Misiek Koterski, Michał Koterski, Viva! kwiecień 2018
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM
Z ŻYCIA GWIAZD

Michał Koterski nie spodziewał się, że ojcostwo będzie aż tak trudne...

„Nie ma wyjścia, dziecka się przecież nie porzuci, ani nie wyłączy pilotem”

Weronika Kostyra 18 września 2018 07:28
Misiek Koterski, Michał Koterski, Viva! kwiecień 2018
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Niemal rok temu Michał Koterski i jego ukochana Marcela Leszczak powitali na świecie syna Fryderyka. Aktor zanim został ojcem prowadził burzliwe życie. Teraz jednak ustatkował się i cieszy urokami ojcostwa. Przyznaje jednak, że początki nie były łatwe.

Michał Koterski o ojcostwie

Michał Koterski marzył o dziecku, ale nie zdawał sobie sprawy z czym dokładnie wiąże się jego wychowanie. Nie był przygotowany na tak duże poświęcenie oraz… zmęczenie. „Nikt nie jest przygotowany na rodzicielstwo. Trzeba się tego uczyć na bieżąco. I nie ma wyjścia, bo dziecka się przecież ani nie porzuci, ani nie wyłączy pilotem. Kolekcjonujemy wszystkie cudowne momenty, w których śmieje się i zaczyna mówić. Ale bywają też trudne chwile. Tak to już jest skonstruowane życie: piękne dni są niczym bez tych złych, bo wtedy nie czekalibyśmy na ich nadejście”, mówi w rozmowie z Twoim Imperium.

Mimo to szczęście z posiadania potomka jest wielkie i nie da się go do niczego porównać. Aktor żałuje jedynie, że za kilka lat Fryderyk nie będzie nawet pamiętał tego, co robią dla niego teraz rodzice. „Nie ma doznań, porównywalnych z narodzinami dziecka – ja to tak odbieram. To było najcudowniejsze przeżycie w moim życiu. Ale nie sądziłem, że rodzice muszą na początku wykonać aż tak ciężką robotę. Całe to zmienianie pieluch, wstawanie, noszenie wymaga całkowitej rezygnacji z siebie, swojego egocentryzmu. A potem dzieci wcale tego nie pamiętają! Mają tylko oczekiwania, natomiast wdzięczności niewiele”, przyznaje.

Misiek Koterski o synu i rodzicielstwie  w VIVIE!

Jestem na początku tej drogi, więc uczę się tego ojcostwa. Chyba nikt się nie urodził ojcem i nie jest przygotowany na rodzicielstwo. Jest to trudna rola, ponieważ jest to odpowiedzialność za drugiego człowieka i za to, jaki on będzie. Miałem 37 lat, kiedy na świecie pojawił się Fryderyk, podobnie jak mój ojciec, kiedy ja się urodziłem. To jest dla mnie magia. Marzyłem o tym dziecku.

Dlaczego Fryderyk?

„Nie wierze w przypadki tak miało być, ja wierze w przeznaczenie, w siłę wyższą, która jest nad nami, która gdzieś tym życiem kieruje”, powiedział Misiek Koterski. Dodał, że imię syna nie jest wybrane przypadkiem. Zaproponowała je Marcela i aktor od razu się zgodził. „Ale ten Fryderyk Chopin towarzyszy mi całe życie”, zdradził Koterski. Dodał, że również jego ojciec jest fanem Chopina, muzyka często występuje w jego filmach, a także we Wrocławiu jest świetny park, gdzie stoi pomnik artysty.

„Do tego urodził się w dniu śmierci Fryderyka Chopina, ja gdzieś mam jakieś chore ambicje, że może to jest wielki powrót, reinkarnacja i Fryderyk Chopin wrócił. No więc na pewno pianino na chrzest dostanie, ale nie bede go zmuszał i katował", wyznał Koterski. Dodał, że najważniejsze, aby Fryderyk był po prostu szczęśliwy, niezależnie od tego jaki zawód wybierze. 

Misiek Koterski, Michał Koterski, Viva! kwiecień 2018
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Misiek Koterski, Michał Koterski, Viva! kwiecień 2018
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Tylko w VIVIE! inspirująca rozmowa z KATARZYNĄ SKRZYNECKĄ o tym, dlaczego postanowiła wrócić do figury 30-latki. „Prezes” ROBERT GÓRSKI i MONIKA SOBIEŃ-GÓRSKA o tym, czy ich życie przypomina… kabaret. ZBIGNIEW ZAMACHOWSKI o tym, co robi, kiedy cały dom zaśnie.