Pola Negri i Rudolph Valentino: historia miłości bogów Hollywood
Fot. Bridgeman Images – RDA / Forum
Niezwykłe historie

Pola Negri i Rudolph Valentino: historia miłości bogów Hollywood 

Pola Negri była symbolem seksu, Rudolph Valentino - kochankiem wszech czasów, ich romans rozpalał cały świat

Agnieszka Dajbor 3 sierpnia 2022 15:45
Pola Negri i Rudolph Valentino: historia miłości bogów Hollywood
Fot. Bridgeman Images – RDA / Forum

Kiedy się poznali Pola Negri była wielką gwiazdą, najbogatszą kobietą w Hollywood, pierwszą, która dostała aktorski kontrakt. Miała willę wzorowaną na Białym Domu. I ulubieńca - geparda. W Rudolphie Valentino kochały się miliony kobiet, był kimś zupełnie nowym – pierwszym wielkim amantem kina, łamaczem kobiecych serc. A jednocześnie plotkowano, że jest homoseksualistą, że prowadzi Amerykę do „degeneracji i zniewieściałości." 

Bulwersował jego mocny makijaż i udział w reklamie pudru matującego, co uważano za niemęskie. Dziennikarze nazywali go kocimiętką dla kobiet, a jednocześnie kimś bardzo nieszczęśliwym. Czy romans tej pary był wykreowany? Chyba jednak nie do końca, Pola Negri wspominała po latach, że boski Valentino był miłością jej życia, i że kochali się nie jako aktorzy, ale zwyczajnie jak ludzie. Jak potoczyły się losy pierwszej gwiazdorskiej pary kina, która na zawsze przeszła do legendy?

Pola Negri i Rudolph Valentino: historia miłości

Pola Negri i Rudolph Valentino spotkali się po raz pierwszy w 1926 roku na balu kostiumowym. „Nasza miłość zrodziła się w piękną noc balową, przy dźwiękach leniwie zmysłowego tanga”, wspominała Pola Negri. Oboje przebrali się za postaci ze swoich filmów, on był matadorem z obrazu „Krew i piasek”, ona gwardzistką carycy z filmu „Katarzyna Wielka”. Podobno to Pola poprosiła znajomą, by przedstawiła ją słynnemu kochankowi wszech czasów. Gdy podali sobie dłonie, od razu zaiskrzyło. Byli młodzi, ale mieli już za sobą długą drogę.

Pola Negri
Fot. Pola Negri, zdjęcie z 1931 roku, fot. NARODOWE ARCHIWUM CYFROWE

Pola Negri, czyli Apolonia Chałupiec urodziła się w 1897 roku w Lipnie na ziemi Dobrzyńskiej, jeszcze pod zaborem rosyjskim. Jej rodzina pochodziła ze zubożałej szlachty, która straciła majątek w czasie wojen napoleońskich, walcząc zresztą u boku Cesarza. Ojciec Apolonii, z pochodzenia Słowak, był drobnym rzemieślnikiem, matka prowadziła dom. Gdy Pola była małym dzieckiem, jej ojciec został zesłany na Sybir, za patriotyczną konspirację. Odtąd z mamą musiały radzić sobie same. Przeniosły się do Warszawy, gdzie mama przyszłej gwiazdy pracowała jako kucharka. Pola zaś została przyjęta do Cesarskiej Akademii Baletowej, tańczyła, grała w teatrach (Anielę w „Ślubach panieńskich”), występowała w pierwszych filmach, m.in. hicie polskiego niemego kina „Niewolnicy zmysłów”. Mogła się podobać, była zgrabna, ciemnowłosa, smagła, miała niebieskozielone oczy, które po latach Charlie Chaplin nazywał lagunami.

Zobacz również: Maja Wachowiak była gotowa rzucić wszystko dla Gustawa Holoubka. Ich huczny ślub wszedł do literatury

Pola Negri: pierwsze małżeństwo

W tym czasie przyjęła pseudonim Pola Negri, na cześć swojej ulubionej włoskiej poetki Ady Negri. W 1919 roku wyjechała do Berlina. Zatrzymano ją na granicy, bo szmuglowała nielegalnie filmy. Ale incydent zakończył się dla niej nieoczekiwanie. Poznała wówczas podporucznika Eugeniusza Dąmbskiego i parę miesięcy później wyszła za niego za mąż. Na akcie ślubnym podpisała się Apolonia hr. Dąmbska-Chałupiec. Podobno bardzo lubiła, gdy zwracano się do niej per hrabino. Małżeństwo nie trwało długo, po trzech latach Pola wyszła z domu, gdy mąż spał. Wystąpiła o rozwód, wyjechała z Sosnowca, gdzie mieszkała z mężem. Kupiła w Warszawie kamienicę, sprowadziła do niej swoją mamę i zaczęła rozmyślać o prawdziwej karierze.

Rudolph Valentini
Fot. Rudolph Vaelntino ze swoim psem Princem, 1924 rok , fot. Alamy/BE&W

Pola Negri: kariera w Hollywood

W 1923 roku przyjechała do Hollywood, jako już znana w Europie aktorka słynnego reżysera Ernsta Lubitcha. Była pierwszą gwiazdą która podpisała stały kontrakt, w Hollywood kupiło ją raczkujące wtedy studio „Paramount”. Kontrakt gwarantował jej bajeczną stawkę - trzech tysięcy dolarów na tydzień. Pola Negri stała się wielką gwiazdą, konkurowała tylko z Glorią Swanson (znaną po latach ze słynnego filmu „Bulwar zachodzącego słońca”). Ale to Pola Negri została ikoną kina lat 20. i symbolem seksu. Wylansowała modę na noszenie turbanów, malowanie paznokci u stóp, uwodziła kolejnych kochanków. W jednej ze swoich słynnych wypowiedzi wyznała: „(…) to ja wprowadziłam seks w filmach w latach 20., ale to był seks w dobrym smaku i pozostawiał wiele do czyjejś wyobraźni”. Plotkowano o jej romansach m.in. Charlie Chaplinem, prasa emocjonowała się ich związkiem, dziennikarze spekulowali, czy „Królowa tragedii poślubi króla komedii”? Ale ich związek, chyba w gruncie rzeczy platoniczny, nie przetrwał długo. Wiązano ją z milionerem z Chicago Haraldem F. Mc Cornikiem, który dorobił się majątku na maszynach rolniczych.

Zobacz też: Wiera Gran – piętno zdrady szło za nią jak cień, była oskarżona o współpracę z Gestapo

Rudolph Valentino ze zmywaka do gwiazd

Rudolph Valentino (Rodolfo Alfonso Raffaello Pierre Filibert….) urodził się w małym włoskim miasteczku Castelleneta, w 1895 roku jako syn weterynarza. Nie myślał o karierze aktorskiej, studiował rolnictwo. Zawsze był utracjuszem, jako młody chłopak przetracił majątek ojca i ruszył za ocean, by tam szukać szczęścia. W Nowym Jorku pracował na zmywaku, grał małe rólki, i robił furorę w nocnym klubie „Maxim”, gdzie był partnerem do tańca dla bogatych kobiet. Wdał się nawet w romans z bogaczką Blancą de Saulles, która mogła mu otworzyć drzwi do wielkiego świata. Ale ta historia zakończyła się tragicznie, bo Blanca… zastrzeliła swojego męża. A Valentino, by uniknąć wplątania w kryminał, uciekł z Nowego Jorku na Zachodnie wybrzeże. Przestał być wtedy Rodolfo Guglielmi, i zaczął występować pod przybranym nazwiskiem Rudolph Valentino. W Hollywood szybko zrobił karierę, najpierw jako tancerz, w niemym dramacie wojennym „Czterej jeźdźcy Apokalipsy” z 1921 roku, a następnie w takich przebojach, jak „Szejk”, „Krew i Piasek”, „Orzeł” .

Pola Negri i Rudolph Valentino
Fot. Od lewej: Rudolph Valentino, Pola Negri, Mae Murray i przyszły mąż Poli książę Serge Mdivani. Fot. Cinema Legacy Collection/BE&W

Słynny Latino Lover - bo tak był kreowany, szybko podbił serca kobiet, jego życie prywatne było stale obiektem zainteresowania. Podobno miał taki czar, że na przesłuchania do filmów jeździł samochodami, które pożyczali mu zakochani wielbiciele. Plotkowano, że był homoseksualistą albo biseksualistą, który wchodzi dla pozoru w „lawendowe małżeństwa”. Doprowadzało to gwiazdora do szału. Stale chciał dowodzić, jaki jest męski, a jednego z dziennikarzy wyzwał na pojedynek – bokserski na dachu wieżowca. I co najdziwniejsze mimo, że dziennikarz zatrudnił do walki prawdziwego boksera, Valentino wygrał ją już w pierwszej rundzie. Wcześniej w jednym z apartamentów pozował prowokacyjnie fotoreporterom w lawendowym szlafroku i stroju kąpielowym. Żył jak gwiazda, uwielbiał przepych, drogie samochody, romanse.

Zobacz także: Pola Negri była wielką gwiazdą kina niemego. Poznaj burzliwą historię jej międzynarodowej kariery

Kochanek wszechczasów miał pecha w miłości

Fale plotek wywołało jego małżeństwo z aktorką Jean Acker w 1919 roku. Ich związek nie przetrwał nocy poślubnej. Jane była lesbijką, zabarykadowała się przed Rudolphem w pokoju i nie zamierzała go wpuścić. Wściekły Valentino od razu pobiegł złożyć papiery rozwodowe, ale rozstali się formalnie dopiero w 1922 roku. Wcześniej aktor ożenił się ze scenografką i kostiumografką Natachą Rambovą. Znowu wybuchł skandal z powodu bigamii. Film był jeszcze wtedy nowinką, gwiazdorzy bogami, jak nie z tego świata. Ich przygody wywoływały emocje, jakie trudno byłoby dzisiaj zrozumieć. Romansem Valentino i Rambovej żył cały ówczesny świat. Ale i ten związek okazał się nieudany, ich małżeństwo – w końcu legalne, przetrwało dwa lata.

Zobacz również: Wyrzekła się jej rodzina, choroba przerwała jej karierę. Jak wyglądało życie Zuli Pogorzelskiej?

Gwiazda spotyka gwiazdę

Pola Negri i Rudolph Valentino od chwili spotkania na balu kostiumowym stali się praktycznie nierozłączni. Dziennikarze śledzili ich, a oni chętnie pokazywali się razem uśmiechnięci i szczęśliwi. Dzisiaj może dostaliby przydomek  Polantino ( Pola-Valentino, podaję za moviefanfare.com) i byliby tak samo popularni, jak swego czasu Brangelina - Angelina Jolie i Brad Pitt. Ich szczęście nie trwało jednak długo. Rudolph Valentino zmarł nieoczekiwanie w wieku 31 lat w wyniku komplikacji po operacji wyrostka robaczkowego.

Lekarze byli pewni, że wyzdrowieje, ale nieoczekiwanie pojawiło się zapalenie otrzewnej, a potem zapalenie opłucnej. Ostateczną przyczyną zgonu była sepsa. Szpital bał się podać informację o śmierci aktora, bojąc się zamieszek. I nie bez powodu. Na pogrzeb aktora z Nowego Jorku przyszło 100 tysięcy ludzi, aż trudno to sobie wyobrazić, zgłaszano samobójstwa zrozpaczonych wielbicieli, wcześniej - 24 sierpnia, dzień po śmierci aktora, ludzie próbowali wybić okna szpitala. Ileś kobiet zawiązało Stowarzyszenie Wdów po Rudolphie Valentino. Plotkowano, że nie zmarł po operacji, a został zastrzelony przez męża kochanki.  Przez wiele lat na grobie aktora, w każdą rocznicę śmierci pojawiała się tajemnicza kobieta w czerni z różami w dłoni.  Z czasem, kolejne fanki Rudolpha Valentino przejmowały jej rolę.

pola negri na pogrzebie Valentino
Fot. Pola Negri na pogrzebie Rudolpha Valentinow Nowym Jorku, 1926 rok, fot. TPA/GETTY IMAGES

Pola Negri w roli wdowy

Pola Negri dowiedziała się o śmierci męża w Hollywood, zemdlała, a następnie pojechała na jego pogrzeb do Nowego Jorku. Zdradziła wtedy prasie, że byli zaręczeni i mieli się pobrać. Ale nikt o tym wcześniej nie słyszał. Niektórzy uważali, że nieuprawniona weszła w rolę wdowy po wielkim amancie kina. I że robiła sceny na pogrzebie, starając się zwrócić uwagę przede wszystkim na siebie. Pozowała fotoreporterom, rzuciła się z płaczem na trumnę, całowała ją. Kiedy ciało Valentino przewożono do Hollywood, we wszystkich miastach w których zatrzymywał się pociąg, Pola Negri powtarzała swój rytuał rozpaczy i żalu. Mdlała, płakała. Na sam pogrzeb – w kościele Dobrego Pasterza w Beverly Hills – aktorka zmówiła wieniec z tysiącami czerwonych róż, otaczającymi białe i układającymi się w imię Pola. 

Jej manifestacyjna rozpacz nie ujęła wielbicieli, podobnie jak małżeństwo zawarte już w 1927 roku z księciem Sergem Midvanim. Zrezygnowała z filmu, chciała desperacko mieć dziecko, nic z tego nie wyszło. Samo małżeństwo też się rozpadło. Pola Negri przeżyła Rudolpha Valentino o wiele lat, ale jej kariera nie nabrała już rozpędu. Pozostała wielką heroiną niemego kina. Jeszcze w 1973 roku młody Steven Spielberg oferował jej rolę w filmie „Sugarland Express”, ale odmówiła. Zmarła 1 sierpnia 1987 roku, pisano o niej gwiazda kina niemego, z pochodzenia Polka 

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…