Reklama

Magdalena Boczarska dopiero zaczęła swoją przygodę z „Tańcem z Gwiazdami”, a już musi zmierzyć się z poważnym kryzysem. Aktorka, która w pierwszych odcinkach show zachwyciła jurorów i widzów, doznała bolesnej kontuzji. Za kulisami mówi się wprost: jej występ w kolejnym odcinku stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

Magdalena Boczarska potłukła żebra. Dramat na treningu „Tańca z Gwiazdami”

Magdalena Boczarska od początku programu była wymieniana w gronie najmocniejszych uczestników tej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka znana m.in. z filmu „Sztuka kochania” błyskawicznie udowodniła, że parkiet nie jest jej obcy. W dwóch pierwszych odcinkach wraz ze swoim partnerem Jackiem Jeschke zdobyła najwyższe noty od jurorów. Ich występy nie tylko zachwyciły publiczność, ale też sprawiły, że wiele osób zaczęło widzieć w niej przyszłą zdobywczynię Kryształowej Kuli.

Sukces nie sprawił jednak, że Boczarska zwolniła tempo. Na treningach podnosiła sobie poprzeczkę coraz wyżej. Jak mówią osoby z produkcji, aktorka podchodzi do udziału w programie niezwykle ambitnie i daje z siebie absolutnie wszystko.

Niestety właśnie ta determinacja miała swoją cenę. Podczas jednego z treningów doszło do wypadku, w wyniku którego aktorka potłukła żebra. Według informacji z zaplecza programu lekarz miał jasno zasugerować, że dla zdrowia najlepszym rozwiązaniem byłoby wycofanie się z rywalizacji. Boczarska nie chce jednak nawet o tym słyszeć. „Póki co, ma na ciele taping na złagodzenie bólu i łudzi się, że mimo wszystko z tym i dzięki lekom, uda się jej wystąpić w niedzielę na parkiecie. Łatwo nie jest, dziś np. ledwo zipie. Robi jednak dobrą minę do złej gry, bo ma silnego ducha walki, ale Jacek widzi, jak cierpi", mówi tajemniczy informator w rozmowie z Pudelkiem.

CZYTAJ TEŻ: Ed Sheeran opowiedział o najtrudniejszej chwili w życiu. Tak dowiedział się o nieuleczalnej chorobie żony

Magdalena Boczarska, Jacek Jeschke
Magdalena Boczarska, Jacek Jeschke Wojciech Olkusnik/East

Czy Magdalena Boczarska zatańczy w kolejnym odcinku „Tańca z Gwiazdami”? Produkcja szykuje plan awaryjny

Ekipa „Tańca z Gwiazdami” doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Aktorka oficjalnie nie wycofała się z programu i próbuje ćwiczyć w takim zakresie, na jaki pozwala jej organizm. Dla produkcji byłby to ogromny cios. Boczarska była jedną z gwiazd, o które szczególnie zabiegano przy kompletowaniu obsady. Do tego szybko udowodniła, że ma ogromny talent taneczny. „W tej sytuacji produkcja jest oczywiście przygotowana na najgorsze, choć stracić ją na tym etapie byłoby ciężkie i mocno odczuwalne. Nie dość, że długo ją namawiali na udział, to jeszcze udowodniła, że ma ogromny talent, którego wielu uczestnikom brakuje. Takich ludzi jak ona potrzebuje ten program, wszyscy za kulisami są zgodni w tym temacie. Zdrowie jest jednak najważniejsze i wszystko zależy od Magdy, czy będzie dalej tańczyć i ryzykować swoje zdrowie, czy nie. Nikt na nią nie naciska, ale dużo osób trzyma za nią kciuki i wierzy, że wszystko będzie dobrze, pamiętając, jak np. Vanessa Aleksander z poważną kontuzją wygrała program. Niejedna kobieta w „Tańcu z Gwiazdami" udowodniła, że jest prawdziwą wojowniczką i jest silniejsza od mężczyzn walczących o zwycięstwo", dodaje informator.

Aby zmniejszyć ryzyko pogłębienia kontuzji, choreografia pary numer 12 została w ostatniej chwili zmodyfikowana. Nie wszystkie elementy, które planowano pierwotnie, będą mogły zostać wykonane. Co ciekawe, sama Boczarska nie jest zachwycona takim rozwiązaniem. Aktorka słynie z perfekcjonizmu i nie lubi taryfy ulgowej.

Według osób z produkcji sytuacja mocno ją przytłacza. Gwiazda bardzo poważnie traktuje swój udział w programie i chciałaby z odcinka na odcinek pokazywać coraz więcej. „Ona jest załamana. Podchodzi do tego programu bardzo ambitnie i chciałaby z odcinka na odcinek dawać coraz większy popis swoich możliwości, bo presja ze strony widzów po tym, co pokazała, jest duża. Wie też, że taka przygoda się nie powtórzy, więc chce z tego programu wyciskać jak najwięcej. A tu niestety ciało zaczęło ją ograniczać, co doprowadza ją momentami do płaczu z bezsilności. Nie przywykła po prostu do takich sytuacji, bo dotychczas uważała się za bardzo sprawną. Ale na pewno nie chce tą historią wzbudzać litości, to nie w jej stylu. Jacek ją pociesza, że czego nie dotańczy, to najwyżej na parkiecie dogra. Zobaczymy, jak to będzie...", podsumowuje ta sama osoba w rozmowie z Pudelkiem.

Źródło: Pudelek.pl.

CZYTAJ TEŻ: TYLKO W VIVIE! Ewa Gawryluk szczerze o miłości po pięćdziesiątce. Jej mąż jest młodszy o 16 lat

Jacek Jeschke, Magdalena Boczarska
Magdalena Boczarska, Jacek Jeschke Paweł Wrzecion/AKPA

Authors

Reklama
Reklama
Reklama