Maciej Pela czekał na randkę, ale nikt nie przyszedł. Nagle wspomniał o "Love is Blind"
Tego wieczoru wszystko miało potoczyć się zupełnie inaczej. Maciej Pela pojawił się na umówionym spotkaniu, jednak po drugiej stronie stołu czekało na niego jedynie puste krzesło. Tancerz nie zamierzał jednak ukrywać tego, co się wydarzyło. Wręcz przeciwnie – pokazał wszystko fanom i po raz kolejny udowodnił, że nawet z trudnych sytuacji potrafi wyciągnąć sporą dawkę humoru.

Maciej Pela nie ma ostatnio powodów do narzekania na nudę. W jego życiu prywatnym i zawodowym dzieje się naprawdę dużo, a kolejne wydarzenia regularnie trafiają na jego profil w mediach społecznościowych. Tym razem tancerz podzielił się historią, która mogłaby zepsuć humor niejednej osobie. Osoba, z którą był umówiony na spotkanie, nie pojawiła się na miejscu. Zamiast jednak ukrywać rozczarowanie, Pela pokazał fanom puste krzesło przy stoliku i skomentował wszystko w swoim stylu. Jego reakcja szybko przyciągnęła uwagę internautów.
Maciej Pela pokazał puste krzesło. Tak wyglądał jego wieczór
Maciej Pela od miesięcy pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi obserwatorami. W mediach społecznościowych relacjonuje zarówno zawodowe wyzwania, jak i wydarzenia z życia prywatnego. Ostatnio informował między innymi o sprzedaży domu, który dzielił z Agnieszką Kaczorowską, oraz o przeprowadzce do nowego mieszkania.
28 maja 2026 r. podzielił się jednak historią, która błyskawicznie przyciągnęła uwagę internautów.
Na Instagramie opublikował zdjęcie wykonane w restauracji. Na fotografii widoczna była część jego twarzy oraz puste krzesło stojące po drugiej stronie stołu. Szybko okazało się, że osoba, z którą był umówiony, nie pojawiła się na spotkaniu.
Dla wielu osób taka sytuacja byłaby powodem do frustracji. Maciej Pela postanowił jednak zareagować zupełnie inaczej.
"Moje bingo na 2026". Tancerz nie stracił poczucia humoru
Zamiast narzekać, tancerz postawił na autoironię. Do zdjęcia dodał krótki komentarz, który natychmiast zwrócił uwagę obserwatorów.
„Moje bingo na 2026 zostało wzbogacone o nową pozycję: 48. umów się, nie przyjdź” – napisał, dodając rozbawioną emotikonę.
Tym samym pokazał, że nawet nieprzyjemne doświadczenia nie są w stanie odebrać mu dystansu do siebie. To właśnie taka reakcja sprawiła, że jego relacja szybko zaczęła być komentowana przez internautów.

Maciej Pela nawiązał do "Love is Blind"
To nie był koniec żartów. W kolejnej relacji Maciej Pela ponownie wrócił do całej sytuacji i tym razem postanowił nawiązać do popularnego programu „Love is Blind”.
„Love is Blind” edycja 2. jest moja! Umiem z********e rozmawiać z krzesłem, więc ze ścianą też dam radę” – napisał.
Krótki wpis pokazał, że tancerz nie zamierza rozpamiętywać sytuacji i wciąż podchodzi do niej z dużym luzem. To właśnie ten komentarz wywołał kolejną falę reakcji wśród jego obserwatorów.

Potwierdził, że chodziło o randkę
Później Maciej Pela odniósł się do całego zdarzenia w rozmowie z serwisem Plotek. Potwierdził, że spotkanie miało charakter randki.
Jak przyznał, ogromnym zaskoczeniem okazała się dla niego liczba wiadomości, które otrzymał od internautów po publikacji relacji. Według jego słów liczba takich wiadomości przekroczyła setkę.
Tancerz zwrócił również uwagę, że wiele osób dzieliło się z nim podobnymi doświadczeniami. Z przekazanych mu historii wynikało, że z takimi sytuacjami często mierzą się kobiety.
Ważny apel Macieja Peli do obserwatorów
Choć cała historia rozpoczęła się od żartobliwej relacji, Maciej Pela postanowił poruszyć również poważniejszy temat.
"Chcąc natomiast przekuć tę sytuację w coś wartościowego, to chciałbym powiedzieć wszystkim osobom, którym zdarzyło się być na moim miejscu - to nie wasza wina, że ktoś was zghostował, wszystko z wami w porządku" - podkreślił w rozmowie z Plotkiem.
W życiu Macieja Peli nie brakuje zmian
Ostatnie miesiące są dla Macieja Peli czasem wielu zmian. Tancerz informował fanów o sprzedaży domu, który dzielił z Agnieszką Kaczorowską, a także o przeprowadzce do nowego mieszkania. Zapowiadał również nowości związane z życiem zawodowym.
W mediach społecznościowych odpowiadał także na pytania dotyczące swojej przyszłości. Gdy jeden z obserwatorów zapytał, czy wierzy, że założy jeszcze rodzinę, opublikował zdjęcie swoich córek i odpowiedział krótko: „Mam rodzinę”.
Odniósł się również do pojawiających się spekulacji dotyczących jego relacji z Edytą Folwarską. Zapewnił, że łączy ich wyłącznie przyjaźń.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.