Odsunęła się od Kościoła, ale nie od wiary. Julia Wieniawa zdradziła swój wieczorny rytuał
Aktorka i piosenkarka przyznała, że z czasem zaczęła dystansować się od Kościoła jako instytucji. Jej słowa wywołały szeroką dyskusję, bo pokazały doświadczenie wielu młodych ludzi wychowanych w katolickiej kulturze, którzy dziś szukają własnej drogi duchowej.

Julia Wieniawa urodziła się 23 grudnia 1998 roku w Warszawie. Aktorka, piosenkarka i osobowość medialna zdobyła popularność jako nastolatka dzięki roli Pauliny w serialu "Rodzinka.pl". Z czasem jej kariera zaczęła rozwijać się w kilku kierunkach – pojawiła się w produkcjach filmowych i serialowych, rozpoczęła działalność muzyczną oraz stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych influencerek młodego pokolenia w Polsce.
Wraz z rosnącą popularnością zaczęła również coraz odważniej mówić o własnych poglądach i doświadczeniach. Jednym z tematów, który powrócił w jej publicznych wypowiedziach, jest religia i stosunek do Kościoła.
Julia Wieniawa o Kościele. "Nie do końca lubię tę instytucję"
Temat religii pojawił się w rozmowie Julii Wieniawy z Oliwią Nincevic w podcaście "Bo chcę wiedzieć". Aktorka opowiedziała tam o swoim wychowaniu w wierzącej rodzinie oraz o tym, dlaczego z czasem zaczęła dystansować się od instytucji Kościoła.
Podkreśliła przy tym, że jej refleksje wynikają przede wszystkim z osobistych doświadczeń, a nie z potrzeby krytykowania czy oceniania innych.
Wieniawa przyznała, że dorastała w domu, w którym religia była obecna. Jednocześnie już jako młoda osoba zaczęła zauważać elementy instytucjonalnej religii, które były dla niej trudne do zaakceptowania.
"Pochodzę z rodziny wierzącej w Boga, katolickiej, chrześcijańskiej, natomiast ja miałam taki moment odsunięcia się od Kościoła. Nie do końca lubię tę instytucję. Nie podoba mi się, że te kościoły są takie zawsze wielkie, wysokie, całe w złocie. To podejście do człowieka, że ma tylko ciągle żal za grzechy, że to wszystko jest takie zawsze smutne, to mnie odstraszało jako dziecko" – wyznała.
Jednocześnie aktorka zwróciła uwagę na paradoks swojego doświadczenia. To właśnie osoba związana z Kościołem miała ogromny wpływ na początek jej artystycznej drogi: "Z drugiej strony to właśnie ksiądz, który uczył mnie religii, sprawił, że w sumie trochę jestem tu gdzie jestem. Uczył gry na gitarze, poszłam do niego na parę zajęć i powiedział, że mam ogromny talent wokalny. On mi znalazł szkołę musicalową i mnie tam pchnął, a ta szkoła musicalowa była pierwszą trampoliną do castingu do ‘Rodzinki.pl’ i potem już poszło".
- ZOBACZ TEŻ: Katarzyna Dowbor pokazała się z ekipą "Nasz nowy dom". Internauci przecierają oczy, a w sieci wrze

Julia Wieniawa zdystansowała się od Kościoła przez politykę
W rozmowie Julia Wieniawa przyznała również, że jednym z powodów jej dystansu wobec instytucji Kościoła jest jego obecność w przestrzeni politycznej: "Kościół wszedł w politykę. To sprawiło, że odsunęłam się, ale nadal wierzyłam i wierzę w Boga".
Aktorka zaznaczyła przy tym, że mimo krytycznego podejścia do instytucji religijnych nie odrzuca samej wiary. Jej podejście do duchowości jest raczej uniwersalne i opiera się na przekonaniu, że różne religie w gruncie rzeczy odnoszą się do podobnej idei.
"Nie wiem, czy jest to pan w długich włosach z brodą, natomiast wierzę w energię, wierzę, że na pewno coś jest i śmiem twierdzić, że wszelkie religie typu buddyzm czy wierzenie w Allaha itd., to jest tak naprawdę wiara w tę całą energię, tylko trochę pod inną postacią" – zauważyła.
Julia Wieniawa modli się każdego dnia
Choć jej stosunek do Kościoła jako instytucji jest dziś zdystansowany, Wieniawa przyznała, że duchowość nadal odgrywa ważną rolę w jej życiu.
W podcaście zdradziła, że ma własny sposób modlitwy, który jest dla niej formą codziennej refleksji i wdzięczności.
"Wierzę, że jest ktoś, kto nade mną czuwa, kto mnie prowadzi. To, czego też mnie na pewno nie wiecie – ja się modlę codziennie przed snem. Nie jest to odmawianie różańca, ale rozmawiam z moim Bogiem i zawsze zaczynam swoją rozmowę od wdzięczności za to, co mam. Wymieniam wszystko za co jestem wdzięczna w swoim życiu, a następnie z pokorą i miłością proszę o wsparcie następnego dnia albo żeby coś mi się udało" – skwitowała.
Ta wypowiedź pokazuje, że dla aktorki religia nie jest dziś przede wszystkim instytucją czy rytuałem, lecz osobistą relacją z duchowością i poczuciem sensu.
- SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Radosław Pazura i Dorota Chotecka długo o tym nie mówili. Chodzi o ich 19-letnią córkę
