Michał Olszański, Antoni Olszański, Viva! 2/2019
Fot. Olga Majrowska
TYLKO U NAS!

„Nie dość, że jest dziwadłem, to jeszcze mówi ojcu, że jest gejem

Jak Michał Olszański zareagował na informację o orientacji seksualnej swojego syna?

Olga Figaszewska 22 stycznia 2019 18:55
Michał Olszański, Antoni Olszański, Viva! 2/2019
Fot. Olga Majrowska

Znany dziennikarz, a wcześniej wychowawca trudnej młodzieży, miał odwagę przyznać, że jego syn jest gejem. Dziś obaj walczą o tolerancję dla środowisk LGBT. Udzielają tego wywiadu nie dla sensacji, tylko w ramach tej walki, bo ci, którzy milczą, nie mają racji. Tylko mówiąc głośno, można przekonywać społeczeństwo „normalnych”, że ludzie o innej orientacji seksualnej nie są w niczym gorsi. Michał i Antek Olszańscy w wyjątkowej rozmowie z Krystyną Pytlakowską.

Siedziałeś w domu i myślałeś o tym, że jesteś gejem. To straszne.

Antek: Byłem bardzo samotny, nie miałem przyjaciół, nie akceptowałem siebie. Zmiana środowiska mnie dobiła. I to w momencie, gdy zacząłem siebie odkrywać. Nie miałem wzoru, nikogo, kogo chciałbym naśladować. I żadnego wsparcia.

W domu też nie?

Antek: Dom zawsze był ciepły i wiedziałem, że mnie chcą. Ale rodzicom ujawniłem prawdę o sobie, dopiero, gdy miałem 16 lat. Musiałem do tego dojrzeć.

A Twój ojciec nie wiedział, co się w Tobie dzieje. I to pewnie dla Was obu jest bolesne.

Michał: Nie skupiałem uwagi na Antku, bo musiałem rozwiązywać bardzo poważne problemy z jego starszym bratem. To naturalne, że rodzice skupiają się na tym dziecku, z którym mają większe problemy. Antek nie awanturował się, nie krzyczał. Jego zachowanie nie było jakąś patologią. Trwał tylko w swojej samotności. Zaimponował mi, kiedy pierwszy raz dostrzegłem jego dojrzałość. Skończył podstawówkę w Piasecznie i padło pytanie, gdzie pójdzie dalej. Ja wtedy byłem mocno usadowiony w oświacie. Chciałem mu pomóc w wyborze, ale on odmówił i znalazł sobie szkołę imienia Kochanowskiego, do której dostał się bez problemu. A w liceum wyprzystojniał, stawał się mężczyzną.

Już bywałeś w środowisku LGBT?

Antek: Dopiero na początku studiów. W liceum takiego środowiska nie było. Ale nie ukrywałem się przed kolegami, wiedzieli, jaka jest moja orientacja. A ja nie zastanawiałem się, czy jestem gejem, bo dla mnie było to oczywiste w stu procentach. Nie byłem z tego zadowolony. Miałem poczucie, że czeka mnie trudne życie. I że mam przechlapane. Gdy byłem młodszy, myślałem, że być gejem to coś złego. Potem zmieniłem myślenie. Wiedziałem, że trzeba się z tym pogodzić.
Michał: Nie obawiałeś się, jak ja to przyjmę?
Antek: Nie przypominam sobie strachu przed wami. Miałem poczucie, że w domu zyskam akceptację.
Michał: Nie było takiej sytuacji, że siedzimy przy stole i Antek nagle mówi: „Mamo, tato, jestem homoseksualistą”. Twoja mama zresztą wiedziała to od razu. A do mnie też zaczęło to docierać krok po kroku. I jeżeli się o Antka bałem, to tylko tego, jak on sobie da radę. Wiadomo przecież, w jakim kraju żyjemy, jak to środowisko jest szykanowane.


Antek: Wtedy już mieliśmy za sobą czas, kiedy ja, dorastając, nienawidziłem ojca młodzieńczą zbuntowaną nienawiścią. Miałem na niego alergię, a on na mnie. Ale nie miało to nic wspólnego z seksualnością.
Michał: Chodziło o to, że ostentacyjnie prowokowałeś mnie i swoje otoczenie. Czesałeś się w wystrzępione kucyki, ubierałeś się przedziwnie. Ale dlaczego tak mnie nie lubiłeś?
Antek: Nie wiem. Może dlatego, że naruszałeś moją przestrzeń. Narzucałeś mi obowiązki i normy.
Michał: A ja uważałem, że cię wspieram, chociażby tym, że jeżdżę na wywiadówki w twoim liceum.

Ten Twój bunt trwał do matury?

Antek: Do matury i dłużej.
Michał: No nie, przestańcie! Zrobiłeś maturę, poszedłeś na kulturoznawstwo, dokonałeś wyboru. Uważałem, że między nami już jest sztama.
Antek: Sztamę to zaczęliśmy mieć dopiero 10 lat temu, kiedy moje stosunki z rodziną się unormowały.
Michał: A może wtedy, gdy wyjechałeś do Anglii? Który to był rok?
Antek: 2004. Wtedy zaczęła się moja samodzielność. Pracowałem dwa lata za barem, gejowskim oczywiście.
Michał: Zapytałem otwarcie, czy jesteś gejem, czy nie.
Antek: Odpowiedziałem, że jestem i „nara, bo muszę biec”.

Michał, jak to przyjąłeś?

Michał: Uważałem, że to kolejny bunt, szpila, którą mi wbija. Nie dość, że jest dziwadłem i nosi dziwne ubrania, że chodzi swoimi ścieżkami jak dziki kot, to jeszcze mówi ojcu, że jest gejem. Taka manifestowana niechęć i zrobienie mi na złość.

Nie uwierzyłeś synowi?

Michał: Nie mogłem powiedzieć, że mu nie wierzę, bo Magda powtarzała mi wielokrotnie, że nasz syn pewnie jest gejem. Ale moja mama mówiła: „Antoś będzie miał rodzinę, żonę”. Nie umiała tego zaakceptować.

 A Ty?

Michał: Pomyślałem, że trzeba mu pomóc. Odezwała się moja pedagogiczna pasja, chociaż wtedy pracowałem w mediach. Chciałem, żeby Antek przynajmniej się rozwijał w dobrym kierunku.

Co to znaczy „dobry kierunek”? Że nie popadł w narkomanię, alkoholizm?

Michał: Jest taki stereotyp gejów, że oni nic nie robią, tylko zmieniają co chwilę partnerów. Bałem się więc, że syn przepadnie, zaginie w tych warszawskich klubach. Ale Antek przez nic takiego nie przechodził.

(...)

Przyprowadziłeś do domu swojego chłopaka, przedstawiłeś go rodzicom?

Antek: Tak, miałem chyba 20 lat i byłem w stadium imprezowania.
Michał: Pojawiali się dziwni młodzieńcy w naszym domu.
Antek: To nie były poważne związki. Ale teraz od kilku lat jestem w bardzo poważnym.
Michał: Bardzo lubimy Karola. Poznaliśmy się też z jego rodzicami, którzy znają prawdę.
Antek: Bo Karol ma dobre doświadczenie ze swoimi rodzicami.
Michał: A my cieszymy się, że mieszkacie razem. Najgorsza jest samotność i poczucie odrzucenia.

Co jeszcze w nowym numerze VIVY! 2/2019?

Urszula Dudziak i Bogdan Tłomiński o tym, jak nie bać się uczucia w dojrzałym wieku, żyć namiętnie i planować przyszłość. Michał i Antek Olszańscy. Znany dziennikarz miał odwagę wyznać, że jego syn jest gejem. Maja Frykowska: co się stało, że największa skandalistka show-biznesu zwróciła się do Boga? Jerzy Owsiak po dramatycznej rezygnacji z prezesowania WOŚP, cała Polska stoi #MuremZaOwsiakiem. Sekrety Japońskiego Dworu. Po abdykacji cesarza Akihito dla Japończyków zacznie się nowa epoka… „Nudne i bezpieczne”? Może nie do końca, kilka werdyktów na Złotych Globach zaskoczyło.  

Urszula Dudziak, Bogdan Tłomiński, Viva! 2/2019, OKŁADKA
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Michał Olszański, Antoni Olszański, Viva! 2/2019
Fot. Olga Majrowska

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BARBARA KURDEJ-SZATAN wyznaje: „Zasuwając intensywnie, oczekiwałam, że gdy wrócę do domu, będę mogła się zrelaksować. Tymczasem były awantury…”. GREG i RAFAŁ COLLINS – od happy endu do tragedii był tylko krok. W VIVIE! na Lato w cyklu Ona o Niej – KRYSTYNA CIERNIAK-MORGENSTERN o ELŻBIECIE CZYŻEWSKIEJ: „Szamotała się psychicznie. Z jednej strony niedawno poślubiony mąż, a z drugiej Polska…”. W cyklu Sztuka gotowania – HANNA LIS. Czy spełni swoje „kulinarne” marzenie i wybierze się do Peru? W Podróżach z Historią: tajemnice KASZUB.