Na spotkanie z wnukami Karol czekał cztery lata, teraz będzie miał tylko kilka godzin, by je zobaczyć. Wszystko przez upór Harrego i Meghan
Planowana wizyta Harry'ego i Meghan w Wielkiej Brytanii stanęła pod znakiem zapytania. Zamiast pięciu dni rodzina Sussexów może spędzić tam mniej niż 24 godziny. Powodem pozostaje spór o ochronę policyjną, a w tle jest możliwe spotkanie Archiego i Lilibet z królem Karolem III.

Planowana pięciodniowa wizyta księcia Harry'ego, Meghan Markle oraz ich dzieci w Wielkiej Brytanii może zostać skrócona do mniej niż jednej doby. Wszystko przez brak zgody na całodobową ochronę policyjną finansowaną z budżetu państwa. W centrum wydarzeń pozostaje również możliwość spotkania Archiego i Lilibet z królem Karolem III, który – według źródła – nie widział wnuków od czterech lat.
Dlaczego Harry rozważa skrócenie wizyty w Wielkiej Brytanii?
Jeszcze niedawno plan zakładał pięciodniowy pobyt księcia Harry'ego, Meghan Markle oraz ich dzieci w Wielkiej Brytanii. Sytuacja zmieniła się jednak po kolejnej odmowie dotyczącej całodobowej ochrony policyjnej finansowanej przez państwo. Według przekazanego materiału książę zaczął rozważać przyjazd trwający mniej niż 24 godziny i powrót tego samego dnia.
Harry od dłuższego czasu podkreśla, że kwestie bezpieczeństwa są dla niego kluczowe. Jak wskazano w źródle, nie chce zabierać Archiego i Lilibet do Wielkiej Brytanii bez odpowiedniego zabezpieczenia. Według informacji cytowanych w artykule pierwotny plan pobytu został zmieniony właśnie z tego powodu.
Obecnie rodzina Sussexów przebywa w Portugalii, gdzie mieszka w wartej 6,3 mln funtów willi. To stamtąd miałaby udać się do Wielkiej Brytanii, jeśli warunki dotyczące bezpieczeństwa okażą się satysfakcjonujące.

Spór o ochronę policyjną rodziny Sussexów trwa
Jednym z głównych powodów napięć pozostaje kwestia ochrony policyjnej. Harry utracił prawo do całodobowej, uzbrojonej ochrony finansowanej z budżetu państwa po rezygnacji z pełnienia obowiązków członka rodziny królewskiej i przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych.
Jak wynika z przekazanego materiału, książę przegrał również apelację w Sądzie Najwyższym dotyczącą tej sprawy. Decyzję określił jako „ustawkę establishmentu”. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zleciło następnie radzie zarządzania ryzykiem Ravec ponowną ocenę sytuacji, jednak Harry miał usłyszeć, że przegląd został wstrzymany.
Według osób z otoczenia księcia decyzja o odmowie ochrony miała zostać przekazana w ostatniej chwili, co wywołało frustrację. W ich ocenie odpowiedzialność za sytuację ponoszą doradcy króla zasiadający w komitecie Ravec.
Karol III zaproponował rodzinie Sussexów pobyt w królewskiej rezydencji
W materiale wskazano również, że król Karol III zaproponował Harry'emu, Meghan oraz dzieciom pobyt w królewskiej rezydencji. Oferta obejmowała zapewnienie ochrony podczas przebywania na terenie posiadłości.
Według źródła propozycja nie została jednak dotąd przyjęta. Jednocześnie osoby z otoczenia rodziny królewskiej przekazują, że pałac byłby zadowolony z cichej i spokojnej wizyty.
W artykule pojawia się także informacja, że król, który przechodzi leczenie onkologiczne, miał usłyszeć o możliwości spotkania z wnukami. Według przekazanego materiału byłaby to pierwsza okazja do zobaczenia Archiego i Lilibet od czterech lat.

Komentarze otoczenia rodziny królewskiej i słowa o „żarcie i farsie”
Przekazany materiał opisuje również reakcje komentatorów i osób związanych z rodziną królewską. Dziennikarka Tina Brown oceniła, że Harry i Meghan próbowali wykorzystać możliwość rodzinnego spotkania jako narzędzie nacisku na Pałac Buckingham, jednak działania te nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Brown stwierdziła również, że para ma tendencję do ogłaszania decyzji przed ich ostatecznym potwierdzeniem. Według niej Harry bardzo tęskni za rodziną, jednak pozostali członkowie rodziny królewskiej mieli już „pójść dalej”.
Najmocniejsze słowa padły jednak ze strony anonimowego informatora cytowanego w artykule. Jego zdaniem cała sytuacja to „totalny żart i farsa”. Informator stwierdził również, że podobne dramaty jedynie utwierdzają osoby przekonane, iż mają one służyć sprzedaży produktów Meghan, w tym jej dżemu.
CZYTAJ TEŻ: Meghan Markle zalała się łzami! List od dzieci wzruszył ją do głębi
Co dalej z wizytą Harry'ego, Meghan, Archiego i Lilibet?
Na razie nie wiadomo, czy planowana podróż rzeczywiście ograniczy się do mniej niż jednej doby. Wiadomo natomiast, że początkowe założenia pięciodniowej wizyty zostały zakwestionowane po informacji o odmowie dotyczącej ochrony.
Według przekazanego materiału dzieci Harry'ego i Meghan nie miały uczestniczyć w wydarzeniach publicznych. Meghan planowała natomiast towarzyszyć mężowi podczas wizyt w Royal Hospital Chelsea oraz podczas wydarzenia Invictus w Birmingham.
Los wizyty pozostaje uzależniony od kwestii bezpieczeństwa. Spór o ochronę nadal stanowi najważniejszą przeszkodę, a możliwość spotkania z królem Karolem III pozostaje jednym z najważniejszych elementów planowanego wyjazdu.
Źródło: Plejada