Małgorzata Foremniak zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie. Wprost mówi o nowym etapie w życiu. „Okazuje się, że już nie musisz płakać"
Czy dojrzałość naprawdę oznacza koniec emocji? Małgorzata Foremniak mówi wprost: dopiero teraz zaczyna się prawdziwa wolność. Aktorka, która niedawno skończyła 59 lat, zaskakuje szczerym wyznaniem o życiowych zmianach, zbliżających się 60. urodzinach i córce, która wybrała zupełnie inną drogę niż sławna mama.

Małgorzata Foremniak znów zachwyca szczerością. Aktorka, która w styczniu skończyła 59 lat, w najnowszym wywiadzie dla programu „Halo tu Polsat” otworzyła się na temat zmian, jakie przyniósł jej czas i życiowe doświadczenia. Dziś patrzy na życie zupełnie inaczej niż kiedyś. Z większym spokojem, dystansem i świadomością siebie.
Małgorzata Foremniak o nowym etapie w życiu
Artystka znana z wielu filmów i seriali przyznała, że dojrzałość okazała się dla niej prawdziwą bramą do wolności. Jak tłumaczy, przez lata ogromną wagę przywiązywała do świata zewnętrznego: pracy, oczekiwań i tego, by zaznaczyć w nim swoją obecność. Teraz jednak wiele się zmieniło. „Wchodzimy w intymną relację z samym sobą. To jest przełożenie zwrotnicy. W pierwszej części życia świat zewnętrzny był dla mnie bardzo ważny, dużo energii wkładałam, żeby w nim zaistnieć. Teraz jestem na innej płaszczyźnie. Jakbym przeżywała życie, ale bohaterowie zamienili się rolami. Teraz jestem obserwatorem i obserwuję siebie w moim życiu", opowiedziała aktorka.
Małgorzata Foremniak porównała także proces dojrzewania do… obierania cebuli. Jak wyjaśniła, to metafora, która najlepiej oddaje drogę, jaką przechodzi człowiek w poszukiwaniu własnej tożsamości. „Zdejmujesz warstwę po warstwie, szczypie cię w oczy, płaczesz, aż w końcu zdejmiesz wszystkie warstwy i okazuje się, że już nie musisz płakać. Po prostu doszłaś do samego środka i już wiesz, kim jesteś", wyznała.

Córka Małgorzaty Foremniak wybrała inną drogę niż sławna mama
Aktorka nie ukrywa również, że zbliżające się 60. urodziny budzą w niej raczej ekscytację niż niepokój. Jak przyznaje z uśmiechem, zamknięcie etapu pięćdziesiątki traktuje jak symboliczny początek czegoś nowego. „Już się cieszę, że odcinam pięćdziesiątkę. Sześćdziesiąt to coś nowego, inny kształt, zupełnie coś innego", zdradziła. Na pytanie, czego dziś najbardziej potrzebuje, odpowiedziała bardzo prosto. „Świętego spokoju. No i zdrowia. Żeby mieć energię, która czasem siada, ale żeby mieć siłę, by robić różne rzeczy", dodała.
W rozmowie pojawił się również wątek jej córki Aleksandry. Choć wiele osób mogło spodziewać się, że pójdzie w ślady znanej mamy, wybrała zupełnie inną drogę zawodową. Zajmuje się psychologią i specjalizuje w traumatologii. Ulubienica publiczności nie kryje z niej ogromnej dumy i z uśmiechem zauważa, że choć pracują w różnych dziedzinach, łączy je podobna wrażliwość na drugiego człowieka. „Ja jestem psycholog domowy. Moja Ola jest psychologiem traumatologiem, więc też jest osobą wnikającą w istotę drugiego tego człowieka, tylko trochę inaczej", zdradziła.
Dziś Małgorzata Foremniak znajduje się w miejscu, w którym, jak sama mówi, wie już, kim jest. I choć życie wciąż przynosi nowe wyzwania, aktorka podchodzi do nich z większym spokojem niż kiedykolwiek wcześniej.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Burza po drugim odcinku programu „Kocham Cię Polsko”. Jedna osoba najbardziej podpadła widzom. W sieci zawrzało
