O TYM SIĘ MÓWI

Michał Malitowski i Joanna Leunis rozstali się po 17 latach 

„Nie pracują, nie tańczą i nie żyją już razem”

Olga Figaszewska 2 września 2019 20:20

Michał Malitowski i Joanna Leunis, utytułowana medalami mistrzostw świata taneczna para rozstała się po 17 latach. Byli partnerami na parkiecie i w życiu prywatnym, a trzy lata temu powitali na świecie córeczkę. Para rzadko wypowiadała się na tematy prywatne. Teraz poinformowali o tym, że ich związek przeszedł do historii…

Michał Malitowski i Joanna Leunis rozstali się: oświadczenie

Tego nikt się nie spodziewał. W mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie Joanny Leunis.

„Ze smutkiem informuję wszystkich przyjaciół, kolegów, organizatorów i sympatyków tańca, że po 17 latach Joanna Leunis i Michał Malitowski nie pracują już, nie tańczą i nie mieszkają razem. Joanna Leunis dziękuje za wsparcie i zrozumienie. Joanna będzie mieszkała i pracowała poza Londynem i jak zwykle będzie kontynuować swoją pasjonującą pracę taneczną. Ma nadzieję, że wkrótce spotka się z wami wszystkimi i życzy wam wszystkiego najlepszego ”, czytamy.

Michał Malitowski i Joanna Leunis o miłości w VIVIE!

W 2016 roku juror Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami i jego ukochana, Joanna Leunis opowiedzieli nam o swojej miłości i przeznaczeniu, które połączyło ludzi z dwóch różnych światów. Co zdradzili wówczas Krystynie Pytlakowskiej? Przypominamy fragmenty wywiadu. 

Wspólna praca i podróże sprawiały, że byli ze sobą przez cały czas i każdą chwilę spędzali razem, a na dłuższą metę bywało kłopotliwe. Ale każde nieporozumienie udawało im się wyjaśniać.

Joanna: W tym akurat mamy wprawę (śmiech). Jesteśmy bardzo kłótliwą parą na parkiecie. Niejednokrotnie się ścieraliśmy.

Michał: Zwłaszcza podczas treningów. Ja mówiłem: teraz na trzy, a Joanna, że na dwa. Oboje jesteśmy uparci. Joanna bardziej (śmiech). Ma jednak dobrą cechę – potrafi oddzielić sprawy zawodowe od prywatnych. Kończymy trening, podczas którego skakaliśmy sobie do oczu, wychodzimy, a Joanna bierze mnie za rękę. Bo w tym momencie jest już tylko moją kobietą. Ja tak nie potrafię, muszę w sobie tę kłótnię przepracować.

Joanna: O sprawy codzienne właściwie się nie sprzeczamy. Nie mamy ścisłego podziału obowiązków.

Michał: Gotujemy razem, a ja piorę swoje skarpetki i koszule sam. Zostawiamy sobie dużo wolności. Ufamy sobie. Jesteśmy wobec siebie lojalni. Nie tłumaczymy się sobie z każdej minuty spędzonej oddzielnie.

Joanna: Michał lubi pójść sam na mecz, ja wolę poczytać w domu. Natomiast lubimy razem chodzić do teatru. Mamy w Nowym Jorku taki nasz ulubiony. Na pewno Michał nie znosi zakupów, na shopping chodzę więc sama.

Michał: Każde z nas ma własne terytorium, osobną sypialnię i łazienkę.

Joanna: Ale teraz już zawsze śpimy razem.

Michał: Lubię przyglądać się tobie, gdy śpisz. Nasza ciągła bliskość jako pary tanecznej wymagała, by znaleźć przestrzeń, która nie byłaby wspólna. By nauczyć się żyć osobno, pilnując własnych potrzeb i szanując potrzeby partnera. I chyba dlatego jesteśmy razem już tyle lat. Odnosząc zarazem tyle sukcesów zawodowych.

Joanna: A jednocześnie pielęgnujemy naszą miłość, staramy się być dla siebie ciągle atrakcyjni.

Michał: Dobrze wiem, że drugiej takiej kobiety jak Joanna nie znajdę.

Co urzekło ich w sobie najbardziej? Na co zwrócili uwagę w pierwszej kolejności?

Michał: Ja – brzydal z wielkim nosem, a Joanna – po prostu piękność. Ale razem interesująco wyglądamy. W tańcu Joanna jest klasyczna w ruchach, bardzo szybka i dynamiczna. Ja z moją słowiańską osobowością jestem romantyczny i wyczulony na każdy jej gest.

Joanna: Kiedy cię zobaczyłam, pomyślałam: Boże, jaki on piękny. Nie mów więc nic o nosie, bo on mi nie przeszkadza. Spójrz na mój (śmiech). Zobaczyłam Michała, jak się rusza, i byłam podekscytowana, że zatańczę właśnie z nim. Moja pierwsza myśl na jego widok: To ten jedyny. Najpierw zakochałam się w tańcu Michała.

Michał: Dopiero po dwóch latach poczułem, że to miłość. Że zakochałem się w dziewczynie, z którą dzieliłem wszystko. Podróżowaliśmy po świecie, braliśmy udział w turniejach, żyliśmy na walizkach, pomieszkując w niezliczonej ilości hoteli.

Co sprawiło, że pokochał Joannę?

Michał: Joanna jest kobietą pełną sprzeczności. Jako tancerka jest silna, asertywna, zdeterminowana. W życiu codziennym krucha, delikatna. Mnie włącza się wtedy imperatyw troski.

Joanna: A ja lubię mieć w tobie oparcie. Lubię twoje zdecydowanie.

Kto pierwszy powiedział: kocham?

Joanna: Michał, oczywiście.

Michał: Pamiętam, że byliśmy w Japonii. Może podziałał na mnie wschodni klimat Kraju Kwitnącej Wiśni? W każdym razie z tamtej podróży wróciliśmy już jako para kochanków.

Joanna: Śmiejących się kochanków. Uwielbiam poczucie humoru Michała. To dzięki niemu udało mi się przetrwać po śmierci taty. Gdy widzi, że pogrążam się w myślach o ojcu, zaczyna opowiadać, jak będzie cudownie, gdy urodzi się nasza córeczka. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Poznaj wyjątkowe nowości Avon na wiosnę 2020!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ADAMOWICZ, EGURROLA, FIGURA, GOLCOWIE, KUSZYŃSKA, SOYKA, NIEDENTHAL… w osobistych wspomnieniach o bliskich ich sercu miejscach. Według DOMINIKI KULCZYK świat zmieni tylko „czuła rewolucja”? Ważny głos w sprawie wykluczenia kobiet. „Wciąż mnie zaskakuje” – profesor JERZY BRALCZYK o języku polskim. W sentymentalną PODRÓŻ do nadbałtyckich kurortów zabierają nas m.in. CIERNIAK-MORGENSTERN, RODOWICZ, IWASZKIEWICZ.