Mocne oświadczenie rodziców 18-latka z „Must Be the Music”. Odpowiadają na zarzuty
Rodzice adopcyjni Damiana Stampki-Łozińskiego, 18-letniego uczestnika „Must Be the Music”, opublikowali obszerne oświadczenie, w którym odnoszą się do medialnego konfliktu z synem. Po fali emocji i publicznych wypowiedzi młodego wokalisty, przedstawili swoją wersję wydarzeń, podkreślając, że sprawa wygląda inaczej, niż mogło się wydawać.

Rodzice adopcyjni Damiana Stampki-Łozińskiego, 18-letniego uczestnika „Must Be the Music”, zdecydowali się przerwać milczenie i opublikować obszerne oświadczenie w sprawie narastającego konfliktu rodzinnego. Po tym, jak młody wokalista publicznie opowiadał o swoich doświadczeniach i ujawnił kulisy prawnego sporu, jego rodzice przedstawili własną wersję wydarzeń, odnosząc się do najważniejszych zarzutów i apelując o rozmowę. W tle tej wymiany stanowisk pozostaje również głos samego Damiana, który zapowiada, że chce zakończyć publiczne komentowanie sprawy.
Oświadczenie rodziców adopcyjnych – „Nigdy nie byliśmy przeciwko Tobie”
Rodzice Damiana zdecydowali się zabrać głos po tym, jak konflikt rodzinny stał się publiczny. W opublikowanym oświadczeniu zwrócili się bezpośrednio do syna, podkreślając, że dotychczas unikali publicznych komentarzy.
„Do tej pory powściągliwie zabierałem głos, bo uważałem, że sprawy rodzinne powinny pozostawać między nami.”
Jednocześnie zaznaczyli, że ich intencją nie jest eskalowanie sporu, lecz przedstawienie własnej perspektywy. Kluczowym elementem ich stanowiska jest zaprzeczenie zarzutom dotyczącym braku wsparcia:
„Nigdy nie byliśmy przeciwko Tobie ani przeciwko Twojej pasji do muzyki. Przeciwnie — wspieraliśmy Cię w rozwijaniu zainteresowań i talentu na wszelkie możliwe sposoby.”
Rodzice podkreślają, że Damian brał udział w konkursach i rozwijał swoje umiejętności, a oni nie zabraniali mu śpiewać.
Wyprowadzka i zerwanie kontaktu – punkt zapalny konfliktu
W oświadczeniu wskazano moment, który według rodziców był przełomowy dla relacji rodzinnych. Chodzi o decyzję Damiana z października 2024 roku:
„Niestety mimo to w październiku 2024 roku, mając 17 lat, podjąłeś decyzję o wyprowadzce i zamieszkaniu u nauczycielki śpiewu. Zerwałeś kontakt z całą rodziną.”
Rodzice zaznaczają, że sytuacja była dla nich trudna, zwłaszcza że w tym czasie Damian był jeszcze osobą niepełnoletnią.
Dodają również, że próbowali nawiązać kontakt:
„Nasze próby pozostają bez jakiejkolwiek odpowiedzi z Twojej strony.”
- SPRAWDŹ: Po występie w "Must Be the Music" dostał pismo od rodziców. Sprawa 18-latka poruszyła całą Polskę

Spór prawny i pismo od prawnika – stanowisko rodziców
W kontekście głośnego pisma od prawnika, które wcześniej ujawnił Damian, rodzice przedstawiają własne stanowisko. Podkreślają, że sprawa prawna nie jest jednostronna:
„Chcę zatem jasno zaznaczyć, że nasze wezwanie od prawnika nie było pierwszą sytuacją, w której taka forma działania pojawiła się w naszej relacji jako dorosłych ludzi.”
Co więcej, wskazują:
„Obecna droga sądowa także nie została zainicjowana przez nas.”
Rodzice sugerują, że konflikt mógłby zostać rozwiązany poprzez rozmowę, a nie działania prawne.
Wątek rodziny biologicznej – kontrowersje wokół spotkania
W swoim oświadczeniu rodzice odnieśli się także do kontaktu Damiana z rodziną biologiczną. Zwrócili uwagę na okoliczności tego spotkania:
„Po Twojej wyprowadzce dowiedzieliśmy się, że wiosną 2024 roku nauczycielka śpiewu zawiozła Cię na spotkanie z rodziną biologiczną bez naszej wiedzy.”
Podkreślili również, że takie wydarzenie wymaga odpowiedniego przygotowania:
„Czy ktoś z dorosłych zadbał wtedy o jakiekolwiek przygotowanie do takiego spotkania?”
Apel o rozmowę i odbudowę relacji
Pomimo napiętej sytuacji rodzice zakończyli swoje oświadczenie pojednawczym tonem. Wyrazili chęć odbudowania relacji i podkreślili, że drzwi do rozmowy pozostają otwarte:
„Chcę też, żebyś wiedział, że nadal jesteś naszym synem, że masz dom i że wciąż nie jest za późno, by naprawić wiele rzeczy.”
Dodali także:
„Do tego potrzebna jest jednak szczera, choć z pewnością trudna, rozmowa.”
W tle głos Damiana – „Chcę zamknąć ten temat”
W tym samym czasie Damian Stampka-Łoziński opublikował własny wpis, w którym odniósł się do sytuacji. Podkreślił, że konflikt jest dla niego ogromnym obciążeniem:
„Pozwy, sądy, stres — to są sprawy, na które nie mam wpływu.”
Zaznaczył również:
„Nie będę już publicznie komentować konfliktu.”
18-latek jasno daje do zrozumienia, że chce skupić się na swojej przyszłości i zakończyć publiczną dyskusję na temat relacji rodzinnych.
Czytaj też: Uciekł z domu, dziś mieszka u nauczycielki. Po "Must Be the Music" o 18-letnim Damianie mówi cała Polska




Źródła: swiatgwiazd.pl, fakt.pl