Po występie Magdaleny Boczarskiej w sieci zawrzało. "To już trzeci raz"
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke rozpoczęli finał "Tańca z Gwiazdami" od eleganckiego walca angielskiego, który wywołał ogromne emocje w studiu i zachwyt jurorów. Widzowie w sieci nie byli jednak już tak jednogłośni. Wielu fanów programu zwróciło uwagę, że to kolejny raz, gdy aktorka zatańczyła właśnie ten styl.

Choć jury niemal jednogłośnie okrzyknęło występ Magdaleny Boczarskiej jednym z najbardziej dopracowanych momentów tej edycji "Tańca z Gwiazdami", w mediach społecznościowych szybko rozpoczęła się gorąca dyskusja. Jedni pisali o klasie i subtelności, inni nie kryli rozczarowania powtarzalnością choreografii.
Magdalena Boczarska zatańczyła walca angielskiego w finale. 40 punktów i ogromne emocje
W pierwszej rundzie wszystkie cztery pary zaprezentowały walca angielskiego. "Uczestnicy są na tyle dobrzy, że uważamy, że świetnie sobie poradzą w tańcu stricte towarzyskim – w walcu. Będzie to doskonała okazja, aby zobaczyć ich piękne ramy, piękne sylwetki, przepływ ruchu, pracę stóp. Jak najwięcej tańca w tańcu. To zadanie jest uhonorowaniem spektakularnie wysokiego poziomu tego finału" — przekazała przed startem Iwona Pavlović
Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke nie ukrywali, że walc angielski to taniec, który w tej edycji stał się niemal symbolem ich scenicznej chemii. Jurorzy nie kryli zachwytu. Duet zdobył maksymalną liczbę 40 punktów "Dawno się tak nie rozdygotałam na takim prostym, turniejowym tańcu" — przyznała Iwona Pavlović. Występ wywołał emocje również wśród publiczności zgromadzonej w studiu. Kamery kilkukrotnie pokazywały wzruszonego Mateusza Banasiuka, który z ogromnym skupieniem obserwował partnerkę z widowni.

Widzowie „Tańca z Gwiazdami” podzieleni. "To już trzeci walc angielski"
Choć finałowy występ Magdaleny Boczarskiej został wysoko oceniony przez jury, w mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy rozczarowania. Wielu widzów zwróciło uwagę, że aktorka po raz kolejny zatańczyła walca angielskiego. Dla części fanów programu finał powinien być momentem pokazania zupełnie nowej energii, większego ryzyka i bardziej dynamicznych choreografii.
Pod instagramowymi postami programu pojawiło się mnóstwo komentarzy odnoszących się właśnie do powtarzalności repertuaru. Internauci pisali:
- Ona tańczy już trzeci raz w tej edycji walca angielskiego…
- Mam wrażenie, że Magda zawsze tańczy to samo
- Ale to już było… który to już walc?
- 3 raz walc angielski w tej edycji? Mogli chociaż zatańczyć walca wiedeńskiego…
Wśród komentarzy nie brakowało jednak również głosów wsparcia dla aktorki. Wielu widzów podkreślało, że walc angielski w wykonaniu Magdaleny Boczarskiej ma wyjątkową jakość i emocjonalną głębię, której często brakuje w bardziej widowiskowych choreografiach.
„Może i to kolejny walc, ale emanuje w tym tańcu ogrom szlachetności” — pisała jedna z internautek. Inni przypominali, że walc angielski jest jednym z najbardziej wymagających technicznie tańców standardowych i wymaga ogromnej kontroli ruchu, precyzji oraz perfekcyjnego prowadzenia partnera.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.