Maja Rutkowski ujawnia kulisy konfliktu z Felicjańską. Wspomniała o ich spotkaniu sprzed 16 lat
Maja Rutkowski znów zaskakuje. Choć od emisji nowego odcinka „Królowej przetrwania” minęło już sporo czasu, emocje wciąż nie opadły. W najnowszym wywiadzie celebrytka wróciła do głośnego konfliktu z Iloną Felicjańską. I nie pozostawiła na niej suchej nitki.

Nie jest tajemnicą, że między Mają Rutkowski a Iloną Felicjańską od początku iskrzyło. Obie panie spotkały się na planie programu „Królowa przetrwania” i, jak zapamiętali widzowie, ich relacja daleka była od przyjaznej. Napięcie było wyczuwalne niemal w każdym odcinku.
Maja Rutkowski i Ilona Felicjańska. Konflikt w „Królowej przetrwania”
Teraz żona Krzysztofa Rutkowskiego wróciła do tamtych wydarzeń i jasno dała do zrozumienia, że nie zmieniła zdania. W rozmowie z serwisem Pomponik.pl przyznała, że niektóre sytuacje do dziś budzą w niej silne emocje. Przypomnijmy, że w trakcie programu nie brakowało ostrych wymian zdań. Jedna z nich dotyczyła bardzo osobistych tematów, m.in. kwestii alimentów oraz relacji rodzinnych. To właśnie wtedy Felicjańska miała wytknąć Rutkowski hipokryzję, co tylko podgrzało atmosferę.
Dziś Maja nie ukrywa, że tamte słowa wciąż w niej rezonują. Jednocześnie zaznacza, że sama przeszła w życiu trudne chwile i doskonale wie, czym jest walka o stabilność. „Ja nie chcę się wypowiadać nawet. Ja się nie interesowałam, jaką ona miała przeszłość. Mi się przypomniało, że ona w 2010 to mógł być, gdzieś ją widziałam, jak wsiadała w Mrągowie ze swoim mężem. Ostatnio sobie przejrzałam, jak to było z tymi alimentami. Ja się staram być najlepszą mamą i dla Kai i Krzysia. Też było mi ciężko. Były momenty, że nie miałam pieniędzy, otwierałam firmę...", podkreśliła.
CZYTAJ TEŻ: Gwiazda serialu „Ojciec Mateusz" w żałobie. Tuż przed świętami straciła bliską osobę

Ostra wymiana zdań i zarzuty o hipokryzję
Jednak najmocniejsze słowa padły w kontekście moralizowania. Rutkowski jasno zaznaczyła, że jej zdaniem Ilona Felicjańska nie jest osobą, która powinna pouczać innych. Mimo to celebrytka stara się zachować pewien dystans. Jak sama mówi, nie chce mówić źle o innych, nawet jeśli ma ku temu powody. Jej zdaniem czasem lepiej po prostu zamilknąć.
W rozmowie pojawił się także wątek motywacji do udziału w programie. Rutkowski podkreśliła, że nie przyszła do „Królowej przetrwania”, by kogokolwiek oceniać czy krytykować. „Nie chcę o nikim źle mówić, bo jeśli o kimś za dużo dobrego nie możesz powiedzieć, to lepiej niech to będzie cisza", mówi.
Nie zabrakło też sugestii, że zachowanie Felicjańskiej może wynikać z nierozwiązanych problemów i nagromadzonych emocji. Maja zwróciła uwagę, że w takich sytuacjach często pojawia się żal i poczucie niespełnienia. Czy ten konflikt ma jeszcze szansę na zakończenie? Na razie nic na to nie wskazuje. „W takich ludziach jest dużo żalu. "Mi się nie udało", "Ja bym chciała inaczej żyć, ale mi nie wyszło" (...) Ja się staram być dobrym człowiekiem, nikomu nie ubliżać. (...) Ja nie chciałam w programie nikomu sprawiać przykrości. Każdy nosi swoje kłody, ma swoją przeszłość. Ja nie poszłam do programu, by zwracać uwagę "jesteś taka...", ale moim ciepłem, rozmową naprowadzić na dobrą drogę. Czy to się udało, czy nie? Niech widzowie ocenią", podsumowała.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Janja Lesar szczerze o uczuciach do Katarzyny Zillmann: „Od razu się zakochałam”. To nie koniec wyznań!
