EN_01371932_0026, Manuela Michalak
Fot. TOMASZ URBANEK/Dzien Dobry TVN/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Manuela Michalak wspomina pogrzeb Janusza Dzięcioła. Ujawniła szokującą prawdę

Wciąż ma przy sobie rzecz, która stale jej o nim przypomina

Olga Figaszewska 9 lipca 2021 16:17
EN_01371932_0026, Manuela Michalak
Fot. TOMASZ URBANEK/Dzien Dobry TVN/East News

Janusz Dzięcioł odszedł w 2019 rok. Lubiany uczestnik pierwszej edycji Big Brothera zginął w tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Białym Borze. Jego śmierć wstrząsnęła fanami programu, a także kolegami, z którymi brał udział w show. Manuela Michalak w poruszających słowach wspomina Janusza Dzięcioła. Wciąż ma przy sobie rzecz, która stale jej o nim przypomina...

Manuela Michalak wspomina Janusza Dzięcioła

Wielu nie mogło uwierzyć w informację, które podawały media. Janusz Dzięcioł był jednym z najbardziej lubianych uczestników programu Big Brother. Zwycięzca pierwszej edycji show cieszył się ogromną sympatią ludzi. Zawsze uśmiechnięty, pomocny, troskliwy – człowiek z sercem na dłoni. W rozmowie z serwisem dzieńdobry.tvn.pl, Manuela Michalak wspominała Janusza Dzięcioła. „Janusz wygrał ten program, bo był po prostu wspaniałym człowiekiem. My byliśmy jak ogień i woda. Ja przebojowa, rozrywkowa, otwarta, a on był stonowany, ciepły. I tym zwyciężył, za to ludzie go pokochali i darzyli go wielką sympatią”, dodawała była uczestniczka show.

Informacja o śmierci kolegi z programu była dla niej potężnym ciosem. Był dla Manueli Michalak jak ojciec i opiekun. W ostatnim wywiadzie wyznała, że pamięta bardzo dobrze moment, w którym dowiedziała się o tragicznych wydarzeniach, które rozegrały się w 2019 roku.

„Kończyły się moje wakacje w Egipcie, kiedy dowiedziałam się, że Janusz nie żyje. Nagle telefon się rozdzwonił. Dostałam mnóstwo wiadomości, że jego już z nami nie ma. Odezwały się do mnie osoby, których nawet nie znałam. Wielu ludzi to bardzo dotknęło”, mówiła w rozmowie z dzieńdobry.tvn.pl.

Zobacz też: Janusz Dzięcioł zginął 100 metrów do domu. Przeczuwał własną śmierć?

Odejście Janusza Dzięcioła silnie wpłynęło na życie Manueli Michalak

Na pogrzebie zabrakło większości uczestników programu Big Brother. Manuela Michalak pojawiła się tam razem z Piotrem Lato. „ Tylko ja i Piotrek Lato pojechaliśmy na pogrzeb Janusza. Nikogo więcej z naszej ekipy z Domu Wielkiego Brata nie było”, wyznała.

Nagłe odejście Janusza Dzięcioła uświadomiło gwieździe, że nie należy odkładać niczego na później, zwłaszcza rozmów i czasu spędzanych z ludźmi, których się kocha. Życie przemija i należy korzystać z każdego dnia. 

O koledze z programu przypomina jej codziennie jedna rzecz. „Cały czas mam na kartce nad biurkiem zapisany jego numer telefonu. Miałam kiedyś taką sytuację, że zalałam telefon i straciłam wszystkie kontakty. Kiedy dostałam numer do Janusza, to zapisałam na osobnej karteczce i przypięłam nad biurkiem, żeby jej nie zgubić, nie zapomnieć. Teraz za każdym razem, gdy na nią spoglądam, to mam taką refleksję, że człowiek czasami musi się zatrzymać, zwolnić. Tyle czasu ta kartka wisiała, a ja może raz do niego zadzwoniłam. Teraz już nie zadzwonię. Od tej pory staram się nie uronić ani kropli z czary życia”, zwierzyła się Manuela Michalak. 

Manuela Michalak, Janusz Dzięcioł, Alicja Walczak, 2019 rok
Fot. KAMIL PIKLIKIEWICZ/Dzien Dobry TVN/East News

Manuela Michalak, Janusz Dzięcioł, Alicja Walczak, 2019 rok

Janusz Dzięcioł, 2019
Fot. KAMIL PIKLIKIEWICZ/Dzien Dobry TVN/East News

Janusz Dzięcioł w studio Dzień Dobry TVN 2019 rok

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.