Nagłe rozstanie Igi Świątek z trenerem wywołało lawinę komentarzy. Monika Olejnik i Maciej Dowbor wymownie reagują
Jeszcze niedawno wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku. Ale teraz wszystko się zmieniło. Iga Świątek odsłoniła kulisy trudnych emocji i ogłosiła krok, którego mało kto się spodziewał. Co tak naprawdę wydarzyło się za kulisami tej decyzji?

To miała być tylko kolejna zmiana. Niestety sytuacja przerodziła się w prawdziwą burzę w sieci. Iga Świątek zaskoczyła fanów i ogłosiła rozstanie z trenerem Wimem Fissettem. Decyzja trzeciej rakiety świata wywołała lawinę emocji. Od wsparcia, przez zdziwienie, aż po wątpliwości.
Iga Świątek rozstała się z trenerem. Wpis wywołał niemałe emocje w sieci
Jeszcze niedawno oczy kibiców były skierowane na korty w Miami. Tam jednak Polka nie miała powodów do radości. Pożegnała się z turniejem WTA 1000 już po jednym meczu, przegrywając w drugiej rundzie z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6. To właśnie po tym występie nadszedł moment na refleksję… i radykalne zmiany.
Świątek postanowiła nie owijać w bawełnę. W szczerym wpisie na Instagramie przyznała, że ostatnie dni nie należały do łatwych. Nie ukrywała rozczarowania, poczucia niedosytu i odpowiedzialności za wynik. Jednocześnie podkreśliła, że wyciągnęła z tej sytuacji ważne wnioski. I właśnie one doprowadziły ją do przełomowej decyzji.
CZYTAJ TEŻ: Serce Piotra Kędzierskiego od trzech lat jest zajęte. Wszystko stało się jasne po tym wyznaniu

Po wielu miesiącach współpracy Iga Świątek zakończyła zawodową relację z Wimem Fissettem. Jak sama zaznaczyła, był to intensywny czas pełen wyzwań, ale też niezwykle cennych doświadczeń. Nie zabrakło również wdzięczności. Tenisistka podziękowała trenerowi za wsparcie, wiedzę oraz wspólne sukcesy, w tym realizację jednego z jej największych sportowych marzeń. Jednocześnie uspokoiła fanów: pozostali członkowie sztabu pozostają na swoich miejscach. „Czasami życie i sport przynoszą takie momenty... Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy — w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń. Dziękuję ci trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego - zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian. Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię - to maraton, a nie sprint. Dziękuję za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce", napisała w mediach społecznościowych.
Monika Olejnik i Maciej Dowbor reagują na deczję Igi Świątek
Internet zareagował natychmiast. Pod postem Polki zaroiło się od komentarzy. Wielu kibiców nie kryło wzruszenia i wsparcia. Pojawiły się słowa otuchy, przypomnienia o dotychczasowych sukcesach i wiara w szybki powrót do formy. „Jesteśmy z tobą zawsze”, „Wrócisz silniejsza”, „Zasługujesz na przerwę”. To tylko część głosów, które zdominowały dyskusję.
Nie zabrakło jednak także bardziej sceptycznych opinii. Niektórzy internauci przyznali wprost, że mają wątpliwości, czy to właściwy moment i właściwa decyzja. Mimo to podkreślali, że niezależnie od wszystkiego nadal będą kibicować Idze.
Do sprawy odniosły się również znane osoby. Monika Olejnik postawiła na motywujący ton, przypominając, że każda przegrana może być początkiem zwycięstwa. Z kolei Maciej Dowbor nie krył zaskoczenia. Udostępniając wpis tenisistki, krótko podsumował sytuację: „Trochę szok”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Iza Miko zaprosiła ojca na parkiet. Padły wzruszające wyznania. W sieci lawina komentarzy
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
