Doda, Viva!
Fot. Iza Grzybowska/Makata
Z ŻYCIA GWIAZD

„Spędziliśmy razem wesołe, pełne przygód 13 lat”. Doda straciła przyjaciela…

Piosenkarka zamieściła na Instagramie wzruszające pożegnanie

RAFAŁ KOWALSKI 3 lipca 2018 13:30
Doda, Viva!
Fot. Iza Grzybowska/Makata

Ostatnie tygodnie nie są najlepszymi w życiu Dody. W połowie czerwca wokalistka pożegnała swoją ukochaną babcię Pelagię, która zmarła w wieku 92 lat. Od tego czasu piosenkarka nie gra żadnych zaplanowanych wcześniej koncertów i całkowicie wyłączyła się z życia publicznego. Aż do dzisiaj. Niestety, powodem zamieszczenia przez Dodę wpisu w sieci była kolejna smutna wiadomość. Artystka poinformowała, że nie żyje jeden z jej psów.

Doda straciła swego ukochanego psa

„Dziś odszedł mój ukochany pies Bandzior. Nawet jak był chory to z merdającym ogonkiem był prawdziwym przyjacielem. Każdy kto mnie zna, wie jaką psiarą jestem i jaki to dodatkowy pocisk z serii w moje serce. Spędziliśmy razem wesołe, pełne przygód 13 lat ❤️ Żaden pies nigdy go nie zastąpi”, czytamy na Instagramie Dody. Obok wzruszającego pożegnania, artystka zamieściła archiwalny filmik, na którym bawi się z pupilem.

Strata Bandziora to dla wokalistki na pewno wielki cios. Doda wielokrotnie powtarzała w wywiadach, jak bardzo związana jest ze swoim pieskiem, którym od lat zajmowali się rodzice artystki. Gwiazda regularnie odwiedzała go podczas swoich wizyt w Ciechanowie i chętnie chwaliła się wspólnymi zdjęciami w sieci. Teraz w rodzinnym domu Dody będzie mieszkał tylko drugi pupil gwiazdy - Bestia.

Mamy nadzieję, że to koniec zmartwień Dody, której w ostatnim czasie los i tak nie oszczędzał.  

 

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.