ewelina kopic, 25.08.2007 rok
Fot. Bartosz KRUPA/East News
Z ŻYCIA GWIAZD

Przez chorobę odeszła z telewizji?! Co dziś robi była gwiazda Pytania na śniadanie Ewelina Kopic?

Życie z bielactwem bywa dla niej bardzo trudne i bolesne

Damian Brillowski 9 kwietnia 2022 20:25
ewelina kopic, 25.08.2007 rok
Fot. Bartosz KRUPA/East News

Ewelina Kopic dała się poznać jako przesympatyczna i zawsze profesjonalnie przygotowana do pracy dziennikarka. Jej serdeczny uśmiech i przyjazne usposobienie zjednywało sobie rzesze fanów. Gościła zarówno na antenie TVP, Polsatu, jak i TV Puls. W pewnym momencie zniknęła ze szklanego ekranu. W kuluarach zaczęto mówić, że to przez swoją chorobę musiała zrezygnować z telewizji. Prawdą było, że dziennikarka cierpiała na bielactwo. Co dziś robi i jak wygląda sympatyczna prezenterka? 

Błyskotliwa kariera Eweliny Kopic w cieniu choroby

Ewelina Kopic ukończyła studia na kierunku animacji społeczno-kulturalnej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Pracę w telewizji rozpoczęła w 1998 roku od prowadzenia programu dla dzieci "Kleks". Do jej obowiązków w TVP Katowice należało także wydawanie programów o tematyce filmowej i muzycznej. W 2005 r. wystartowała w konkursie na prezentera stacji TVP2. Mimo że konkursu nie wygrała (dotarła do finału) i tak została zapamiętana a w efekcie zatrudniona w publicznej telewizji. Na początku 2007 roku objęła posadę prowadzącej poranny program „Pytanie na śniadanie”. Razem z innymi prowadzącymi świętowała 1000. wydanie programu. Następnie poprowadziła na antenie TVP2 w parze z Wojciechem Jagielskim show „Zakręcony tydzień". Po rozstaniu się z TVP dołączyła do zespołu Polsat Cafe i Polsat News, by w 2011 roku przejść do Telewizji Puls. W 2014 roku Ewelina Kopic na dobre postanowiła zakończyć karierę telewizyjną. 

Gdy prezenterka zniknęła ze szklanych ekranów, w przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się głosy, że powodem jej odejścia była choroba. Ewelina Kopic od 19 roku życia cierpi na bielactwo, czyli przewlekłą chorobę skóry polegającą na jej depigmentacji. W rezultacie następuje utrata melanocytów prowadząca do powstania odbarwień. Bielactwo znacząco utrudniało pracę prezenterki, niekiedy dochodziło do dramatycznych sytuacji na planie. „Pierwsze dwie plamy nie stanowiły dla mnie problemu. Kiedy jest duży kontrast, to nie jest łatwo. Więc ubierali mnie w długie rękawy i człowiek niemalże się dusił. Zdarzyło mi się spędzić dobę pod kroplówkami, bo dostałam udaru. Mieliśmy zdjęcia w plenerze cały dzień, był wtedy potworny upał, a wiadomo - na nagraniach nie mogłam nosić kapelusza. No i niestety skończyło się to w szpitalu. Ja mam bardzo dużo plam na buzi, wokół ust, na czole, policzkach", zwierzyła się dziennikarka w rozmowie z tabloidem "Super Express".

Sprawdź też: Marta Grzywacz była gwiazdą TVP. Z telewizji zniknęła przez romans z nieodpowiednią osobą…

Okazuje się, że szefowie Eweliny negatywnie postrzegali jej chorobę. Po jednej z sytuacji, w której kobiecie zapomniano przed wejściem na antenę nałożyć maskujący fluid usłyszała, że „brzydota słabo się ogląda w telewizji”. To zdanie wystarczyło, aby prezenterka zrezygnowała z pracy. „Zdarzyło się, że usłyszałam, że mam nieestetyczne plamy. Pan szef nie koncentruje się na tym, co mówię, o czym mówię, tylko na moich rękach. Ja miałam wtedy krótkie rękawy i zapomniałyśmy z moją makijażystką położyć fluid. Usłyszałam, że brzydota słabo się ogląda w telewizji i nie miałam wątpliwości, że dla siebie w tej telewizji nie widzę miejsca”, zdradziła Ewelina Kopic w studio "Dzień dobry TVN".

Dziennikarka jednak nigdy nie chciała obarczyć swojej choroby jako głównej przyczyny odejścia z telewizji. W wielu wywiadach podkreślała, że to telewizja tak bardzo się zmieniła odkąd zaczęła w niej pracować, że nie widzi już w niej miejsca dla siebie. "Długo dojrzewałam do tej decyzji, bo ja po prostu tę pracę kocham. I nie da się ukryć, że w telewizji czuję się jak ryba w wodzie, ale telewizja nie może być celem życia i funkcjonowania, zwłaszcza że bardzo się zmieniła, co od dłuższego czasu obserwowałam. Coraz częściej ociera się o celebrytów, bo to się świetnie sprzedaje. Ludzkie historie, czyli to, co mnie interesuje najbardziej, stają się mniej atrakcyjne. Po latach stwierdziłam, że już nie chce mi się brać udziału w konkursie popularności i piękności. Postanowiłam, że otwarcie będę mówiła o moim bielactwie i o tym, że nie jestem perfekcyjna, bo chcę przełamać panujący w mediach kult piękna i doskonałości", stwierdziła na łamach "Faktu".

Czytaj także: Smutna historia legendarnej pogodynki TVP. Lucyna Grobicka zmarła w zapomnieniu

ewelina kopic, SNIADANIE Z DWOJKA TVP2, Warszawa, 25.08.2007 rok
Fot. Bartosz KRUPA/East News

Ewelina Kopic, Śniadanie z Dwójką TVP2, Warszawa, 25.08.2007 rok

Ewelina Kopic, Michał olszański,1000 wydanie Pytanie na Sniadanie, Warszawa, 22.06.2007 rok
Fot. TRICOLORS/East News

Ewelina Kopic, Michał Olszański, 1000 wydanie Pytanie na śniadanie, Warszawa, 22.06.2007 rok

Przez bielactwo Ewelina Kopic bardzo cierpi

Po pewnym czasie Ewelina Kopic nauczyła się żyć ze swoją chorobą, chociaż nie ukrywa, że  bielactwo mocno dało się jej we znaki. "U mnie zaczęło się od jednej plamy, potem drugiej i chwili spokoju... A potem choroba zaczęła galopować. Później bielactwo się zatrzymało na jakiś czas, a mniej więcej 2-3 lata temu znowu nastąpił szybki postęp. Każdego dnia budziłam się rano i miałam kolejną nową plamę", opowiadała w tygodniku "Fakt" w 2015 roku. 

Jednocześnie dodała, że największe zagrożenie stanowiło dla jej skóry słońce, dlatego za każdym razem starała się, jak najlepiej chronić przed jego promieniami. "Nie ma perfekcji w maskowaniu tego. Ale zawsze dbałam, żeby twarz nie była narażona na promieniowanie słoneczne. Ważne są filtry i makijaż z filtrami. Największym problemem chyba są ręce, ale ja już tego nie ukrywam. W pracy też się zdarzyło, że szef zapytał, co mam na rękach i czy nie dało się tego zamalować”, oznajmiła.

Czytaj też: Dorota Warakomska była twarzą TVP. W pewnym momencie zniknęła z ekranu. Czym się zajmuje?

Życie z bielactwem jest trudne i bolesne o czym prezenterka przekonała się na własnej skórze dosłownie i w przenośni. "Jest to dosyć upierdliwa choroba, bo latem skóra zdrowa się opala, a te białe plamy się parzą. I to zwyczajnie boli. Nie ma filtrów, które dałaby radę. Mam ponad 50 proc. ciała pokryte – uda mam odbarwione, pośladki, plecy. Podejmowałam intensywne próby leczenia, testowałam bardzo dużo środków, jakieś maści, lasery, zioła, bez efektu", zdradziła Ewelina Kopic w programie "Dzień dobry TVN".

Po wizycie kobiety w programie śniadaniowym zgłosiło się do niej mnóstwo osób, które podobnie, jak prezenterka cierpią na bielactwo. Ewelina nie miała pojęcia, że skala problemu jest aż tak duża. "Po mojej wizycie w »Dzień dobry TVN« dostałam 76 nowych mejli od ludzi chorych na bielactwo. Nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele osób ma problemy tego rodzaju. Uważam, że niestety będzie coraz więcej osób chorujących na bielactwo i łuszczycę oraz inne choroby autoimmunologiczne, ponieważ płacimy potworną cenę za cywilizację. Okazuje się, że bardzo dużo osób poszukuje informacji o bielactwie, potrzebuje pomocy. I coraz więcej kobiet mówi o tym otwarcie", powiedziała w "Fakcie".

Czytaj także: Grażyna Bukowska była gwiazdą Wiadomości. Czym się dziś zajmuje?

Ewelina Kopic, Karaibska Noc - 5 urodziny kasyna w hotelu Hilton, Warszawa, 31.03.2021 rok
Fot. TRICOLORS/East News

Ewelina Kopic, Karaibska Noc - 5 urodziny kasyna w hotelu Hilton, Warszawa, 31.03.2012 rok

Ewelina Kopic żyje z dala od telewizji

Po rezygnacji z pracy w telewizji, Ewelina Kopic przyjęła funkcję rzeczniczki prasowej w Centrum Onkologii - Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. W 2018 roku Ewelina Kopic założyła wraz ze wspólniczką agencję wsparcia komunikacyjnego i zapewnia, że "media, komunikacja, kreacja, produkcja programów tv, organizacja eventów, pisanie scenariuszy i artykułów, tworzenie kampanii CSR, to ich pasja i zawodowa droga, którą kroczą od ponad 20 lat".

Okazuje się, że pracę w telewizji Ewelina Kopic nadal wspomina z sentymentem. „Moje programy się zawsze fajnie oglądały, były doceniane przez widzów. To mi pokazuje, że chyba nie najgorzej robiłam tę swoją robotę. Pewnie mogłabym to dalej robić, bo nikt mnie z telewizji nie wyganiał. To ja podjęłam decyzję, że pójdę inną drogą”, przyznała. 

Zobacz, jak obecnie wygląda była gwiazda telewizji. Trzeba przyznać, że Ewelina Kopic dalej zachwyca urodą i czaruje uśmiechem.  

Czytaj także: Przez urodę straciła pracę. Co dziś robi była gwiazda "Wiadomości" Małgorzata Szelewicka?

Ewelina Kopic, Telekamery, Warszawa, 2018 rok
Fot. Ewelina Kopic, Telekamery, Warszawa, 2018 rok

Ewelina Kopic, Telekamery

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARIA DĘBSKA ma 31 lat i na koncie wiele wspaniałych ról. Nam opowiada o tym, dlaczego nie została pianistką, gdzie najlepiej łapie dystans i za co kocha podróże. AGATA WĄTRÓBSKA I JANUSZ CHABIOR w dowcipnej i pełnej czułości rozmowie o swoim związku, ukochanych psach i magii małżeńskiej obrączki. MOHAMED AL-FAYED: egipski miliarder, właściciel paryskiego Ritza, ojciec kochanka księżnej Diany, bohater „The Crown”. Kim jest naprawdę? KASPER BAJON: scenarzysta, pisarz, reżyser. Fachu filmowego uczył się od swojego ojca, reżysera Filipa Bajona. Czy dziś słucha jego uwag?