Do dziś pozostają ikonami

Konrad Szczęsny 11 listopada 2019 17:45

Gdyby w dwudziestoleciu międzywojennym istniało określenie „show-biznes”, oni uchodziliby za jego najwybitniejszych przedstawicieli. I to nie dlatego, że za wszelką cenę wywoływali kontrowersje (choć budzili przecież ogromne emocje)! Ceniono ich przede wszystkim za niebywały talent, umiejętności, które zachwycały setki, a nawet tysiące widzów i fakt, że przynosili Polsce dumę zarówno w kraju, jak i za granicą.

Najwięksi amanci XX-lecia międzywojennego: Bodo, Dymsza i inni

Za tych największych amantów narodowego kina w tamtym okresie uchodzili oczywiście Eugeniusz Bodo i Adolf Dymsza. Ich kreacje aktorskie uznawane są do dziś za wybitne i wyjątkowe, nimi interesowała się prasa, często zdobili również okładki czasopism. Filmy Paweł i Gaweł oraz Robert i Bertrand, w których zagrali tytułowe role, na stałe wpisały się w kanon rodzimej kinematografii.

Bawili do łez i doskonale wiedzieli, jak zachwycić widzów. To właśnie role komediowe były ich specjalnością.

Kogo jeszcze podziwiano i krytykowano, o kim plotkowano i czyje życie było na językach śmietanki towarzyskiej tamtych czasów? Dowiesz się, oglądając naszą galerię  

1/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Eugeniusz Bodo. Reprodukcja
Copyright @FoKa/FORUM
1/7

Eugeniusz Bodo zaistniał dzięki występom w teatrzyku Qui Pro Quo, w którym grał od 1921 roku. Później przyszedł czas na role w filmach oraz przeboje Ach śpij, kochanie...Umówiłem się z nią na dziewiątą oraz interpretację utworu Sex appeal.

2/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Adolf Dymsza, 1975 rok
Copyright @Wojtek Laski/East News
2/7

Adolf Dymsza również zaczynał karierę od występu w teatrzyku Qui pro quo. Jednak to skecze, pisane dla niego przez Juliana Tuwima, przyniosły mu największą popularność. Zagrał również w 28 filmach.

3/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Aleksander Żabczyński
Copyright @FoKa/FORUM
3/7

Aleksander Żabczyński zasłynął wieloma rolami w komediach muzycznych. Był do tego stopnia związany z tym gatunkiem, że część ról pisano tylko z myślą o nim. Nagrał także kilka piosenek, m.in. Całują Twoją dłoń, madame czy Nikt mnie nie rozumie tak jak Ty.

4/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Antoni Fertner
Copyright @Muzeum Historyczne Miasta Krakowa
4/7

Antoni Fertner łącznie ma na koncie 500 ról filmowych oraz teatralnych. Był aktorem komediowym. Zagrał m.in. w pierwszym polskim filmie fabularnym z 1908 roku Antoś po raz pierwszy w Warszawie. Mało brakowało a zostałby... cukiernikiem!

5/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Jan Kiepura
Copyright @Laski Diffusion/East News
5/7

Jan Kiepura był najbardziej popularnym polskim artystą na świecie w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Występował na scenach w Wiedniu, Londynie, Berlinie, Budapeszcie i Pradze. Zagrał również w 12 filmach (polskich i zagranicznych). Jego żoną była śpiewaczka Mártha Eggerth.

6/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Karol Szymanowski
Copyright @Marek Skorupski/FORUM
6/7

Uważany za drugiego najwybitniejszego polskiego kompozytora, zaraz po Fryderyku Chopinie. Pierwszy rektor Warszawskiego Konserwatorium Muzycznego. Był także pisarzem. Zmarł na gruźlicę. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Wielką Wstęgą tegoż orderu.

7/7
Najwięksi amanci 20-lecia: Stefan Jaracz
Copyright @Muzeum Historyczne Miasta Krakowa
7/7

Aktor, pisarz, publicysta i założyciel Teatru Ateneum w Warszawie. Stefan Jaracz specjalizował się w kreacjach postaci „z ludu”. Przyjaźnił się z Juliuszem Osterwą. Cierpiał na chorobę alkoholową. Zmarł na gruźlicę w 1945 roku. Uważany za współtwórcę nowoczesnej sztuki aktorskiej.

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Macierzyństwo dało mi poczucie sensu. Teraz patrzę na synka i myślę: Gośka, przecież to on jest twoją przyszłością”, mówi MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA. GOŁDA TENCER i DAWID SZURMIEJ. Matka i syn. Co jest podstawą ich wyjątkowej relacji i historycznej misji? CATHERINE DENEUVE – gwiazda, która zawsze była sobą. STAN BORYS i ANNA MALEADY – wszystko, co robią „z powodu miłości” do siebie.