Stephan von Dassel, 19.07.2019
Fot. East News
O NIM JEST GŁOŚNO

Niemiecki polityk z miłości zakaził się koronawirusem. Chciał być z ukochaną

O tej historii mówią wszyscy!

Konrad Szczęsny 2 kwietnia 2020 13:03
Stephan von Dassel, 19.07.2019
Fot. East News

U wybranki burmistrza dzielnicy Mitte w Berlinie, Stephana von Dassela, zdiagnozowano pod koniec marca koronawirusa. 53-letni polityk w tej trudnej sytuacji zdecydował, że nie opuści ukochanej, przez co również naraził się na zakażenie. Tak też się stało... Jego zachowanie wywołało spore kontrowersje w Niemczech.

Kim jest Stephan von Dassel, niemiecki polityk zakażony koronawirusem?

Burmistrz śródmieścia w Berlinie związany jest z partią Zielonych. Urząd piastuje z kolei od 2016 roku. Cieszy się dużą popularnością i sympatią w Niemczech. W ostatnim czasie jest natomiast o nim głośno za sprawą problemów zdrowotnych.

Wszystko zaczęło się po tym, jak jego ukochana wróciła ze Szwajcarii i zaczęła wykazywać objawy charakterystyczne dla przebiegu COVID-19. Testy, którym się poddała, dały pozytywny wynik. Mimo tego polityk nie chciał opuścić mieszkania, które razem zajmowali i po trzech dniach koronawirusa zdiagnozowano także u niego.

Materiał dotyczący Stephana von Dassela ukazał się na łamach „Gazety Wyborczej”. Cytuje ona m.in. wywiad z burmistrzem dzielnicy, który przeprowadziło radio RBB z Berlina.

„Nie myślałem, że będzie to tak ciężkie. Ponieważ moja dziewczyna należy do grupy o podwyższonym ryzyku uważałem, że pozostawienie jej samej jest nieodpowiedzialne”, stwierdził na antenie, co wywołało dosyć mieszane reakcje...

Dlaczego Stephan von Dassel nie zostawił ukochanej i nie odbył kwarantanny?

Powód jest dosyć prozaiczny: para nie posiadała drugiej nieruchomości, w której burmistrz mógłby odbyć kwarantannę. Nie zdecydowali się również na wynajem pokoju w hotelu lub apartamentu, ani na skorzystanie z pomocy przyjaciół. Obawiali się, że 53-letni mężczyzna jest już nosicielem SARS-CoV-2 i może zakazić innych. 

Jednak powodem, który wywołał najwięcej emocji, jest ten dotyczący... rzekomego uodpornienia się na koronawirusa, na które liczył Stephan von Dassel. 

„Pochoruję dwa dni i będzie po wszystkim”, relacjonował na antenie radia RBB. 

Jego odporność okazała się jednak znacznie gorsza niż zakładał. Pierwszymi objawami choroby był u mężczyzny kaszel i ból głowy, później doszły bóle reumatyczne i wysoka gorączka.

„To było cięższe, niż myślałem”, wyznał.

Jednak nawet choroba nie uniemożliwiła politykowi wykonywania obowiązków. Trwała dwa tygodnie, w trakcie których m.in. nagrywał i zamieszczał w mediach społecznościowych filmiki, w których apelował o... przestrzeganie kwarantanny. A statystyki mówią same za siebie: to właśnie w dzielnicy Mitte zanotowano do tej pory najwięcej przypadków zakażenia koronawirusem.   

Ostra krytyka niemieckiego polityka

Mimo dużej popularności, mężczyzna nie zdołał ustrzec się przed krytyką. Co prawda wyzdrowiał, jednak opinia publiczna i specjaliści podkreślają, że zachował się nieodpowiedzialnie i stanowi dla wszystkich antywzorzec postępowania. Przestrzegają, że przebieg choroby mógł być u niego znacznie gorszy, włączając w to skutek śmiertelny. 

Do tej pory w Niemczech zakażenie koronawirusem stwierdzono u blisko 80 tys. osób, z czego ponad 850 zmarło...  

Zachowanie Stephana von Dassela wywołało w Niemczech duże kontrowersje:

Stephan von Dassel, 19.07.2019
Fot. East News

Mężczyzna co prawda wyzdrowiał, ale jest stawiany jako antywzorzec postępowania:

Koronawirus
Fot. Adobe Stock

Wideo

Poznaj wyjątkowe nowości Avon na wiosnę 2020!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ADAMOWICZ, EGURROLA, FIGURA, GOLCOWIE, KUSZYŃSKA, SOYKA, NIEDENTHAL… w osobistych wspomnieniach o bliskich ich sercu miejscach. Według DOMINIKI KULCZYK świat zmieni tylko „czuła rewolucja”? Ważny głos w sprawie wykluczenia kobiet. „Wciąż mnie zaskakuje” – profesor JERZY BRALCZYK o języku polskim. W sentymentalną PODRÓŻ do nadbałtyckich kurortów zabierają nas m.in. CIERNIAK-MORGENSTERN, RODOWICZ, IWASZKIEWICZ.