Daniel Qczaj, Qczaj, VIVA! 14/2020
Fot. Mateusz Stankiewicz/SameSame
O TYM SIĘ MÓWI

Mama Qczaja walczy z chorobą. Trener opublikował poruszający wpis

„Proszę o modlitwę, afirmacje… wszystko w cokolwiek wierzycie!”

Olga Figaszewska 16 sierpnia 2022 10:51
Daniel Qczaj, Qczaj, VIVA! 14/2020
Fot. Mateusz Stankiewicz/SameSame

Qczaj zwrócił się do fanów z prośbą o modlitwę. Trener personalny wyznał, że jego mama walczy z chorobą. Opublikował zdjęcie, które opatrzył poruszającym podpisem. To dla całej rodziny trudny czas. „Mama. Pierwsza myśl z którą się budzę. Ostatnia myśl,  która towarzyszy mi gdy zamykam oczy. Śpię niespokojnie budząc się wcześnie. Otwieram oczy i leżę tak przez chwilę, by dotarło do mnie czy to oby nie był sen…”, rozpoczął swój wpis…  Jego słowa chwytają za serce.

Mama Qczaja walczy z chorobą. Poruszający wpis trenera

Życie go mocno poturbowało, ale zawsze znajduje w sobie siłę, by się nie poddać. Zawsze zaraża swoich obserwatorów pozytywną energią, bawi, zaszczepia pasję do zdrowego stylu życia. Daniel Qczaj zabiera też głos w ważnych sprawach i nie boi się mówić o swoich przemyśleniach. Zdarza się, że opowiada również o swoim życiu prywatnym. Ostatnio przeżywa bardzo trudne chwile. Trener personalny przekazał, że jego ukochana mama walczy z chorobą. Qczaj nie może się z tym pogodzić. Każdego dnia budzi się z nadzieją, że diagnoza, którą usłyszała to tylko zły sen. Są przy nim ludzie, którzy okazują mu ogromne wsparcie i siłę do działania. Podziękował wszystkim  za dobre słowa i myśli.

„Moja Mama jest chora. Moja Mama ma nowotwór, raka, „dziada” - jak go sama nazwała. Myśli jak odbijające się od terakoty piłeczki pingpongowe roz*****ją mi mózg. Oddycham. Ja zawsze sobie sam ze wszystkim radziłem. Wesoło, pozytywna energia to do ludzi… dzielić się ile fabryka dała. Gdy smutno to uciec w samotność, destrukcję, dół. Tak było kiedyś ale już nie jest. Łamiącym się głosem, przez zaciśnięte gardło tym razem to ja dziękuję Wam za wsparcie! Jesteście Kochane. Jesteście Kochani. Dziękuję Wam za to dobro, którego po moich story dostałem od Was niezliczone ilości. Wzrusza mnie to bardzo”, napisał.

Zobacz też: Qczaj szczerze o trudnym dzieciństwie i pedofilu-potworze: „Tak naprawdę umarłem mając 7 lat”

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez QCZAJ (@qczaj)

W dalszej części wpisu Daniel Qczaj podkreślił, że dzięki tym wszystkim wiadomościom i obecności bliskich czuje przypływ energii. Wierzy w to, że mama pokona raka. Trener poprosił o modlitwę za jej zdrowie i dobre słowa.

„Kilka dni temu gdy jak grom z nieba spadła na mnie i moich najbliższych ta wiadomość nie wiedziałem co czuć… jak się zachować…co zrobić. Dziś czuję nadludzki przypływ energii, motywacji i determinacji, którą każdego dnia nadal będę dzielił! Będę nadal tryskał energią nie zważając na komentarze z cyklu „mama w szpitalu nie wypada ci nagrywać takich filmów” albo „Już po żałobie. Szybko”. Moja MAMA ŻYJE i żyć będzie a Was Kochani proszę o modlitwę, afirmacje, magiczne bębenki, tańce do księżyca… wszystko w cokolwiek wierzycie! Mama pokona dziada! Znając Jej charakter (po kimś odziedziczyłem tę siłę) 7-ka, bo tyle centymetrów ma dziad🦀 nie będzie jego szczęśliwą liczbą! Ukochojcie moją Mamę… to najlepszy, najcudowniejszy człowiek jakiego znam ❤️😭 MAMUSIU! #inowytrwaj A teraz przytulcie ode mnie kogo kochacie! Ukochuje Was! Daniel”, zakończył.

Życzymy dużo sił i zdrowia. 

Sprawdź też: Bogusław Kaczyński: „Przez lata myślałem, że jestem niezniszczalny”...

Qczaj, mama Qczaja
Fot. screen z YouTube'a Qczaja

Daniel Qczaj, VIVA! 2020 lipiec
Fot. FOT. MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME

Qczaj w sesji VIVY, 2020 rok

TAGI #zdrowie #Qczaj

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.