O ich ostrej wymianie zdań huczał cały Internet. Teraz Doda wyciąga rękę na zgodę, ale stawia jeden warunek
Publiczna wymiana zdań między Dodą a Magdą Gessler wzbudziła ogromne emocje wśród fanów obu gwiazd. Piosenkarka wróciła do słów restauratorki dotyczących jej działalności charytatywnej i odpowiedziała bardzo ostro. Padło nawet określenie „wredne czupiradło”. Mimo to Doda nie wyklucza zakończenia konfliktu — pod warunkiem spełnienia jednego konkretnego gestu.

Publiczna wymiana zdań między Dodą a Magdą Gessler wzbudziła ogromne emocje wśród fanów obu gwiazd. Piosenkarka wróciła do słów restauratorki dotyczących jej działalności charytatywnej i odpowiedziała bardzo ostro. Padło nawet określenie „wredne czupiradło”. Mimo to Doda nie wyklucza zakończenia konfliktu — pod warunkiem spełnienia jednego konkretnego gestu.
Konflikt Dody i Magdy Gessler. Od komentarza do publicznej kłótni
Konflikt Dody i Magdy Gessler trwa już od kilku tygodni i wywołuje coraz większe emocje. Wszystko zaczęło się od komentarzy restauratorki dotyczących działalności charytatywnej piosenkarki. Magda Gessler zasugerowała, że zaangażowanie Dody w akcje na rzecz zwierząt ma charakter wizerunkowy.
Te słowa szybko odbiły się szerokim echem. Wypowiedź restauratorki wywołała burzę, a sama piosenkarka nie pozostała obojętna wobec publicznej krytyki. W odpowiedzi na te komentarze Doda nazwała Magdę Gessler „wrednym czupiradłem”.
Spór między gwiazdami stał się jednym z głośniejszych tematów w mediach rozrywkowych. Konflikt Dody i Magdy Gessler przyciągnął uwagę fanów obu celebrytek oraz komentatorów show-biznesu.

ZOBACZ TEŻ: Doda odsłania prywatne archiwa. W dokumencie pokazała pierwszą dziewczynę. "Iza była moją miłością"
Doda reaguje na słowa Magdy Gessler o działalności dla zwierząt
W wywiadzie dla serwisu Plotek piosenkarka wróciła do całej sytuacji i przyznała, że komentarze restauratorki bardzo ją zabolały. Jak podkreśliła, ich relacja była w przeszłości znacznie bliższa.
Doda opowiedziała, że spędzały razem czas i rozmawiały ze sobą przez telefon. Wspominała, że Magda Gessler opowiadała jej o różnych prywatnych historiach i perypetiach. Właśnie dlatego artystka liczyła na większe wsparcie lub przynajmniej brak publicznych oskarżeń.
W rozmowie piosenkarka powiedziała:
„To mnie ubodło, bo bardzo ją lubiłam i lubię, mimo wszystko jeszcze nadal. I trochę czasu spędziłyśmy i na telefonie, opowiadała mi o swoich różnych prywatnych perypetiach, nasłuchałam się różnych jej historii i prywatnych, i nie tylko. Wydawało mi się, że no chyba możemy liczyć na siebie, a przynajmniej nie kopać pod sobą dołków i nie insynuować takich podłych rzeczy”.
Słowa restauratorki, zdaniem artystki, były szczególnie dotkliwe właśnie dlatego, że padły publicznie.
„Wredne czupiradło”. Mocna odpowiedź piosenkarki
Reakcja Dody była bardzo emocjonalna. W odpowiedzi na wypowiedzi Magdy Gessler artystka użyła wobec niej ostrego określenia. Nazwała restauratorkę „wrednym czupiradłem”.
Wokalistka podkreśliła przy tym, że publiczne wypowiedzi mogą mieć szersze konsekwencje. Jej zdaniem takie komentarze nie uderzają wyłącznie w nią jako osobę publiczną.
Doda zwróciła uwagę, że krytyczne słowa mogą osłabiać zaufanie do działań charytatywnych. Według niej publiczne podważanie motywów osób zaangażowanych w pomoc zwierzętom może podcinać skrzydła inicjatywom, które powstają dzięki dużemu wysiłkowi wielu ludzi.

Warunek zgody Dody. Chodzi o wsparcie dla zwierząt
Mimo ostrych słów piosenkarka nie zamyka całkowicie drogi do pojednania. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem Doda przyznała, że wszystko zależy od Magdy Gessler.
Artystka pół żartem wspomniała o słodkim geście.
„W sumie jakby mi wysłała parę takich bez cukru pączków, to może bym się dała przeprosić”.
Chwilę później dodała jednak, że w rzeczywistości wolałaby zupełnie inny gest. Według niej znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby przekazanie pieniędzy na działania wspierające zwierzęta.
Piosenkarka wskazała konkretny cel takiej pomocy. Chodzi o wsparcie fundacji zajmującej się kastracją i sterylizacją zwierząt.
CZYTAJ TEŻ: Doda: „Lud żąda krwi i ukamienowania”. Mocna odpowiedź na zarzuty o bezkarność
Doda: publiczne słowa mogą osłabiać inicjatywy pomocowe
Wokalistka podkreśliła, że każdy może powiedzieć coś nieprzemyślanego. Jej zdaniem pojedyncza wypowiedź nie musi przekreślać relacji między ludźmi.
Jednocześnie zwróciła uwagę, że publiczne słowa wypowiadane przez znane osoby mają dużą siłę oddziaływania. Według niej takie komentarze mogą podburzać fundamenty inicjatyw, które powstają dzięki długotrwałej pracy i zaangażowaniu.
Dlatego właśnie – jak zaznaczyła – zamiast symbolicznych przeprosin wolałaby realne wsparcie dla działań na rzecz zwierząt. To właśnie taki gest mógłby, jej zdaniem, zakończyć konflikt Dody i Magdy Gessler.
Na razie nie wiadomo, czy restauratorka zdecyduje się na taki krok. Jedno jest pewne – spór między gwiazdami nadal wzbudza ogromne emocje.
Źródło: Plotek, Plejada