Zbigniew Wodecki, córki Zbigniewa Wodeckiego, dzieci Zbigniewa Wodeckiego, Joanna i Katarzyna Wodeckie
Fot. East News
POŻEGNANIE

„Kraków był miejscem jego dumy’’. Wzruszająca przemowa rodziny Zbigniewa Wodeckiego

DD 30 maja 2017 15:45
Zbigniew Wodecki, córki Zbigniewa Wodeckiego, dzieci Zbigniewa Wodeckiego, Joanna i Katarzyna Wodeckie
Fot. East News

O śmierci Zbigniewa Wodeckiego mówi cała Polska! Wybitny artysta odszedł w wieku 67 lat. 30 maja w Krakowie odbył się uroczysty pogrzeb muzyka. 

Zobacz też: Kwaśniewska, Lubaszenko, Majewska... Tak gwiazdy pożegnały Zbigniewa Wodeckiego

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego — przemówienie rodziny 

W trakcie ceremonii odczytano przemówienie rodziny Zbigniewa Wodeckiego. Nie zabrakło w nim niezwykle osobistych słów. 

Pierwsze słowo dziękuję kierujemy do Boga za 67 lat życia najdroższej osoby, która była niezmiernie obdarowana talentami i potrafiła nad nimi zapanować i przemienić w wielkie dobro przez lata wytężonej pracy artystycznej. Działo się to wszystko przy ciągłym udziale rodziny. Nade wszystko przy wielkiej naturalnej zdolności, otwartości na wielu ludzi, w tak ukochanym Krakowie, w Polsce, jak i poza jej granicami. Życie naszego świętej pamięci Zbigniewa nie było usłane płatkami róż, ale jest za co opatrzność dziękować. Rodzina była ciągle jego fascynacją. Częste spacery z dziećmi i wykami ulicą Grodzką, wspólna czekolada, codzienne scalanie rodziny, setki telefonów z tras koncertowych, to wszystko pozostaje nie tylko w ułomnej pamięci, ale na zawsze w sercu’’.

To właśnie Kraków był ukochanym miastem artysty. To tutaj Wodecki urodził się, wychował i założył rodzinę. 

„Kraków był miejscem jego dumy, chodził po nim z podniesioną jak lew głową. Umiał rozpoznawać geniusz tego miejsca, zawsze nabierał tutaj sił. Pewnie dziś za to swoje gniazdo życiowe dziękuje z drugiej strony i opowiada historię i teraźniejszość swego miastaTutaj w kościele Mariackim bywał i czuł się zapewne trochę jak u mamy. Nie tylko za sprawą tego, że to matka wszystkich kościół krakowskich, ale z powodu ukochania tego kościoła przez jego mamę, która modliła się często przy ołtarzu Judy Tadeusza również za niego. Dziś ciekawi jesteśmy spotkania zmarłego z jego matką, tam gdzie nie ma już płaczu, ale panują kompozycje harmonii i radości. Podglądamy te scenę oczami wiary’’.

Przeczytaj też: Przypominamy EKSKLUZYWNY WYWIAD Zbigniewa Wodeckiego przed największym koncertem w jego karierze

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.