałość i spokój, kiedy dziennikarka Ewa Drzyzga zapytała go o to, czy jest gotowy na możliwość przegranej i nie dostanie się do finału za sprawą tzw. dziekiej karty. „Czy jesteś gotowy na to, że to niekoniecznie musi być pierwsze miejsce?", zapytała go prowadząca. Odpowiedź chłopca była pełna pokory i zrozumienia dla trudnej rywalizacji, która toczy się w programie. „Tak, jestem na to gotowy. Jest bardzo dużo uzdolnionych dzieci i uzdolnionych dorosłych w tym programie. (...) Mogą być przede mną. (...) Wtedy się nie zestresuję, bo i tak była bardzo duża konkurencja. Pogratuluję tym osobom, które wygrały”, powiedział Miłosz, który z godnością podszedł do faktu, że nie znalazł się w finale, mimo olbrzymiej sympatii, jaką zdobył u widzów.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Netflix odkrył karty, a widzowie wstrzymali oddech. Oto uczestnicy „Love is Blind: Polska”

Głos internautów: czas na zmiany w „Mam talent!"?
Reakcje widzów po półfinale były niejednoznaczne, jednak większość internautów wyraziła żal, że Miłosz nie przeszedł dalej. Fala wzruszenia po jego występie oraz łzy, które pojawiły się po werdykcie jurorów, nie pozostała bez echa. W komentarzach na portalach społecznościowych nie brakowało głosów, które apelowały o wprowadzenie zmian w regulaminie programu. „Nie powinno się tak traktować dzieci”, „Emocje związane z występem są zbyt intensywne dla takich maluchów”, „Może czas na ograniczenia wiekowe?”, „Ten chłopiec zasługiwał na więcej”, pisali widzowie, podkreślając wrażliwość dzieci i trudności, jakie towarzyszą im w takich show.
Pomimo tego, że Miłosz może jeszcze liczyć na szansę w postaci tzw. dzikiej karty, jego występ stał się pretekstem do szerszej dyskusji na temat zasad takich programów, zwłaszcza w kontekście dziecięcych uczestników. Miłosz, mimo przegranej, zyskał ogromne wsparcie od swoich fanów, którzy wierzą, że jego talent zasługuje na dalszą karierę.
CZYTAJ TEŻ: Piotr Stramowski nie ma alimentów na córkę. Kulisy rozstania z Katarzyną Warnke wyszły na jaw
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.