Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok
Fot. Pawel Wodzynski/East News
POŻEGNANIE

Pogrzeb Witolda Sadowego. Aktor został pochowany pół roku po śmierci

Tak żegnali go bliscy

Konrad Szczęsny 15 czerwca 2021 14:07
Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy zmarł w połowie listopada zeszłego roku. Miał 100 lat. Jego pogrzeb odbył się dopiero 15. czerwca, równo siedem miesięcy po śmierci aktora. Ma to związek z pandemią koronawirusa... Uroczystość żałobna odbyła się w Kościele Pokamedulskim w Warszawie. 

Pogrzeb Witolda Sadowego. Dlaczego odbył się siedem miesięcy po jego śmierci?

Cztery dni temu Związek Artystów Scen Polskich podał szczegóły ostatniego pożegnania Witolda Sadowego. Msza Święta w intencji zmarłego rozpoczęła się po godzinie 13.00 w Kościele Pokamedulskim przy Lasku Bielańskim w Warszawie. Odprawia ją ksiądz Wojciech Drozdowicz. Uroczystość ma charakter państwowy.

Dlaczego ostatnie pożegnanie aktora dobywa się tak późno, czyli równo siedem miesięcy po jego śmierci? Wszystko ma związek z pandemią koronawirusa, która od zeszłej wiosny szaleje na całym świecie. Gdy Witold Sadowy zmarł 15. listopada 2020 roku, Polska zmagała się z jej drugą falą. Później, po chwilowej poprawie, nastąpiło pogorszenie, które trwało do maja tego roku.

Wcześniej, w przypadku zgromadzeń, w tym mszy, panowały określone limity co do osób, które mogą przebywać w jednym miejscu. Zostały one poluzowane dopiero w ubiegłym miesiącu...

Czytaj także: Ostatni wywiad Witolda Sadowego: „Marzę, żeby na moim pogrzebie były tłumy przyjaciół...”

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok

Pogrzeb Witolda Sadowego. Tak pożegnali go bliscy

W udzielonym Elżbiecie Pawełek wywiadzie na pół roku przed śmiercią Witold Sadowy przyznał, że chciałby, aby w ostatnim pożegnaniu uczestniczył liczne grono jego przyjaciół.

„Marzyłem, żeby na moim pogrzebie były tłumy przyjaciół, tylko teraz ten cholerny koronawirus może to zburzyć. Każdy musi umrzeć. Będą o mnie pamiętali, to dobrze, a nie będą, też dobrze. Śni mi się, że jestem tam, ale zrobiony sztucznie i nie chodzę”, zwierzał się.

Tak też się stało. Zgodnie z jego ostatnią wolą, w uroczystościach wzięli udział wszyscy, którzy za życia byli bliscy jego sercu. W trakcie mszy wspominali Go przyjaciele ze środowisk twórczych. Wystąpili m.in. zespół Mazowsze, Lidia Sadowa, Krystyna Janda, Joanna Rawik, Czesław Majewski (zagrał na fortepianie) oraz Studenci Warszawskiej Akademii Teatralnej. W uroczystości wzięli również udział m.in. Emilia Krakowska, Aleksandra Górska, Cezary Harasimowicz i Maja Komorowska. W imieniu środowiska artystę pożegnał jego wieloletni przyjaciel, prezes ZASP - Krzysztof Szuster.

O godz. 15.00 spod głównej bramy Wojskowych Powązek ruszy kondukt żałobny, odprowadzając prochy Witolda Sadowego do grobu rodzinnego.

Zdjęcia z uroczystości możesz zobaczyć poniżej.  

Czytaj także: Witold Sadowy: „Miałem całe życie swego Janka i byłem z nim szczęśliwy. Kochaliśmy się”

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Krystyna Janda, Emilia Krakowska
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Krystyna Janda, Emilia Krakowska
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Krystyna Janda
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Krystyna Janda, Emilia Krakowska

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Stefan Friedmann
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Stefan Friedmann

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Krzysztof Szuster
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Witold Sadowy, pogrzeb, Warszawa, 15.06.2021 rok, Krzysztof Szuster

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.