„Przeszłam etap zamknięcia się”. Dziś Anastazja Jakubiak kontynuuje dzieło męża i ma jeden cel. Mówi wprost, co daje jej siłę
Po stracie męża Anastazja Jakubiak stanęła wobec rzeczywistości, która wymagała od niej zbudowania życia na nowo. Dziś z niezwykłą szczerością mówi o tej przemianie — o bólu, który przewartościował jej świat, i o decyzji, by przekuć osobiste doświadczenie w działanie. Fundacja „W kosmosie” stała się dla niej nie tylko misją, ale też źródłem siły i sensu, dzięki którym każdego dnia uczy się oddychać na nowo.

Anastazja Jakubiak otwarcie opowiedziała o czasie po odejściu ukochanego męża, Tomasza Jakubiaka. Ukochana cenionego kucharza dziś mierzy się z doświadczeniem straty, ucząc się nowej codzienności bez niego, a jednocześnie z niezwykłą determinacją kontynuuje jego misję poprzez działalność fundacji „W kosmosie”. W jej słowach splatają się ból, pamięć i siła – ta sama, która każe jej iść dalej i przekuwać osobiste doświadczenie w realną pomoc dla innych.
Czas po odejściu Tomasza Jakubiaka – szczere słowa Anastazji
30 kwietnia 2025 r. odszedł Tomasz Jakubiak – kucharz i juror programu „MasterChef”, którego energia i pasja przez lata przyciągały przed telewizory tysiące widzów. Dla Anastazji Jakubiak ta data stała się symboliczną granicą między „przed” i „po”. Ostatnie miesiące ich wspólnego życia, choć naznaczone trudnymi doświadczeniami, nabrały wyjątkowej intensywności. Każdy dzień miał znaczenie, każda chwila była przeżywana uważniej.
Anastazja Jakubiak nie ukrywa, że po odejściu męża przyszedł moment wycofania i zamknięcia się w sobie. To był czas ciszy, porządkowania emocji i oswajania nowej rzeczywistości. Największą siłą był dla niej ich ukochany synek, Tomek. Dziś mówi już o zmianie, o powolnym, ale świadomym wchodzeniu w kolejny etap życia, w którym miłość i pamięć o Tomaszu pozostaje fundamentem, a codzienność nabiera nowego kształtu.
„Przeszłam etap zamknięcia się, nie jestem z żelaza. Uważam, że prawdziwa terapia i wsparcie specjalisty są kluczowe. Niektórzy też sięgają po farmakologię i myślę, że to też jest bardzo ważne, ponieważ ta stabilność emocjonalno-psychiczna, tzw. BHP psychiczne, jest dla nas niesamowicie ważne. W szczególności, jeżeli mamy małe dzieci, którymi dalej musimy się opiekować i za które jesteśmy odpowiedzialni. Dopóki nie zadbamy o siebie, nie będziemy w stanie zadbać o innych”, mówiła Anastazja Jakubiak w najnowszym wywiadzie dla Plejady.
Jak zaznaczyła, doświadczenie choroby najbliższej osoby bardzo ją zmieniło. Przewartościowało codzienność, nadało inny ciężar słowom. „Choroba Tomka bardzo mnie zmieniła. To element, który będę w sobie nosić do końca”, dodawała.

Fundacja „W kosmosie”. Anastazja Jakubiak kontynuuje dzieło męża
Po odejściu męża Anastazja Jakubiak została prezeską Fundacji im. Tomka Jakubiaka „W kosmosie”. To właśnie tam dziś skupia swoją energię. „To stanowisko objęłam nie tylko zawodowo, ale z poziomu doświadczenia życiowego, którego nie wybrałam. Daje mi to motywację, ponieważ łączę wykształcenie z osobistą historią. Daje mi to siłę”, zwierza się w rozmowie z Plejadą.
Anastazja Jakubiak mówi o pomaganiu z tą szczególną intensywnością, która zdradza osobiste doświadczenie. Nie jest to deklaracja „na potrzeby chwili”, lecz postawa, która przenika jej codzienność. Działanie na rzecz innych stało się dla niej punktem oparcia — czymś, co porządkuje emocje i nadaje kierunek kolejnym dniom. „Pomaganie jest zaraźliwe. Kiedy zrobisz coś dobrego, chcesz zrobić kolejną i kolejną rzecz. Energia płynąca od dzieci z warsztatów czy od osób z grup wsparcia naprawdę napędza”, dodaje w Plejadzie.

Fundacja „W kosmosie” nie jest wyłącznie wyrazem pamięci o Tomaszu Jakubiaku. To przede wszystkim inicjatywa nastawiona na konkretne wsparcie, kontynuacja jego dzieła i zarażanie dobrem. Opiera swoją działalność na trzech wyraźnych, konsekwentnie rozwijanych filarach. Pierwszym są grupy wsparcia dla bliskich osób chorujących onkologicznie — przestrzeń rozmowy, wymiany doświadczeń i budowania wspólnoty.
„Mamy już osiem grup, pod opieką niemal sto osób. Projekt będzie rozwijany, bo widzimy, jak bardzo jest potrzebny”, opowiada w Plejadzie. I dodaje: „W grupach widzę, jak uczestnicy przychodzą z ogromnym ciężarem, ale wychodzą z uśmiechem. To najlepszy dowód, że takie wsparcie działa. Czują, że nie są sami, mogą wzajemnie się wspierać, a to niezwykle ważne poza profesjonalną pomocą psychologiczną”.
Drugim obszarem są warsztaty prowadzone w szkołach przez kucharzy, psychodietetyków i dietetyków, podczas których poprzez wspólne gotowanie promowane są zdrowe nawyki żywieniowe. Trzeci filar stanowi konkurs im. Tomka Jakubiaka skierowany do uczniów szkół gastronomicznych.
I jak zaznacza Anastazja Jakubiak, przed nią jeszcze wiele projektów. Nie zamierza się zatrzymywać. „Mam mnóstwo pomysłów, ale zanim cokolwiek ogłoszę, wszystko musi być w pełni przygotowane”, wyznała.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

