Na horyzoncie kolejny skandal z Sussexami w roli głównej. Czy i tym razem wyjdą z niego obronną ręką?
Harry i Meghan znów wywołali burzę. Ich wizyta w Jordanii, która miała zwrócić uwagę na działania humanitarne, wywołała ostrą krytykę. Komentatorzy zarzucają Sussexom, że mimo deklaracji o byciu prywatnymi obywatelami nadal korzystają z królewskich tytułów. Pojawiły się nawet wezwania do ich odebrania.

Wizyta księcia Harry’ego i Meghan Markle w Jordanii miała podkreślać działania humanitarne, jednak wywołała falę ostrej krytyki. Komentatorzy zarzucają parze, że jako „prywatni obywatele” nadal korzystają z królewskich tytułów. W odpowiedzi pojawiły się wezwania, by król Karol III odebrał Sussexom ich rangę. Sprawa ponownie rozpaliła debatę o roli pary poza strukturami monarchii.
Wizyta Harry’ego i Meghan w Jordanii wywołała burzę
Książę Harry i Meghan Markle ponownie znaleźli się w centrum międzynarodowej dyskusji. Tym razem powodem jest ich wizyta w Jordanii, która – choć miała charakter humanitarny – wywołała falę krytyki ze strony komentatorów i ekspertów zajmujących się sprawami monarchii.
Para spędziła dwa dni na Bliskim Wschodzie, gdzie uczestniczyła w spotkaniach oraz działaniach związanych z pomocą humanitarną. Sussexowie odwiedzili różne inicjatywy wspierające zdrowie oraz dobrostan uchodźców i społeczności przebywających w Jordanii.
Celem wizyty było zwrócenie uwagi na działania władz Jordanii oraz organizacji pomagających Syryjczykom i Palestyńczykom, którzy od dekad znajdują schronienie w tym kraju. Jednak mimo oficjalnych deklaracji dotyczących misji humanitarnej, wyjazd Sussexów natychmiast stał się przedmiotem kontrowersji.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Sussexowie spotkali się z przywódcami i organizacjami humanitarnymi
Podczas pobytu w Jordanii książę Harry i Meghan Markle odbyli szereg spotkań. Spotykali się między innymi z jordańskimi przywódcami oraz wysokimi rangą urzędnikami służby zdrowia.
W trakcie wizyty współpracowali także z zespołami Światowej Organizacji Zdrowia. Odwiedzili programy związane ze wsparciem zdrowia i zdrowia psychicznego, które są realizowane w regionie.
Sussexowie pojawili się również wśród pracowników World Central Kitchen, którzy z Ammanu koordynują pomoc żywnościową dla Gazy. Wizyta miała podkreślić działania humanitarne prowadzone w Jordanii oraz wysiłki organizacji wspierających osoby potrzebujące.
To właśnie ta aktywność została przedstawiona jako główny cel wizyty na Bliskim Wschodzie.
Lee Cohen: „Tytuły nie są rekwizytami”
Mimo humanitarnego charakteru wydarzenia, wizyta Sussexów spotkała się z ostrą krytyką. Jednym z najbardziej stanowczych głosów był Lee Cohen, amerykański publicysta oraz komentator spraw królewskich i polityki zagranicznej.
W komentarzu dla GB News nazwał on wizytę pary „chaosem podszywającym się pod moralny autorytet”. Według Cohena problem polega na tym, że Harry i Meghan określają się jako prywatni obywatele, a jednocześnie nadal korzystają z królewskich tytułów.
Komentator stwierdził, że para „porzuciła obowiązek i służbę”, ale nie zrezygnowała z „zewnętrznych oznak rangi”. Jego zdaniem to właśnie te tytuły nadają rozgłos projektom, które realizują.
Cohen zwrócił także uwagę, że wizyta została zaprezentowana jako wydarzenie o dużym znaczeniu, jednak w jego ocenie była jedynie „starannie wyreżyserowanym obrazem”.
Czy król Karol III odbierze Sussexom tytuły królewskie?
W swojej analizie Lee Cohen poszedł jeszcze dalej i wezwał do zdecydowanej reakcji ze strony brytyjskiej monarchii. Jego zdaniem król Karol III powinien odebrać Harry’emu i Meghan ich tytuły królewskie.
Publicysta argumentował, że dopóki para zachowuje swoje tytuły, każde ich zagraniczne wystąpienie niesie domyślną aprobatę państwa. Według niego prowadzi to do niejasności dotyczącej roli Sussexów na arenie międzynarodowej.
W komentarzu podkreślił również, że książę prowadzący prywatną dyplomację jest – jak stwierdził – „konstytucyjnym nonsensem”, który może prowadzić do zamieszania zarówno za granicą, jak i w Wielkiej Brytanii.
Cohen podsumował swoje stanowisko bardzo stanowczo. Jego zdaniem rozwiązanie jest jednoznaczne: odebrać tytuły, usunąć przywileje i zakończyć – jak określił – „ten teatr”.
CZYTAJ TEŻ: Meghan Markle zalała się łzami! List od dzieci wzruszył ją do głębi
Debata o roli Sussexów wraca z nową siłą
Kontrowersje wokół wizyty w Jordanii sprawiły, że ponownie powróciła dyskusja o miejscu księcia Harry’ego i Meghan Markle poza strukturami brytyjskiej monarchii.
Krytycy podnoszą argument, że jeśli para działa jako prywatni obywatele, nie powinna wykorzystywać symboliki oraz tytułów związanych z rodziną królewską. Zwolennicy podkreślają z kolei, że ich działalność zwraca uwagę na ważne inicjatywy humanitarne.
Jedno jest jednak pewne – temat „Harry i Meghan tytuły królewskie” ponownie znalazł się w centrum medialnej debaty. A wizyta w Jordanii sprawiła, że dyskusja o przyszłości Sussexów w relacji z monarchią znów nabrała ogromnych emocji.
Źródło: Plejada, GB News