Marta Nieradkiewicz po raz pierwszy tak szczerze o nowotworze. Wspomina moment diagnozy
Marta Nieradkiewicz po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swojej chorobie. W rozmowie z Moniką Olejnik aktorka przyznała, że jest w trakcie leczenia onkologicznego i ma za sobą bardzo trudne miesiące. Jej historia to nie tylko osobiste wyznanie, ale także ważny głos w sprawie profilaktyki i wsparcia w chorobie.

Znana z ról w filmach i serialach Marta Nieradkiewicz od lat uchodzi za jedną z najbardziej wyrazistych aktorek swojego pokolenia. Tym razem jednak nie mówiła o pracy ani o nowych projektach. W programie „Monika Olejnik. Otwarcie” zdecydowała się opowiedzieć o doświadczeniu, które zmieniło jej codzienność – diagnozie raka piersi i drodze, jaką od tego momentu przechodzi.
Marta Nieradkiewicz pierwszy raz o chorobie nowotworowej
Rozmowa z Moniką Olejnik była pierwszym momentem, kiedy Marta Nieradkiewicz zdecydowała się publicznie opowiedzieć o swoim stanie zdrowia. Aktorka przyznała, że nadal jest w trakcie leczenia i że ten proces wciąż trwa: "Jestem w trakcie leczenia onkologicznego. Mam za sobą długą drogę, ale to jeszcze nie koniec".
Aktorka podkreśliła, że choroba zmienia codzienność, ale jednocześnie uczy innego spojrzenia na życie. W takiej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera wsparcie bliskich oraz poczucie celu, które pozwala przechodzić przez kolejne etapy terapii.
Jednym z najbardziej poruszających momentów rozmowy była opowieść o chwili, w której wszystko się zaczęło. Nieradkiewicz przyznała, że niepokojącą zmianę wykryła sama.
"Sama wymacałam sobie guza. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć, to był dla mnie szok, bo myślałam, że takie rzeczy mnie nie dotyczą. Okazało się, że jest inaczej i było to bardzo trudne do przyjęcia, ale jednak przyjmuję to, co na mnie spadło" – mówiła.
To doświadczenie sprawiło, że aktorka zaczęła głośno mówić o znaczeniu profilaktyki. Samobadanie i regularne kontrole mogą pomóc w wykryciu choroby na wczesnym etapie, co w wielu przypadkach znacząco zwiększa szanse na skuteczne leczenie.

Leczenie i emocje, które trudno opisać
Marta Nieradkiewicz nie ukrywa, że leczenie onkologiczne to ogromne wyzwanie – nie tylko fizyczne, lecz także psychiczne. W rozmowie opowiadała o emocjach, które pojawiają się w trakcie terapii: lęku, niepewności, zmęczeniu, ale też nadziei.
Jednym z trudniejszych doświadczeń okazało się dla niej mierzenie się z reakcjami otoczenia i własnymi emocjami. Aktorka przyznała, że przez pewien czas zmagała się z poczuciem wstydu i potrzebą ukrywania choroby. "Słyszałam takie sugestie, żebym nie pokazywała się w takiej formie. Był moment, że czułam się zawstydzona, że mnie spotkała ta choroba", wyznała.
Nie zdecydowała się jednak na ukrywanie skutków leczenia. Jak wspominała, nie nosiła peruki, co czasem wiązało się z trudnymi reakcjami ludzi.
"Nie chodziłam w peruce, były spojrzenia, które się ode mnie odwracały, ale było też wiele wspaniałych gestów, które dały mi ogromną siłę, żeby iść dalej" – podsumowała.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.