Michał Witkowski
Fot. East News
TYLKO U NAS!

„Aż takim bufonem nie jestem!”, Michał Witkowski o swojej roli w „Barwach szczęścia”

Pisarz jest zakochany. I wierny!

3 marca 2018 13:00
Michał Witkowski
Fot. East News

Znany z modowych kreacji pisarz Michał Witkowski został aktorem! W serialu Barwy szczęścia gra ekscentrycznego pisarza-bufona Waldemara Kniewskiego. Witkowski jest szczęśliwy, zawsze marzył o występowaniu w filmach. VIVIE.PL zdradza, dlaczego seks i pieniądze już go tak nie kręcą.

Rozmowa z Michałem Witkowskim

Oglądałeś odcinek „Barw szczęścia” ze sobą?

Na razie poszły dwa odcinki, kręcone zresztą w odwrotnej kolejności: najpierw przeprosiny i po miesiącu awantura Cóż pewnie z tych setek dubli sam na montażu wybrałbym inne, ale wstydu nie było.

Jakie to wrażenie oglądać siebie?

Bardzo miłe. Jak się kocha siebie. Natomiast pamiętaj, że ja gram całe życie, w teatrze i w życiu i oglądam siebie ciągle, więc jestem przyzwyczajony do Michała B. (Michał B to postać, jaką widzę z boku, kiedy nie do końca rozpoznaję siebie, znasz ten szok, jak się siebie pierwszy raz widzi w telewizji i mówi, to jak mam taki profil? To nie ja!).

Grasz pisarza. Grasz siebie?

Oj nie! Aż takim bufonem to ja nie jestem. Dostaję tekst napisany przez scenarzystów i dostosowuję do niego swoją grę i wizję postaci. Kniewski jest czarnym charakterem i jednocześnie tak ironiczny, że biedne Pyrki nigdy nie wiedzą, kiedy ich wkręca a kiedy mówi na poważnie. Ale będzie jedna scena na ściance, gdzie czułem się jak w domu.

Po co Tobie, pisarzowi, serial?

A, więc znowu chcesz mnie przykrawać do pisarza i całą resztę mojego życia ucinać? Poza pisarzem jestem jeszcze człowiekiem i dzięki temu, że ten człowiek jest znany mogę (wreszcie, po czterdziestce) spełniać swoje marzenia, a jednym z największych zawsze było grać. Nie tylko w serialu, w filmie fabularnym, w teatrze (co mi się już dawno udało), po prostu grać. Chyba każdy z nas jest czymś więcej niż pisarzem czy np. hodowcą rasowych psów. Poza takim zajęciem przynoszącym dochód zawsze zostaje duży margines. Poza tym chyba zauważyłeś, że gram w grę pt. być maksymalnie sławnym?

Co Cię w życiu najbardziej kręci?

W tej chwili właśnie ta gra. Oraz sztuka. I to ta wysoka, ambitna. Jeśli potrafi poruszyć we mnie różne struny. Naprawdę się wzruszam w teatrze czy patrząc na obrazy, jeśli tylko to jest dla mnie poruszające (najczęściej nie, ale czasem...). O seksie i pieniądzach nie muszę wspominać?

Ależ wspomnij. Jakiś nowy romans?

Naciągasz mnie! Wciąż ta sama osoba co przy ostatnim naszym wywiadzie, która jest zbyt znana i zbyt skromna, i nie chce być wymieniana. To odwrotność romansu „na pokaz”. Wszystko tu jest prawdziwe i nic na pokaz.

Jak to możliwe, że trwasz w jednym związku?

Po prostu bardzo chcę, żeby tak było i staram się rozładowywać konflikty na drodze pokojowej, a osoba nie jest zbyt konfliktowa. Ma bardzo pozytywną energię. Są osoby, które po prostu są dobre i emanują tą pozytywną energią i ja na taką trafiłem. Przed światem nazywam ją „Tereska”.

A co do kasy?

Co do kasy, to obserwuję postępującą dewaluację marzeń możliwych do kupna za pieniądze. I w tej chwili muszą być to tak silne bodźce, że na pewno nie będzie mnie na nie stać w najbliższym stuleciu.

Co to za silne bodźce?

No wiesz, kiedyś kupowało się buty robione na miarę u Kielmana i człowiek chodził szczęśliwy przez trzy dni, a teraz już kupuję buty po prostu dlatego, żeby mieć w czym iść na imprezę, ale radości nie ma. Gdybym mógł na przykład kupić Pałac Kultury i urządzić w nim muzeum Witkowskiego...

Ha, ha, a póki urządzasz show na Instagramie?

Odkryłem, że można co parę dni robić wieczór autorski z własnego domu wykorzystując opcję „relacja life” na Instagramie i gromadzić „przed odbiornikami” o wiele więcej ludzi niż by się zmieściło w jakiejkolwiek sali czy nawet na stadionie. Dzięki temu mogę popularyzować swoje teksty i siebie w ten sposób, śpiewam tam, robię czytanie performatywne z rozlicznymi dźwiękami i efektami, a ludzie z całego świata piszą mi na ekranie, „kurde, co to za koleś, trzeba coś jego przeczytać”.  

Michał Witkowski
Fot. East News

Michał Witkowski
Fot. East News

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARTYNA WOJCIECHOWSKA z odważnym przesłaniem dla kobiet: „Jestem wystarczająca!”. Marzyciel pragmatyk - CEZARY PAZURA w obiektywie żony Edyty. RENATA GABRYJELSKA supermodelka lat 90 o ucieczce z show-biznesu i nowym życiu. Odkrywamy sekrety mistrzyni, czyli jaka naprawdę jest IGA ŚWIĄTEK i kto stoi za jej sukcesem oraz sprawdzamy, dlaczego WIRUS to największy wróg ludzkości.