Reklama

Księżna Mette-Marit zdecydowała się powiedzieć coś, czego wielu się nie spodziewało. W szczerym wywiadzie wróciła do swojej relacji z Jeffreyem Epsteinem i nie owijała w bawełnę. Padły mocne słowa o manipulacji i żalu. To wyznanie błyskawicznie wywołało poruszenie i ponownie rozpaliło temat tej kontrowersyjnej znajomości. Czy ten wywiad uspokoi nastroje?

Księżna Mette-Marit Epstein – kulisy znajomości

Sprawa Jeffreya Epsteina od dawna nie schodzi z nagłówków i wciąż wywołuje silne reakcje. Na jaw wychodzą kolejne informacje. Odsłaniają następne elementy jego działalności, ale również pokazują, jak szerokie i wpływowe było jego otoczenie. W kręgu jego znajomości pojawiały się osoby najwyższych szczebli świata polityki, biznesu i życia towarzyskiego, co sprawia, że cała sprawa nadal budzi ogromne poruszenie i pozostaje jednym z najbardziej wstrząsających tematów ostatnich lat.

Kilka miesięcy temu sprawa znów nabrała tempa, gdy Amerykanie opublikowali dokumenty. Szczególną uwagę przyciągnęło w nich jedno nazwisko – księżnej Mette-Marit. Ujawnione wiadomości z lat 2011–2014 nie pozostawiają złudzeń – ich relacja nie była przypadkowa ani sporadyczna. Kontakt był stały, a w korespondencji pojawiały się zarówno uprzejme życzenia, jak i konkretne ustalenia dotyczące spotkań czy bardziej osobiste refleksje. Z dokumentów wynikało, że w 2013 roku, podczas prywatnego wyjazdu, spędziła cztery dni w jego domu w Palm Beach. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, wokół żony norweskiego następcy tronu natychmiast zrobiło się gorąco. Pojawiły się pytania, spekulacje i rosnąca presja opinii publicznej.

Księżna Mette-Marit zdecydowała się zabrać głos w sprawie znajomości z Jeffreyem Epsteinem. W wywiadzie dla NRK nie unikała trudnych wątków i wyraźnie podkreśliła, że dziś ocenia tę relację zupełnie inaczej niż w przeszłości. Poznała kontrowersyjnego finansistę przez wspólnych znajomych.

Czytaj też: Norweska księżna w ogniu krytyki po ujawnieniu korespondencji z Epsteinem. Mette-Marit przerwała milczenie

Księżna Mette- Marit 2025
Księżna Mette- Marit 2025 Rune Hellestad - Corbis/Getty Images

Czułam się bardzo zmanipulowana” – mocne słowa księżnej Mette-Marit

Wyznanie księżnej Mette-Marit natychmiast przyciągnęło uwagę i wywołało dyskusję. Sama decyzja o zabraniu głosu została odebrana jako znaczący krok. „Ważne jest dla mnie, aby zachować w tej sprawie własną uczciwość. Dlatego nie ujawnię żadnych nazwisk ani nie będę próbowała nikogo obwiniać. Czuję ogromną złość”, mówiła w rozmowie z NRK.

W wywiadzie padły konkretne słowa o manipulacji oraz poczuciu, że została wprowadzona w błąd. Nie było prób usprawiedliwiania – raczej chłodna, ale bardzo szczera refleksja nad przeszłością. „Niesamowicie ważne jest dla mnie, abym wzięła odpowiedzialność za to, że nie sprawdziłam jego przeszłości dokładniej. I za to, że dałam się tak zmanipulować i oszukać. To była przyjacielska relacja. Przede wszystkim był przyjacielem mojego przyjaciela. Jeśli pytasz, czy ta relacja miała inny charakter, odpowiedź brzmi: nie. […] Wolałabym go nigdy nie spotkać”, dodawała.

Czytaj też: Trudny czas dla norweskiej rodziny królewskiej. Księżna Mette-Marit czeka na operację

Jeffrey Epstein
Jeffrey Epstein Rick Friedman/Rick Friedman Photography/Corbis via Getty Images

W rozmowie księżna odsłoniła także kulisy swojego pobytu w rezydencji finansisty. Podkreśliła jednocześnie, że to doświadczenie zmieniło jej podejście – po tej wizycie straciła zaufanie do Epsteina i zdecydowała się zakończyć tę relację. „Nasz wspólny znajomy pożyczył ten dom. Dlatego tam pojechałam . […] Kiedy przyjechał ostatniego dnia naszego pobytu w Palm Beach, postawił mnie w sytuacji, która wywołała u mnie tak silne poczucie niepewności, że zadzwoniłem do domu. […] Czułam się bardzo zmanipulowana. Kiedy ktoś cię manipuluje, nie zdajesz sobie z tego sprawy od razu. Dziś widzę to znacznie wyraźniej”, ujawniła.

Słowa Mette-Marit potwierdził jej mąż, książę Haakon. „Pamiętam tę rozmowę. To była sytuacja, w której się znalazła, która sprawiła, że ​​poczuła się niepewnie i tak naprawdę nie chciała już tam być”, dodawał.

Księżna nie ukrywa dziś, że patrzy na tamte wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Jej znajomość z Jeffreyem Epsteinem zakończyła się w 2014 roku. Żałuje, że nie ostrzegła przez finansistą większej liczby osób. Mimo że już wtedy miała pewne przeczucia co do jego osoby, nie znała pełnego obrazu tego, czym się zajmował. Zaznacza, że zabrakło jej zdecydowanej reakcji. Jak przyznaje, powinna była wcześniej zareagować.

Księżna Mette- Marit
Księżna Mette- Marit Rune Hellestad - Corbis/Getty Images

Źródło: Kobieta Onet, Plejada, Pudelek

Reklama
Reklama
Reklama