Edyta Górniak, Viva! 9/2019
Fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME
O TYM SIĘ MÓWI

Najgorsza noc w życiu Edyty Górniak... Wokalistka opublikowała poruszające wyznanie

„Byłam i jestem nadal milę od strefy zniszczeń”

Olga Figaszewska 4 marca 2020 11:57
Edyta Górniak, Viva! 9/2019
Fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME

Edyta Górniak przeżyła trudne chwile. Gwiazda znalazła się blisko tornada, które przeszło przez stan Tennessee w USA. Dramat rozegrał się z poniedziałku na wtorek. Polska wokalistka przeżyła najgorszą noc w życiu. Na Instagramie podzieliła się z fanami poruszającym wpisem.

Poruszający wpis Edyty Górniak

Edyta Górniak przebywa w Nashville ze względu na zobowiązania zawodowe. Gwiazda znalazła się blisko centrum kataklizmu, milę od strefy zniszczeń. Zginęło ponad 20 osób, kilkadziesiąt domów jest zniszczonych... Na szczęście Edyta Górniak jest cała i zdrowa. Ale wydarzenia skłoniły ją do refleksji, którą zamieściła na Instagramie. Wpis diwy poruszył fanów.

Wokalistka podkreśliła, że zbyt mało doceniamy swoje życie, obecność bliskich nam osób. Zamiast wykorzystywać dany nam czas na piękne wspomnienia, wolimy walczyć, tracić go na błahe rzeczy.

,,Kłócimy się i nieustannie o coś walczymy, zamiast szanować tutaj nasz wspólny czas. Tulić się, śmiać, kreować. Budować piękne relacje z ludźmi. Ciągle zapominamy, że życie i śmierć są zawsze obok siebie", zaczęła.

Potem opisała dramat, który przeżyła. ,,Wczoraj o 2 nad ranem naszej strefy czasowej, słuchając w wyciszeniu analiz naukowców światowych przeraziłam się, że coś uderzyło w Naszą planetę. Lub że coś przecina tę planetę na pół. To były jedyne skojarzenia, jakie wtedy przyszły mi do głowy. Nie znałam takich dźwięków, jakie usłyszałam, ani takiego huku mimo, że od lat pracuję w trudnych głośnych warunkach", dodała Edyta Górniak.

Gwiazda zdała sobie sprawę z tego, że nie zrobiła jednej ważnej rzeczy. We wpisie przeprosiła osoby, które kiedykolwiek poczuły się urażone.

,,Nie zasnęłam już do rana. Jestem ok. Ale Nashville nie.. Byłam i jestem nadal 1 milę(..) od strefy zniszczeń. Po porannych wiadomościach uświadomiłam sobie, że nie zrobiłam w życiu ważnej rzeczy. Z głębi serca Przepraszam wszystkie osoby, które kiedykolwiek poczuły się przeze mnie urażone. Życzę Wszystkim pięknego dnia, jakby był Waszym pierwszym na długiej drodze życia ❤️ Kocham i Dziękuję za Was", zakończyła. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kłócimy się i nieustannie o coś walczymy, zamiast szanować tutaj nasz wspólny czas. Tulić się, śmiać, kreować. Budować piękne relacje z ludźmi. Ciągle zapominamy, że życie i śmierć są zawsze obok siebie. Wczoraj o 2 nad ranem naszej strefy czasowej, słuchając w wyciszeniu analiz naukowców światowych przeraziłam się, że coś uderzyło w Naszą planetę. Lub że coś przecina tę planetę na pół. To były jedyne skojarzenia, jakie wtedy przyszły mi do głowy. Nie znałam takich dźwięków, jakie usłyszałam, ani takiego huku mimo, że od lat pracuję w trudnych głośnych warunkach. Nie zasnęłam już do rana.. Jestem ok. Ale Nashville nie.. Byłam i jestem nadal 1 milę(..) od strefy zniszczeń. Po porannych wiadomościach uświadomiłam sobie, że nie zrobiłam w życiu ważnej rzeczy. Z głębi serca Przepraszam wszystkie osoby, które kiedykolwiek poczuły się przeze mnie urażone.🤍 Życzę Wszystkim pięknego dnia, jakby był Waszym pierwszym na długiej drodze życia ❤️ Kocham i Dziękuję za Was 🙏🏻🙏🏻🙏🏻 #edytagorniak #love 4 #nashville

Post udostępniony przez Edyta Górniak (@edytagorniak)

Edyta Górniak, VIVA! marzec 2012, 5/2012
Fot. Marlena Bielińska/MOVE

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Pandemia nie zmieniła mojego życia, to ja sama je zmieniłam…”, mówi AGNIESZKA MACIĄG. Kraśko, Olejnik, Rodowicz, Rusinek, Szczygieł, Wojciechowska… o emocjach i rodzinnych relacjach w izolacji domowej. JACEK SANTORSKI radzi, jak nie zwariować w czasie pandemii. Zmierzch zachodniej cywilizacji? Beata Pawlikowska w egzystencjalnych rozważaniach w dobie koronawirusa.