Grzech Piotrowski, VIVA! maj 2017
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM
NOWY NUMER!

„Zagrałem na saksofonie z lodu”, Grzech Piotrowski, pierwszy człowiek na świecie, który to zrobił!

Roman Praszyński 22 maja 2017 07:30
Grzech Piotrowski, VIVA! maj 2017
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Grzech Piotrowski, polski muzyk i założyciel World Orchestra robi rzeczy, na jakie nikt w świecie jeszcze się nie zdobył. W najnowszym dwutygodniku VIVA! opowiada o tym, jak w Norwegii grał... na saksofonie z lodu!

- W ogóle sobie nie wyobrażam, jak można grać na lodzie?

Można. W norweskim Geilo, w górach między Oslo a Bergen od dwunastu lat odbywa się Ice Music Festival. Przez tydzień przygotowuje go grupa kilkudziesięciu wolontariuszy z całego świat, którzy budują lodowe miasteczko. Jest igloo, lodowe schody, wystawa lodowych rzeźb. Ale przede wszystkim lodowa scena. Wielka, biała, podświetlona w zimowym klimacie robi fantastyczne wrażenie. Ale najbardziej niezwykłe są lodowe instrumenty.

- Zagrałeś na lodowym saksofonie?

Tak. Przygotowałem go z grupą specjalistów pod wodzą Bila Kovitza (USA), którzy mówią o sobie Icemarkerzy. Od lat budują lodowe perkusje, harfy, wibrafony, zwane „iceophone”.

- Ale jak go zrobić?

Wycięliśmy trzy bryły lodu w górach. Największa miała 2 metry, ważyła 150 kg. W leżących blokach lodu wycięliśmy kształt zbliżony do korpusu saksofonu. Osobno wyrzeźbiliśmy czarę dźwiękową.

- Zagrałeś?

Magiczne przeżycie. Jedyne w swoim rodzaju mierzenie się ze sobą. Było minus osiemnaście. Przez trzy dni budowania instrumentów założyłem na siebie wszystkie ubrania, które przywiozłem. I jeszcze pożyczałem. Najbardziej ucierpiały moje dłonie. Gdy zdjąłem rękawiczki po graniu byłem przerażony. Zobaczyłem sine palce. Myślałem, że sobie odmroziłem ręce. Ale graniem byłem zachwycony. Miałem poczucie, że ożywiam lód. Pewnie słyszałeś, że woda reaguje na dźwięki? A tutaj miałem taką uśpioną wodę. Cały Ice Music Festiwal ma bardzo poważne drugie dno czyli ostrzeżenie ludzi przed efektem cieplarnianym. Ziemia powoli rozmraża się i to się staje bardzo niebezpieczne.

Niezwykła World Orchestra

Grzech Piotrowski założył i od lat prowadzi grupę World Orchestra, zespół muzyków wielu narodowości. Grają muzykę improwizowaną. Muzyk zakładając ją spełnił marzenie, o którym marzył od dziecka.

Jeżdżę po świecie w poszukiwaniu muzyki i muzyków. Najciekawszych twórców zapraszam do mojej World Orchestra. World Orchestra to czasem kilkadziesiąt osób na scenie, dajemy koncerty w różnych miejscach świata, organizujemy własne festiwale. W maju w małym składzie zagramy w Toskanii. Na przełomie czerwca i lipca zagramy duże koncerty w Polsce. Wystąpią także Anna Maria Jopek i Sebastian Karpiel-Bułecka. Festiwal Wschód Piękna odbędzie się 30.06 -02.07 w Olsztynie i Olsztynku i w Dorotowie gdzie zagramy koncert na wodzie.

- Dosłownie?

Tak. Widzowie będą siedzieć na plaży, a dla artystów zbudujemy scenę na wodzie. Woda będzie jednym z instrumentów – za sprawą wodołomotów, czyli instrumentu z pni drzew, które uderzają o powierzchnię wody. Efekt jest, zapewniam cię, niezwykły.

Dlaczego Grzech Piotrowski zakłada kolonię artystów na Capo Verde? - czytaj w najnowszym dwutygodniku VIVA!, dostępnym od 18 maja 2017 r.

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Napisałam tę książkę po to, żeby oczyścić siebie dla dzieci. Żeby nie mieć już bagażu”, mówi w poruszającym wywiadzie wybitna pływaczka, OTYLIA JĘDRZEJCZAK. Były mąż Anji Rubik, SASHA KNEZEVIC, rozpoczął nowe życie – jako tata i jako… artysta. DEMI MOORE odkrywa mroczne strony swojego życia. Ile zostało z buntowniczki w MAŁGORZACIE OSTROWSKIEJ?